W poniedziałek na trzy tygodnie jadę do ośrodka rehabilitacji w celu podreperowania mojego nadwyrężonego zdrowia. Pewnie ciekawi Was jak wygląda taki pobyt w austriackim sanatorium. Każdego dnia dla zainteresowanych będę zdawać wieczorną relację. Oczywiście nie wszystko będzie brane na serio. Teraz macie szansę pytać o to co Was interesuje. Co szczególnie uważnie mam obserwować?
Na początek, to życzę udanego wypoczynku :-) Jak zaserwują coś smacznego i oryginalnego do jedzenia, to opisz nam tę potrawę. A niech nam uciekają języki do tyłka...trudno
O! To czeka Cię wyzwanie :-) W tamik razie opisuj nam to menu, bo może ktoś będzie chciał sobie zrobić dietę, to będzie miał gotową podpowiedź. Ciekawa jestem efektu końcowego tj. osiągnięć. Daj znać.
Z tym będzie najmniejszy problem, tzn. z raportem na temat tego czym mnie głodzono. Z ciężaru ciała będę tracić ok. 3 kg tygodniowo. Wiem to dobrze, bo już takie 2 kuracje mam za sobą. Od sierpnia ubiegłego roku schudłem 17 kg. Niestety wtedy kiedy jestem w domu "waga stoi" mimo tego, że się przecież nadmiernie nie obżeram
Miłego wypoczynku i wspaniałych efektów po kuracji. No i bacznie obserwuj też życie towarzyskie i pisz, pisz, pisz.... Już raz miałam przyjemność czytać Twoje opowieści sanatoryjne...teraz też czekam na jakieś fajne "smaczki" i obiecuję, że będę wierną czytelniczką. Pozdrawiam!!!
O matko, ale fajnie! To znaczy, niezbyt fajnie, że musisz udać się na sanatrium, ale cieszę się bardzo, że będziesz pisał!
Obawiam się, że będą nas intaresować nawet zadrapania na tynku zrobione przez nudzących się kuracjuszy, więc będziesz miał o czym opowiadać, jeszcze czasu Ci braknie! Czekamy z niecierpliwością na czarodziejskie gawędy!
Moi Kochani!


W poniedziałek na trzy tygodnie jadę do ośrodka rehabilitacji w celu podreperowania mojego nadwyrężonego zdrowia.
Pewnie ciekawi Was jak wygląda taki pobyt w austriackim sanatorium.
Każdego dnia dla zainteresowanych będę zdawać wieczorną relację.
Oczywiście nie wszystko będzie brane na serio.
Teraz macie szansę pytać o to co Was interesuje. Co szczególnie uważnie mam obserwować?
Kuracjuszu utracjuszu, :)
oczywiste jest, że masz przedstawić nam sanatorium od kuchni, cokolwiek miałoby to znaczyć :)
Czekam na opowiadanie.
Na początek, to życzę udanego wypoczynku :-) Jak zaserwują coś smacznego i oryginalnego do jedzenia, to opisz nam tę potrawę. A niech nam uciekają języki do tyłka...trudno
Tu będzie trudno o smakowity temat.
Wprawdzie zakwaterowanie jest w 4-gwiazdkowym hotelu ale ja będę na dobrowolnej diecie 1300 kalorii.
O! To czeka Cię wyzwanie :-) W tamik razie opisuj nam to menu, bo może ktoś będzie chciał sobie zrobić dietę, to będzie miał gotową podpowiedź. Ciekawa jestem efektu końcowego tj. osiągnięć. Daj znać.
Z tym będzie najmniejszy problem, tzn. z raportem na temat tego czym mnie głodzono.
Z ciężaru ciała będę tracić ok. 3 kg tygodniowo. Wiem to dobrze, bo już takie 2 kuracje mam za sobą.
Od sierpnia ubiegłego roku schudłem 17 kg.
Niestety wtedy kiedy jestem w domu "waga stoi" mimo tego, że się przecież nadmiernie nie obżeram
Lubczyku, tylko z dnia, czy również z nocy ?
Użytkownik Pola42 napisał w wiadomości:
> Lubczyku, tylko z dnia, czy również z nocy ?
Pewnie masz na myśli treści, które mi się przyśnią
Lubczyku, udanego wypoczynku i kurowania. Opisuj wszystko co wyda Ci sie ciekawe :)
Miłego wypoczynku i wspaniałych efektów po kuracji.
No i bacznie obserwuj też życie towarzyskie i pisz, pisz, pisz.... Już raz miałam przyjemność czytać Twoje opowieści sanatoryjne...teraz też czekam na jakieś fajne "smaczki" i obiecuję, że będę wierną czytelniczką. Pozdrawiam!!!
O matko, ale fajnie!
To znaczy, niezbyt fajnie, że musisz udać się na sanatrium, ale cieszę się bardzo, że będziesz pisał!
Obawiam się, że będą nas intaresować nawet zadrapania na tynku zrobione przez nudzących się kuracjuszy, więc będziesz miał o czym opowiadać, jeszcze czasu Ci braknie! Czekamy z niecierpliwością na czarodziejskie gawędy!