i będę jeszcze do 31.12.08 gdy nastąpi losowanie los milionos...wierzymy,albo nie w Świętego Mikołaja,to dlaczego nie wierzyć w wygraną.Kiedyś często wysyłałam różne krzyżówki...i również często wygrywałam. Ślubny mówi co prawda,że największą moją wygraną jest on właśnie on...ale czasami ...many,many, many....tez dają szczęście...
Nooo, to ciekawe, ale gdzieś czytałam że wiara czyni cuda, wystarczy mocno w coś uwierzyć, wyobrażać to sobie, myśleć że już się nasze życzenie spełniło...no i to ma działać. To ma mieć związek z podświadomością, jeżeli odpowiednio ją ukierunkujemy, ona tak pokieruje naszym życiem, że nasze życzenie się spełni...ważne tu jest chyba też pozytywne myślenie i pozytywne ustosunkowanie do życia i do innych ludzi. To tyle co pamiętam...a może by tak spróbować? Basieńko - wczuwaj się nadal w rolę milionerki...trzymam kciuki! Oczywiście odpalisz procent za poradę?
Procent oczywiście a może tak następny zlot Żarłoków zorganizuję. Za bardzo w wygrane nie wierzę,ale wysyłałam już totolotka,gdy padł serwer,niestety wtedy nawet najmniejszej wygranej nie było. W lidlu teraz tez namawiają do większych zakupów kusząc wycieczką do Brazylii. Fajnie byłoby tam pojechać. .
Jak wygrasz to zwiedzisz i Brazylię z całą rodziną, bliższą i dalsza hihih i pewnie na coś jeszcze innego wystarczy...ech, rozmarzyłam się...może totka puszcze? Czasem puszczam na kumulacje, raz nawet trójeczkę ustrzeliłam! Zwróciło się za te wcześniej puszczone zakłady, bo gram baaardzo rzadko...trzymam się zasady ze szczęściu czasem trzeba pomóc, ale jak mam wygrać to i tak wygram, zawsze obstawiam jeden zakład :) ostatnio grałam jak było chyba 30 milionów...taka suma to potrafi przyprawić o zawrót głowy hihi! Ale poza tą trójeczką w totka to nigdy nic nie wygrałam...no chyba że - idąc tropem Twojego męża - dla mnie mój mężuś to także największa wygrana w życiu, i córunia - mój największy skarbek...oby tylko oboje byli zdrowi, to już nawet bez wygranej w totka się obędzie :) Nawet nie mając zawrotnej sumy na koncie mozna być szczęśliwym, najważniejsze to umieć się cieszyć każdym dniem spędzonym z ukochanymi osobami...żadne pieniądze tego nie zastąpią.
Użytkownik Janek napisał w wiadomości: > ...a do tego czasu...pośpiewajmy sobie...i tą też ........a ta to spełnia > wszystkie marzenia ...chociaż taka stara .....znalazłemmłodszewykonanie
i będę jeszcze do 31.12.08 gdy nastąpi losowanie los milionos...wierzymy,albo nie w Świętego Mikołaja,to dlaczego nie wierzyć w wygraną.Kiedyś często wysyłałam różne krzyżówki...i również często wygrywałam.
Ślubny mówi co prawda,że największą moją wygraną jest on właśnie on...ale czasami ...many,many, many....tez dają szczęście...
Nooo, to ciekawe, ale gdzieś czytałam że wiara czyni cuda, wystarczy mocno w coś uwierzyć, wyobrażać to sobie, myśleć że już się nasze życzenie spełniło...no i to ma działać. To ma mieć związek z podświadomością, jeżeli odpowiednio ją ukierunkujemy, ona tak pokieruje naszym życiem, że nasze życzenie się spełni...ważne tu jest chyba też pozytywne myślenie i pozytywne ustosunkowanie do życia i do innych ludzi. To tyle co pamiętam...a może by tak spróbować? Basieńko - wczuwaj się nadal w rolę milionerki...trzymam kciuki! Oczywiście odpalisz procent za poradę?
Procent oczywiście a może tak następny zlot Żarłoków zorganizuję.
W lidlu teraz tez namawiają do większych zakupów kusząc wycieczką do Brazylii.
Za bardzo w wygrane nie wierzę,ale wysyłałam już totolotka,gdy padł serwer,niestety wtedy nawet najmniejszej wygranej nie było.
Fajnie byłoby tam pojechać.
.
Jak wygrasz to zwiedzisz i Brazylię z całą rodziną, bliższą i dalsza hihih i pewnie na coś jeszcze innego wystarczy...ech, rozmarzyłam się...może totka puszcze? Czasem puszczam na kumulacje, raz nawet trójeczkę ustrzeliłam! Zwróciło się za te wcześniej puszczone zakłady, bo gram baaardzo rzadko...trzymam się zasady ze szczęściu czasem trzeba pomóc, ale jak mam wygrać to i tak wygram, zawsze obstawiam jeden zakład :) ostatnio grałam jak było chyba 30 milionów...taka suma to potrafi przyprawić o zawrót głowy hihi! Ale poza tą trójeczką w totka to nigdy nic nie wygrałam...no chyba że - idąc tropem Twojego męża - dla mnie mój mężuś to także największa wygrana w życiu, i córunia - mój największy skarbek...oby tylko oboje byli zdrowi, to już nawet bez wygranej w totka się obędzie :) Nawet nie mając zawrotnej sumy na koncie mozna być szczęśliwym, najważniejsze to umieć się cieszyć każdym dniem spędzonym z ukochanymi osobami...żadne pieniądze tego nie zastąpią.
Podobno pieniadze szczescia nie daja, ale jednak je ulatwiaja;) Basiu zycze Ci tego z calego serca i trzymam kciuki!!!!
pośpiewajmy sobie
...i tą też ...
.....a ta to spełnia wszystkie marzenia ...chociaż taka stara
Użytkownik Janek napisał w wiadomości:
wykonanie
> ...a do tego czasu...pośpiewajmy sobie...i tą też ........a ta to spełnia
> wszystkie marzenia ...chociaż taka stara .....znalazłem młodsze
Ta też stara a ciągle młoda :D http://pl.youtube.com/watch?v=qwn3t3XP8Pw&feature=related a przy tej to można dać naprawdę czadu z odkurzaczem! http://pl.youtube.com/watch?v=fzllVlzzeuo
A to dla Basi, marzenie o podróży http://pl.youtube.com/watch?v=7rBjpjEAi24 można się rozmarzyć, prawda?
A to będzie śpiewać Basia jak wygra: dzięki Panie za to co dla mnie zrobiłeś...http://pl.youtube.com/watch?v=iULjh3MvcHc :))))
A to specjalnie dla Janka http://pl.youtube.com/watch?v=VDZ0ULG2EXk
A teraz na poprawę nastroju świątecznie i pokojowo zaśpiewa George http://pl.youtube.com/watch?v=z3LPiAWNx28 i ja w ty pokojowym nastroju ruszam do pokojów, gdzie kurz się po kątach czai, gdzie pod łóżkami stada pająków i innych robali, gdzie czeka mnie syzyfowa wręcz męka...no cóż, baby mają za swoje na Święta! Wesołych i Zdrowych życzę!
Ułożyłaś świetną historyjkę.
Dzięki...przydały się chwile wspomnień na poprawę humoru po...ach szkoda gadać...mąż wyszedł na spacer.