Witam!!! Uczę się na prawko,i mam problem ze zmianą biegów.Po prostu nie wiem kiedy mam je zmienić,a kiedy jechać na 2 czy trójce itd.???Jazdę mam na punto grande.Odp.proszę.Pozdrawiam!!!
morisek, obserwuj obrotościomierz. to ten drugi "zegar" na tablicy rozdzielczej, obok prędkości. jeśli obroty będą ok 2500-3000 możesz pokusić się o zmianę ;) jeśli oczywiście nie słyszysz silnika, że ryczy jak zarzynane zwierzę ;)
jeszcze jedno. jeśli chcesz szybko przyspieszać - tzn w krótkim czasie osiągnąć większą prędkość - co np. jest potrzebne przy wyprzedzaniu - obroty silnika powinny być wysokie - bieg musi być ustawiony niższy np. 3 (w większości aut to optymalny bieg do wyprzedzania, przy wyższych zwykłe auta po prostu "mulą") - czyli w przypadku gdybyś sobie jechała np. 80/h dajmy na to na 4 biegu, miała przed sobą auto jadące podobnie i chciała docisnąć, zeby szybko wyprzedzić bo np. na przeciw coś moze zaraz jechać... redukujesz do 3 (słyszysz jak silnik zaczyna dawać czadu) i zaczynasz wyprzedzać. ;) to tak na przykład... wszystko zależy często od auta jakim jeździsz.
Hej,jak miałam jazdę to instruktor zaraz na początku mnie nauczył że: drugi bieg wrzucam po rozpędzeniu auta,na liczniku ma być szybkość ok. 20km trzeci bieg,jeśli na liczniku jest już 40km czwarty bieg przy 60km a piaty przy 80km Mi te wskazówki na początku bardzo dużo pomogły bo obroty silnika to była dla mnie czarna magia :)
Owszem uczą tak dla uproszczenia, jednak silniki są różne i to nie zawsze ma odniesienie do rzeczywistości :) a obroty na wskaźniku to prosta sprawa, wystarczy na niego zerkać ;)
mnie tez instruktor uczyl przy jakiej predkosci zmieniac bieg, ale przyznje, ze nie zawsze sie to sprawdza. Wszystko zalezy od samochodu. jak jezdzilam benzyniakiem to nawet nawet to sie sprawdzilo. Teraz jezdze dieslem i najpierw patrzylam na obroty, bo dwojke zamiast przy 20km/h moge spokojnie wrzucic przy 30. Najlepiej mi sie jedzie jak nie patrze na zegary tylko slucham slinika. Z czasem ma sie w tym wprawe i mozna nawet gadac podczas jazdy a biegi samemu dobrze sie zmienia.
Na początku warto stosować się do prędkości. a z biegiem czasu zacznie się słyszeć silnik - kiedy potrzebuje zmiany.
każdy samochód dostosowuje się do jeżdżącego. Kiedy teściowie wzięli nasze tico - o mało uszy mi nie odpadły jak teść katował silnik na niskim biegu (wcześniej jeździł dużym fiatem). Z biegiem czasu autko przyzwyczaiło się do takiego sposobu zmiany biegów. I "normalna" jazda zaczęła stanowić dla niego problem
Witam!!! Uczę się na prawko,i mam problem ze zmianą biegów.Po prostu nie wiem kiedy mam je zmienić,a kiedy jechać na 2 czy trójce itd.???Jazdę mam na punto grande.Odp.proszę.Pozdrawiam!!!
morisek, obserwuj obrotościomierz. to ten drugi "zegar" na tablicy rozdzielczej, obok prędkości.
jeśli obroty będą ok 2500-3000 możesz pokusić się o zmianę ;) jeśli oczywiście nie słyszysz silnika, że ryczy jak zarzynane zwierzę ;)
jeszcze jedno.
jeśli chcesz szybko przyspieszać - tzn w krótkim czasie osiągnąć większą prędkość - co np. jest potrzebne przy wyprzedzaniu - obroty silnika powinny być wysokie - bieg musi być ustawiony niższy np. 3 (w większości aut to optymalny bieg do wyprzedzania, przy wyższych zwykłe auta po prostu "mulą") - czyli w przypadku gdybyś sobie jechała np. 80/h dajmy na to na 4 biegu, miała przed sobą auto jadące podobnie i chciała docisnąć, zeby szybko wyprzedzić bo np. na przeciw coś moze zaraz jechać... redukujesz do 3 (słyszysz jak silnik zaczyna dawać czadu) i zaczynasz wyprzedzać. ;) to tak na przykład... wszystko zależy często od auta jakim jeździsz.
Hej,jak miałam jazdę to instruktor zaraz na początku mnie nauczył że:
drugi bieg wrzucam po rozpędzeniu auta,na liczniku ma być szybkość ok. 20km
trzeci bieg,jeśli na liczniku jest już 40km
czwarty bieg przy 60km
a piaty przy 80km
Mi te wskazówki na początku bardzo dużo pomogły bo obroty silnika to była dla mnie czarna magia :)
no właśnie mnie też tak uczy instruktor. A pozatym słyszę kiedy silnik "prosi" o wyższy bieg jeśłi ja się zapomnę ;)
mnie też tak uczono, :)
Owszem uczą tak dla uproszczenia, jednak silniki są różne i to nie zawsze ma odniesienie do rzeczywistości :) a obroty na wskaźniku to prosta sprawa, wystarczy na niego zerkać ;)
mnie tez instruktor uczyl przy jakiej predkosci zmieniac bieg, ale przyznje, ze nie zawsze sie to sprawdza. Wszystko zalezy od samochodu. jak jezdzilam benzyniakiem to nawet nawet to sie sprawdzilo. Teraz jezdze dieslem i najpierw patrzylam na obroty, bo dwojke zamiast przy 20km/h moge spokojnie wrzucic przy 30. Najlepiej mi sie jedzie jak nie patrze na zegary tylko slucham slinika. Z czasem ma sie w tym wprawe i mozna nawet gadac podczas jazdy a biegi samemu dobrze sie zmienia.
Nie każdy samochód ma obrotomierz.
Na początku warto stosować się do prędkości. a z biegiem czasu zacznie się słyszeć silnik - kiedy potrzebuje zmiany.
każdy samochód dostosowuje się do jeżdżącego. Kiedy teściowie wzięli nasze tico - o mało uszy mi nie odpadły jak teść katował silnik na niskim biegu (wcześniej jeździł dużym fiatem). Z biegiem czasu autko przyzwyczaiło się do takiego sposobu zmiany biegów. I "normalna" jazda zaczęła stanowić dla niego problem
Dzięki za wszystkie odpowiedzi.Teraz mi tak jakoś lżej.Fajnie, że można na WAS polegać.Pozdrawiam!!!!
I ja rowniez podobnie.