mój Mąż najpierw taką goloneczkę chwilę gotuje w wodzie z przyprawami (pieprz, ziele angielskie, liść laurowy), żeby nabrała wilgoci a potem wrzuca do piekarnika i piecze polewając piwkiem. Wiem, że jakoś pod koniec ostro podkręca temperaturę i polewa piwem, żeby uzyskać tę cudowną chrupiącą skórkę :D MNIAM! :))))
Ja ostatnio robiłam golonkę peklowaną w ten sposób, że najpierw ją lekko podgotowałam (tak ok. 1,5 godziny, ważne, żeby, żeby golonki nie rozgotować). Potem ponacinałam skórkę ostrym nożem w kratkę, posmarowałam sosem i wstawiłam do gorącego piekarnika. W trakcie pieczenia kilkakrotnie smarowałam sosem. Pieczemy do miękkości i uzyskania pięknego koloru. Sos do smarowania zrobiłam z sosu sojowego, 1 łyżeczki miodu, 2-3 łyżek piwa - można dodać jeszcze inne przyprawy takie ulubione. Podałam je z kapustą kiszoną zasmażaną z dużą ilością grzybów.
dostałem od znajomych cudną golonkę peklowaną i nie wiem co z nią można zrobić?
może ktoś mi podpowie?
Mozna ją zrobić w galarecie.
Zawinąć w folię aluminiową i upiec.Pieczona jest przepyszna!!
mój Mąż najpierw taką goloneczkę chwilę gotuje w wodzie z przyprawami (pieprz, ziele angielskie, liść laurowy), żeby nabrała wilgoci a potem wrzuca do piekarnika i piecze polewając piwkiem. Wiem, że jakoś pod koniec ostro podkręca temperaturę i polewa piwem, żeby uzyskać tę cudowną chrupiącą skórkę :D MNIAM! :))))
Ja ostatnio robiłam golonkę peklowaną w ten sposób, że najpierw ją lekko podgotowałam (tak ok. 1,5 godziny, ważne, żeby, żeby golonki nie rozgotować). Potem ponacinałam skórkę ostrym nożem w kratkę, posmarowałam sosem i wstawiłam do gorącego piekarnika. W trakcie pieczenia kilkakrotnie smarowałam sosem. Pieczemy do miękkości i uzyskania pięknego koloru. Sos do smarowania zrobiłam z sosu sojowego, 1 łyżeczki miodu, 2-3 łyżek piwa - można dodać jeszcze inne przyprawy takie ulubione. Podałam je z kapustą kiszoną zasmażaną z dużą ilością grzybów.