Wiesz pewnie ze wolno. I ja rozumoiem, ze jestesmy tutaj rozni, mamy rozne poczucie humoru i rozne zrozumienie swiata oraz tego co nam jest winny swiat a co my swiatu oraz jak odbieramy naszych (w wypadku forum) czytelnikow. Jednak tu czy w zyciu realnym jak odnosimy sie do innych tak i oni odniosa sie do nas. Jezeli ktos jak Ty wchodzi tutaj i od razu ma pretensje ze nikt natychmiast nie zareagowal na jego prosbe, a wszelkie proby pozniejszej pomocy odrzuca bo tez mu nie pasuja to niestety taka osoba nie powinna sie dziwic ze dostanie reprymende i zostanie przywolana do porzadku przez innych. Tym bardziej jesli jest to osoba dorosla a nie malutkie kaprysne dziecko.
To na tyle. Napewno jestes mila i wartosciowa osoba - daj sie poznac z tej strony a zobaczysz, ze tym samym bedzie Ci odplacone. Nikt tutaj nie chce Ci zle. Mialas, z jakiego powodu by to nie bylo, hmmm jakby to powiedziec nieszczsliwe wejscie. Pozdrawiam i wesolych swiat zycze!
Potknęłaś się w progu. Dobrze, że nie upadłaś, nawet już nie krzyczysz. Uśmiechnij się, popatrz w stare wpisy, nikt nic nikomu nie zabrania. Ten miesiąc jest miesiącem życzliwości.
Podpisuję się pod tym W życiu na co dzień dobieramy sobie przyjaciół a dla reszty powinniśmy mieć minimum chociaż życzliwości i zrozumienia(my też nie dla wszystkich jesteśmy ideałami)Tak samo tutaj Co prawda nie jestem tu długo ale jeśli widzę że gdzieś w danej chwili za bardzo odstaję czekam-idę dalej.A z tego co czytam i widzę to każdy tutaj ma i wady i zalety-jak ja i po prostu bądźmy elastyczni i dajmy z siebie ciepła ile możemy-O matko jaka ze mnie mądrala
Kasiu,ja się tutaj bardzo dużo nauczyłam,zaznałam też bardzo dużo przykrości i złośliwości,prawie pod każdym moim wpisem oblewano mnie kubełkiem wody:) jak coś napiszę,zaraz mi się dostaje:(( dostałam też dużo mądrych rad ,od osób którzy nas młodych rozumieją i chcą z nami rozmawiać i dziękuję im za to.Zobaczysz sama co będzie w tym wątku,znów mi się dostanie.Lajan napisał że to miesiąc życzliwości,w w wątku o ostrzeżeniu dla właścicieli psów,jakoś tego nie odczułam,przeciwnie było mi bardzo smutno,lepiej milczeć! nie zakładać wątków nawet z dobrej chęci.
Możesz mi przypomnieć ten wątek? Czy coś tam wpisałem? Raczej nie. Mam swoje ukochane psice i nie rozumiem do czego odnosisz. Czy do życzliwości czy do czegoś złego.
Kochana! Załozyłaś kolejny temat, a tak własciwie to o czym? Widzę, ze jesteś niezadowolona z jakiego powodu- a tak konkretnie? z jakiego? Zrozumiałam, że przykro Ci, ze nie masz wpisów w swoim temacie... A zdajesz sobie sprawę, zę nikt tutaj nie jest zawodowym "odpisywaczem"? Zdajesz sobie sprawę, ze za tydzień jest Wigilia i w związku z tym masa spraw na głowie? Zdajesz spobie sprawę, ze równie dobrze ja bym mogła założyć temat, zę łapię depresję z tego powodu, że nie odpisałaś w moim ani jednym temacie? Ciekawe jak byś się poczuła, gdyby każdy aktywnie piszący uzytkownik założył temat o dole spowodowanym brakiem Twojego wpisu. I skad bys miała brać czas, zeby odpisać na kilkadziesiąt jednogłosnie brzmiacych wpisów...
Rozumiem, ze chcesz być zauważona, pozdrowiona, ze chcesz się wpisać w tę barwną forumową społeczność, nic w tym dziwnego, chyba kazdemu jest miło. Ale jeśli tak chcesz to uzyskać- to kurcze, kiepsko to widzę. Zapraszam do kawiarenki, napij się z nami kawy/herbaty/soku/ piwa/ mleka/ wina, posiedź przy kominku, opowiedz, jak Ci minąl dzień, posłuchamy, odpowiemy, albo pomilczymy razem. Tylko, prosze, nie zachowuj się jak mała rozkapryszona dziewczynka, któa przybiega pokazać dorosłym, jakiego fajnego robaka wygrzebała. A jak dorośli sa zajęci, to dziewczynka zaczyna płakać, zę stłukła sobie kolanko i zaczyna tupać nóżkami. Serdecznie zapraszam do kawiarenki- czuj się, jak u siebie w domu.
No tak :) Bo zapomniałam powiedzieć Ci Meggiekasia, że mamy myszkę oswojoną w kawiarence- zostawiamy dla niej okruszki i rózne smakołyki, Bodek skombinował dla niej kubraczek. Uważaj na Koralika! :)
Czy przygarnęliście moją domową myszę? Mam zwierzątko w kuchni - o jego bytności świadczą pozostałości toaletowe. Natomiast sama, pierwszy raz odkąd mieszkamy od jesieni z myszami (blok stoi między działkami i na jesień, co roku, zawsze ciągną do ciepła), nie widziałam jej, nie słyszałam. Nie chrobocze, co więcej nie chce ruszyć trutki - i może już wiem dlaczego..przekarmiona wspaniałościami przez Wż-etową brać
..podobno wolno nam o nich mowic.. mysle sobie,ze jesli chce sie czlowieka wysmiac,byc zlosliwym..lepiej milczec..
Wiesz pewnie ze wolno. I ja rozumoiem, ze jestesmy tutaj rozni, mamy rozne poczucie humoru i rozne zrozumienie swiata oraz tego co nam jest winny swiat a co my swiatu oraz jak odbieramy naszych (w wypadku forum) czytelnikow. Jednak tu czy w zyciu realnym jak odnosimy sie do innych tak i oni odniosa sie do nas. Jezeli ktos jak Ty wchodzi tutaj i od razu ma pretensje ze nikt natychmiast nie zareagowal na jego prosbe, a wszelkie proby pozniejszej pomocy odrzuca bo tez mu nie pasuja to niestety taka osoba nie powinna sie dziwic ze dostanie reprymende i zostanie przywolana do porzadku przez innych. Tym bardziej jesli jest to osoba dorosla a nie malutkie kaprysne dziecko.
To na tyle. Napewno jestes mila i wartosciowa osoba - daj sie poznac z tej strony a zobaczysz, ze tym samym bedzie Ci odplacone. Nikt tutaj nie chce Ci zle. Mialas, z jakiego powodu by to nie bylo, hmmm jakby to powiedziec nieszczsliwe wejscie. Pozdrawiam i wesolych swiat zycze!
Potknęłaś się w progu. Dobrze, że nie upadłaś, nawet już nie krzyczysz. Uśmiechnij się, popatrz w stare wpisy, nikt nic nikomu nie zabrania. Ten miesiąc jest miesiącem życzliwości.
Podpisuję się pod tym W życiu na co dzień dobieramy sobie przyjaciół a dla reszty powinniśmy mieć minimum chociaż życzliwości i zrozumienia(my też nie dla wszystkich jesteśmy ideałami)Tak samo tutaj Co prawda nie jestem tu długo ale jeśli widzę że gdzieś w danej chwili za bardzo odstaję czekam-idę dalej.A z tego co czytam i widzę to każdy tutaj ma i wady i zalety-jak ja i po prostu bądźmy elastyczni i dajmy z siebie ciepła ile możemy-O matko jaka ze mnie mądrala
E tam bardzo milo i madrze piszesz
Kasiu,ja się tutaj bardzo dużo nauczyłam,zaznałam też bardzo dużo przykrości i złośliwości,prawie pod każdym moim wpisem oblewano mnie
kubełkiem wody:) jak coś napiszę,zaraz mi się dostaje:(( dostałam też dużo mądrych rad ,od osób którzy nas młodych rozumieją i chcą z nami rozmawiać i dziękuję im za to.Zobaczysz sama co będzie w tym wątku,znów mi się dostanie.Lajan napisał że to miesiąc życzliwości,w w wątku o ostrzeżeniu dla właścicieli psów,jakoś tego nie odczułam,przeciwnie było mi bardzo smutno,lepiej milczeć! nie zakładać wątków nawet z dobrej chęci.
Możesz mi przypomnieć ten wątek? Czy coś tam wpisałem? Raczej nie. Mam swoje ukochane psice i nie rozumiem do czego odnosisz. Czy do życzliwości czy do czegoś złego.
http://wielkiezarcie.com/forum_watek.php?id=212509&post=212509&offset=20
Nie rozumiem, słowa żadnego tam nie napisałem. Czytałem wątek, ale głosu nie zabierałem.
:)) Napisałeś wyżej w tym wątku do Kasi, o miesiącu życzliwości:) ja tylko dałam przykład
OK
Załozyłaś kolejny temat, a tak własciwie to o czym?
Widzę, ze jesteś niezadowolona z jakiego powodu- a tak konkretnie? z jakiego?
Zrozumiałam, że przykro Ci, ze nie masz wpisów w swoim temacie... A zdajesz sobie sprawę, zę nikt tutaj nie jest zawodowym "odpisywaczem"? Zdajesz sobie sprawę, ze za tydzień jest Wigilia i w związku z tym masa spraw na głowie?
Zdajesz spobie sprawę, ze równie dobrze ja bym mogła założyć temat, zę łapię depresję z tego powodu, że nie odpisałaś w moim ani jednym temacie?
Ciekawe jak byś się poczuła, gdyby każdy aktywnie piszący uzytkownik założył temat o dole spowodowanym brakiem Twojego wpisu.
I skad bys miała brać czas, zeby odpisać na kilkadziesiąt jednogłosnie brzmiacych wpisów...
Rozumiem, ze chcesz być zauważona, pozdrowiona, ze chcesz się wpisać w tę barwną forumową społeczność, nic w tym dziwnego, chyba kazdemu jest miło. Ale jeśli tak chcesz to uzyskać- to kurcze, kiepsko to widzę.
Zapraszam do kawiarenki, napij się z nami kawy/herbaty/soku/ piwa/ mleka/ wina, posiedź przy kominku, opowiedz, jak Ci minąl dzień, posłuchamy, odpowiemy, albo pomilczymy razem.
Tylko, prosze, nie zachowuj się jak mała rozkapryszona dziewczynka, któa przybiega pokazać dorosłym, jakiego fajnego robaka wygrzebała. A jak dorośli sa zajęci, to dziewczynka zaczyna płakać, zę stłukła sobie kolanko i zaczyna tupać nóżkami.
Serdecznie zapraszam do kawiarenki- czuj się, jak u siebie w domu.
Tylko niech nie rozdepcze Koralika.
No tak :)
Bo zapomniałam powiedzieć Ci Meggiekasia, że mamy myszkę oswojoną w kawiarence- zostawiamy dla niej okruszki i rózne smakołyki, Bodek skombinował dla niej kubraczek.
Uważaj na Koralika! :)
Czy przygarnęliście moją domową myszę?
Mam zwierzątko w kuchni - o jego bytności świadczą pozostałości toaletowe. Natomiast sama, pierwszy raz odkąd mieszkamy od jesieni z myszami (blok stoi między działkami i na jesień, co roku, zawsze ciągną do ciepła), nie widziałam jej, nie słyszałam. Nie chrobocze, co więcej nie chce ruszyć trutki - i może już wiem dlaczego..przekarmiona wspaniałościami przez Wż-etową brać