Podaję Wam przepis, który znalazłam w książce Barbary Dussler pt "Anioły istnieją naprawdę". Ech, żeby to wszystko było takie proste... Pozdrawiam serdecznie ;)
Ciasto na zdrowie
Składniki:
1 albo więcej łyżek stołowych wiary w siebie,
1 łyżeczka do herbaty wisielczego humoru,
1 miska „prawdziwej radości życia”,
szczypta egoizmu, szczypta przekory.
Całość miesza się starannie z dużą ilością miłości i zagniata wedle uznania, to znaczy tak długo, jak uznacie, że należy je zagniatać!
Rzeczywiście, zawarte tu wszystko co najważniejsze a i w idealnych proporcjach...Ale z wykonaniem różnie to bywa, prawda? No...przynajmniej u mnie... Pozdrawiam!
a ja mam taka filozofie na zycie, ze nawet z tej najgorszej sytuacji jaka moze sie nam przytrafic, staram sie wydobyc cos pozytywnego w moim przypadku....dzieki chorobie, zaczelam malowac....moja kolezanka mowi " jesli mam juz jechac tym pociagiem to ode mnie zalezy czy pojade pierwsza klasa"
Ja mam prostszą i sprawdzoną receptę: trzeba umie iśc słoneczną stroną życia...
Dziekuje, to mi bardzo teraz potrzebne!
Pozdrawiam cieplo:)
To już rozumiem, co dzieje się ze mną... to po prostu czas zagniatania...
Użytkownik till napisał w wiadomości:
> To już rozumiem, co dzieje się ze mną... to po prostu czas zagniatania...
u mnie podobnie ...
a ja mam taka filozofie na zycie, ze nawet z tej najgorszej sytuacji jaka moze sie nam przytrafic, staram sie wydobyc cos pozytywnego
w moim przypadku....dzieki chorobie, zaczelam malowac....moja kolezanka mowi " jesli mam juz jechac tym pociagiem to ode mnie zalezy czy pojade pierwsza klasa"