Proszę o info i radę jak gotować jajka (niby proste!) aby się dobrze obierały. Nie wiem zupełnie od czego to zależy, że raz obierają się świetnie, a raz skorupka odchodzi razem z białkiem. Co gorsze kilka jaj gotowanych razem niekoniecznie się tak samo obiera. Może macie jakieś sposoby na gotowane jaja?
Im świeższe jajko tym gorzej się obiera, ja gotuję w mocno słonej wodzie i zalewam bardzo zimną po ugotowaniu, przed obraniem 'pomasuj' jajko rolując je po blacie wtedy jest szansa że nie stracisz tak dużo tego białka
Dzięki wszystkim. No cóż, wygląda na to, że nie wiadomo od czego to zależy. Może faktycznie od świeżości jajek. Stosuję wszystkie Wasze sposoby, a jednak czasami mam problem i jajko nie chce się obierać. Widocznie jajka tak mają!
Na 100 procent,problem o którym piszesz,dotyczy tylko i wyłącznie świeżych jaj.Nawet jeżeli zastosujesz wszystkie rady,nie obierzesz dobrze jaj naprawdę świeżych.Ponad 20 lat miałam fermę drobiu i wtedy miałam takie problemy,bo gotowałam jajka zniesione tego samego dnia.Nie znalazłam żadnego sposobu.Radziłam sobie w ten sposób,że jak chciałam mieć jajka na twardo na półmisku,to po ugotowaniu i ostudzeniu kroiłam ostrym nożem na pół i łyżką podważałam jajko i wtedy jakoś wychodziło,ale nie do końca takie ładne.Im starsze jaja,tym lepiej się obiera.
Zdecydowanie najlepszy sposób na obieranie jajek jaki kiedykolwiek w życiu poznałem i co najciekawsze jest to sposób który działa, co wiem na pewno bo sam sprawdzałem, zaprezentowany jest w poniższym linku. Jest to na pewno wykonalne kiedy w trakcie gotowania skorupka nie pęknie, a po ugotowaniu trzeba obić skorupkę jedynie z góry i z dołu a następnie zostawić na trochę w zimnej wodzie.
oczywiście wszystko zależy od świeżości jajka - tak jak mówią poprzedniczki - mój patent na "niegrzeczne jaja" to obieranie łyżeczką a konkretnie jej drugim końcem (nie tym co sie nabiera), tj czubek łyżeczki (uchwytu???) wkładasz delikatnie między skorupkę a białko i odłamujesz po kawałku skorupki. Zazwyczaj nie zawodzi. Powodzenia
Jaja swieze nie obieraja sie tak ladnie jak te starsze, poniewaz jaja z czasem troche wysychaja i wtedy po ugotowaniu nie przylegaja tak scisle do skorupki.
u mnie w kuchni uzywam sposobu dziadkowego. Jajka juz troche podgotowane, wciaz gotujace sie, obstukuje lyzka z kazdej strony. Stukam i przewracm lyzka aby obstukac mniej wiecej cale. Zajmuje to chwilke ale wystarczy by woda dostala sie pod skorupke. Pozniej wystarczy tylko zlapac skorupke wraz z blonka i odchodzi prawie sama.
Proszę o info i radę jak gotować jajka (niby proste!) aby się dobrze obierały. Nie wiem zupełnie od czego to zależy, że raz obierają się świetnie, a raz skorupka odchodzi razem z białkiem. Co gorsze kilka jaj gotowanych razem niekoniecznie się tak samo obiera. Może macie jakieś sposoby na gotowane jaja?
Ja mam swoj sposob. Po ugotowaniu zalewam je zimna woda na 1-2 min. Jajka nie wystygna a skorupka schodzi bez problemu.
Oj, kurcze, chyba to nie takie proste. ZAWSZE po ugotowaniu zalewam jajka zimną wodą, a jednak nie zawsze się obierają "na gładko".
Im świeższe jajko tym gorzej się obiera, ja gotuję w mocno słonej wodzie i zalewam bardzo zimną po ugotowaniu, przed obraniem 'pomasuj' jajko rolując je po blacie wtedy jest szansa że nie stracisz tak dużo tego białka
Dodaj do gotowania jajek sól, zawsze tak robię i nigdy nie miałam żadnych problemów. Potem zalewasz jajka na chwilę zimną wodą i powinno być OK :)
Dzięki wszystkim. No cóż, wygląda na to, że nie wiadomo od czego to zależy. Może faktycznie od świeżości jajek. Stosuję wszystkie Wasze sposoby, a jednak czasami mam problem i jajko nie chce się obierać. Widocznie jajka tak mają!
Na 100 procent,problem o którym piszesz,dotyczy tylko i wyłącznie świeżych jaj.Nawet jeżeli zastosujesz wszystkie rady,nie obierzesz dobrze jaj naprawdę świeżych.Ponad 20 lat miałam fermę drobiu i wtedy miałam takie problemy,bo gotowałam jajka zniesione tego samego dnia.Nie znalazłam żadnego sposobu.Radziłam sobie w ten sposób,że jak chciałam mieć jajka na twardo na półmisku,to po ugotowaniu i ostudzeniu kroiłam ostrym nożem na pół i łyżką podważałam jajko i wtedy jakoś wychodziło,ale nie do końca takie ładne.Im starsze jaja,tym lepiej się obiera.
Zdecydowanie najlepszy sposób na obieranie jajek jaki kiedykolwiek w życiu poznałem i co najciekawsze jest to sposób który działa, co wiem na pewno bo sam sprawdzałem, zaprezentowany jest w poniższym linku. Jest to na pewno wykonalne kiedy w trakcie gotowania skorupka nie pęknie, a po ugotowaniu trzeba obić skorupkę jedynie z góry i z dołu a następnie zostawić na trochę w zimnej wodzie.
http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-w-szybki-sposob-obrac-jajko
Jestem pewien że to jest najszybszy sposób :P
Dzięki, nie wiem czy tak potrafię obrać jajko, ale przynajmniej się pośmiałam :))
Po prostu musisz kiedyś spróbować :)
przecież do tej metody trzeba mieć płuca jak dzwon. Ale metoda suuuper
oczywiście wszystko zależy od świeżości jajka - tak jak mówią poprzedniczki - mój patent na "niegrzeczne jaja" to obieranie łyżeczką a konkretnie jej drugim końcem (nie tym co sie nabiera), tj czubek łyżeczki (uchwytu???) wkładasz delikatnie między skorupkę a białko i odłamujesz po kawałku skorupki. Zazwyczaj nie zawodzi. Powodzenia
Jaja swieze nie obieraja sie tak ladnie jak te starsze, poniewaz jaja z czasem troche wysychaja i wtedy po ugotowaniu nie przylegaja tak scisle do skorupki.
Pozdrowienia
eryk
u mnie w kuchni uzywam sposobu dziadkowego. Jajka juz troche podgotowane, wciaz gotujace sie, obstukuje lyzka z kazdej strony. Stukam i przewracm lyzka aby obstukac mniej wiecej cale. Zajmuje to chwilke ale wystarczy by woda dostala sie pod skorupke. Pozniej wystarczy tylko zlapac skorupke wraz z blonka i odchodzi prawie sama.