He he dobre. Mojemy więcej tych jajek udałoby sie uratować. No i palców nie poucinałby bo już nie raz jabłka obierał. Z pieczeniem też nie byłoby chyba aż tak żle. Dzwoniłby co chwile kiedy wyłączyc piekarnik :)) Pozdrawiam.
Moj gotuje i to dobrze tylko cholera mnie bierze kiedy co sekunde slysze z kuchni.....kochanie a gdzie jest maka, a gdzie trzymasz miske........o a mamy proszek do pieczenia......itd
to ja stanę w obonę męzczyzn! Bo jak tu. na forum zdarza się, (rzadko, ale jednak!) - że pan X właśnie upiekł ciasto dla żony, to jestem pełna podziwu! To przywraca mi wiarę w mężczyzn-kucharzy i równouprawnienie w kuchni :) Ale tekst- pierwsza klasa!
**Przepis na ciasto (tylko dla mężczyzn) ;D***
1' Z lodówki weź 10 jajek, połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj podłogę, następnym razem uważaj!
2' Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia.
3' Wytrzyj podłogę, następnym razem bardziej uważaj! W naczyniu mamy 5 żółtek.
4' Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać jajka.
5' Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij ubijać.
6' Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę.
7' Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią, będziemy dodawać mąkę.
8' Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem do torebki.
9' Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do miksowania.
10' Weź szybciutko prysznic!
11' Weź 4 jabłka i ostry nóż.
12' Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk!
13' Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy.
14' Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą.
15' Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę bo jak zaschnie to nie domyjesz!
16' Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika.
17' Po godzinie jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik.
18' Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Otwórz okno i piekarnik.
He he dobre.
Mojemy więcej tych jajek udałoby sie uratować. No i palców nie poucinałby bo już nie raz jabłka obierał. Z pieczeniem też nie byłoby chyba aż tak żle. Dzwoniłby co chwile kiedy wyłączyc piekarnik :))
Pozdrawiam.
Moj gotuje i to dobrze tylko cholera mnie bierze kiedy co sekunde slysze z kuchni.....kochanie a gdzie jest maka, a gdzie trzymasz miske........o a mamy proszek do pieczenia......itd
Może za każdym razem te rzeczy są w innym miejscu???
Użytkownik CZOS napisał w wiadomości:
> Może za każdym razem te rzeczy są w innym miejscu???
No wlasnie ze nie....wszystko jest zawsze w tym samym miejscu !?....Ja zawsze sie jego pytam czy wlasnie dzisiaj sie tu wprowadzil ! hi hi hi
Ha ha to nie kto inny tylko mój mąż , a z tym skaleczeniem to musi być dalszy, ciąg obowiązkowo herbata z cytryną i łóżko.
Dla mnie BOMBA!!! Zanim przeczytałam powinnam była okryć folią monitor : )))
Czos to jest niesamowite musze wydrukowac i pokazac mezowi! na szczescie on nie piecze
to ja stanę w obonę męzczyzn! Bo jak tu. na forum zdarza się, (rzadko, ale jednak!) - że pan X właśnie upiekł ciasto dla żony, to jestem pełna podziwu! To przywraca mi wiarę w mężczyzn-kucharzy i równouprawnienie w kuchni :) Ale tekst- pierwsza klasa!
Rewelacja:)