Świetna czekoladowa, troszkę gumiasta polewa (pomada raczej) powstanie, gdy wymieszasz rozpuszczoną w kąpieli wodnej mleczną lub gorzką czekoladę 100 gram z 2 łyżkami mleka oraz 1 łyżką marmolady pomarańczowej. Przyozdabiasz posiekaną kandyzowaną skórką pomarańczową i pozostawiasz 1 dzień do zastygnięcia. Zdjęcie polewy wkleję wieczorem - w tej chwili nie mam dostępu do fotek.
do bialek i cukru pudru dodaje tez niewielka ilosc kartoflanki - swietnie sie wszystko trzyma i po krotkim czasie robi sie twarda lukrowa skorupka. no i oczywiscie dodaje barwniki, najczesciej w plynie.
Jak lubisz ten lukier to polecam do keksa jako polewe. W Szkocji takiego keksa smaruje sie gruba warstwa tego lukru (zwanego tutaj royal icing). powiezchnia nie powinna byc gladka - raczej 'karpatkowa'. przygotowuje sie to nawet tydzien przed spozyciem. Cos fajnego.
i jeszcze jeden sposob na wykorzystanie lukru- tym razem na zaskoczenie gosci- na czyms zaroodpornym (!) wylozyc folie aluminiowa, na nia nalozyc kilka kulek lodow i wszystko przykryc tym lukrem, po czym na min. 1h wstawic do lodowki. lukier musi byc dosc twardy tzn. taki zeby nie zostawal na palcach. Jak juz jest twardy wkladamy calosc na moment do rozgrzanego piekarnika (gora 2 min). lukier lekko sie zrumieni a lody nie roztopia. no i goscie pomysla ze dostali beze a tymczasem pod spodem bedzie lodowa niespodzianka.
Tak wygląda niedługo po nałożeniu na ciasto lub ciastka. Po 1 dniu gęstnieje i jak pisałam staje się lekko gumowa. Jeśli przygotowujemy ją z mlecznej czekolady, warto dodatkowo wsypać łyżkę gorzkiego ciemnego kakao.
bardzo prosze o pomysly+przepisy najlepsze na lukier i polewy:)))zdjecia mile widziane:))pozdrawiam
Świetna czekoladowa, troszkę gumiasta polewa (pomada raczej) powstanie, gdy wymieszasz rozpuszczoną w kąpieli wodnej mleczną lub gorzką czekoladę 100 gram z 2 łyżkami mleka oraz 1 łyżką marmolady pomarańczowej. Przyozdabiasz posiekaną kandyzowaną skórką pomarańczową i pozostawiasz 1 dzień do zastygnięcia.
Zdjęcie polewy wkleję wieczorem - w tej chwili nie mam dostępu do fotek.
Bardzo dobry lukier powstaje po dokładnym zmieszaniu mikserem szklanki cukru pudru i jednego białka. Można dodać trochę soku z cytryny.
..zawsze mozna pójść na łatwiznę i zakupić tzw pisaki do zdobienia.. mozna nimi wyczarować dowolne wzorki :)
do bialek i cukru pudru dodaje tez niewielka ilosc kartoflanki - swietnie sie wszystko trzyma i po krotkim czasie robi sie twarda lukrowa skorupka.
no i oczywiscie dodaje barwniki, najczesciej w plynie.
To moja ulubiona wersja lukru! Tylko jajka wyszorować i sparzyć przed użyciem.
Jak lubisz ten lukier to polecam do keksa jako polewe. W Szkocji takiego keksa smaruje sie gruba warstwa tego lukru (zwanego tutaj royal icing). powiezchnia nie powinna byc gladka - raczej 'karpatkowa'. przygotowuje sie to nawet tydzien przed spozyciem. Cos fajnego.
i jeszcze jeden sposob na wykorzystanie lukru- tym razem na zaskoczenie gosci- na czyms zaroodpornym (!) wylozyc folie aluminiowa, na nia nalozyc kilka kulek lodow i wszystko przykryc tym lukrem, po czym na min. 1h wstawic do lodowki. lukier musi byc dosc twardy tzn. taki zeby nie zostawal na palcach. Jak juz jest twardy wkladamy calosc na moment do rozgrzanego piekarnika (gora 2 min). lukier lekko sie zrumieni a lody nie roztopia. no i goscie pomysla ze dostali beze a tymczasem pod spodem bedzie lodowa niespodzianka.
Tak wygląda niedługo po nałożeniu na ciasto lub ciastka. Po 1 dniu gęstnieje i jak pisałam staje się lekko gumowa.
Jeśli przygotowujemy ją z mlecznej czekolady, warto dodatkowo wsypać łyżkę gorzkiego ciemnego kakao.
O jej! Jakie smakowite zdjęcie. Aż poczułam zapach