2lata temu dostalam od mamy sadzonki piwoni 2rózowe i jedna biala,tak jak mama mi radziła wkopalam je we wrzesniu obłożylam i przekopalam ziemie z obornikiem.Nie mam pojecia czemu rozowe mi nie kwitna juz drugi rok,nie maja wogole pakow a i krzaczki mizerne,za to biala w tym roku ma sporo paczków.U mojej mamy jak byłam wczoraj krzaki az sie uginaja pod nadmiarem kwiatów a i krzaki sa wysokie.Może poradzicie mi coś w tej sprawie bo bardzo lubie te kwiaty i tak sie cieszyłam ze wreszcie i w swoim ogrodku beda mi pieknie kwitły.
Użytkownik agness napisał w wiadomości: > 2lata temu dostalam od mamy sadzonki piwoni 2rózowe i jedna biala,tak > jak mama mi radziła wkopalam je we wrzesniu obłożylam i przekopalam ziemie z > obornikiem.Nie mam pojecia czemu rozowe mi nie kwitna juz drugi rok,nie maja > wogole pakow a i krzaczki mizerne,za to biala w tym roku ma sporo > paczków.U mojej mamy jak byłam wczoraj krzaki az sie uginaja pod > nadmiarem kwiatów a i krzaki sa wysokie.Może poradzicie mi coś w tej > sprawie bo bardzo lubie te kwiaty i tak sie cieszyłam ze wreszcie i w swoim >piogrodku beda mi pieknie kwitły.
Moze wsadzilas ja za gleboko. Ja tez mam w swoim ogrodku piwonie od kilku lat i jak je kupowalam , to mi powiedziano ze jak sie wkopie piwonie za gleboko to nie bedzie kwitla. Moze wykop ja na jesien i wsadz jeszcze raz, ale troszke plycej. Powodzenia!
Też sie zgadzam. O głebokości sadzenia piwoni przekonałam się osobiście, kiedy mąż przysypał mi moją piwonię jakimiś 2-3 cm ziemi. W tym roku wyrosła mizerna
Moja mama ma od lat piwonie, ona mowi ze przesadza sie w sierpniu. Ja na Twoim miejscu o odpowiedniej porze po prostu bym ja przesadzila. Wiem ze mama raz tez posadzila piwonie chyba w czerwcu bo wtedy nie wiedziala ze sadzi sie w sierpniu i ta piwonia przez kilka lat nie kwitla.
Są dwie szkoły co do czasu przesadzania piwonii, jedna mówi o sierpniu druga o wrześniu. zależy z której książki ogrodniczej sie korzysta. jedno wiem na pewno: piwonia to bardzo "obrażalski" kwiat i czasem się zdarzy, że nie kwitnie po przesadzeniu nawet i kilka lat.
Kochana ja też mam taką piwonię.Przesadzana już parę razy / sierpień/ rośnie kilka ładnych lat / chyba ze 12/ niestety nie kwitnie. Śmiali się , że to samiec. W tamtym roku zakwitła ale miała tylko 3 słownie trzy kwiaty. Ja już niemam do niej nerwów i chyba w końcu w tym roku jak nie będzie mieć kwiatów to ją wysadzę .
Mam też taką obrażalską, zakwitła po kilkunastu latach , raz ma więcej kwiatow, raz mniej , na jednym miejscu rośnie już około 25 lat i boję się ją ruszyć. Pozdrawiam !
Oj tak, to czasem działa! ;) Kiedyś zagroziliśmy naszej jabłonce papierówce, że dajemy jej ostatnią szansę i jak nie zaowocuje to good bye! Chyba się przeraziła, bo od tej pory owocuje coraz lepiej :)
Dziekuje wszystkim za rady:)nie wsadziłam jej za głeboko-wydaje mi sie ze w sam raz ,widac obraziła sie na mnie...dzis z nią "pogadam"hiiii.Wykopie ja w sierpniu i wsadze w inne miejsce.Pozdrawiam cieplutko
Posadzilam piwonie jesienia zeszlego roku ,od tamtej pory urosla do wys prawie 1,5 m lecz nie kwitnie i nie zanosi sie na to ze zakwitnie.Byla przesadzana z miejsca gdzie pieknie rosla i kwitla ,postanowilam ja posadzic u siebie ,lecz efekt jest taki ze porosly krzaki smukle a wysokie a mam ich 7,co prawda nie wykope ich bo moze sie doczekam kwiatu ,nie teraz to w przyszlym roku.Czy zastosowac jakis nawoz ,jesli tak to jaki o ile nie jest za pozno ,bo u innych piwonie juz przekwitly.
2lata temu dostalam od mamy sadzonki piwoni 2rózowe i jedna biala,tak jak mama mi radziła wkopalam je we wrzesniu obłożylam i przekopalam ziemie z obornikiem.Nie mam pojecia czemu rozowe mi nie kwitna juz drugi rok,nie maja wogole pakow a i krzaczki mizerne,za to biala w tym roku ma sporo paczków.U mojej mamy jak byłam wczoraj krzaki az sie uginaja pod nadmiarem kwiatów a i krzaki sa wysokie.Może poradzicie mi coś w tej sprawie bo bardzo lubie te kwiaty i tak sie cieszyłam ze wreszcie i w swoim ogrodku beda mi pieknie kwitły.
Użytkownik agness napisał w wiadomości:
> 2lata temu dostalam od mamy sadzonki piwoni 2rózowe i jedna biala,tak
> jak mama mi radziła wkopalam je we wrzesniu obłożylam i przekopalam ziemie z
> obornikiem.Nie mam pojecia czemu rozowe mi nie kwitna juz drugi rok,nie maja
> wogole pakow a i krzaczki mizerne,za to biala w tym roku ma sporo
> paczków.U mojej mamy jak byłam wczoraj krzaki az sie uginaja pod
> nadmiarem kwiatów a i krzaki sa wysokie.Może poradzicie mi coś w tej
> sprawie bo bardzo lubie te kwiaty i tak sie cieszyłam ze wreszcie i w swoim
>piogrodku beda mi pieknie kwitły.
dr bo. tak to nie wszystkie kwitną trzeba też dawać obornik ga pani piwonia może pani nie zakwitła bo piwonie pszesadza się w siepniu
Moze wsadzilas ja za gleboko. Ja tez mam w swoim ogrodku piwonie od kilku lat i jak je kupowalam , to mi powiedziano ze jak sie wkopie piwonie za gleboko to nie bedzie kwitla. Moze wykop ja na jesien i wsadz jeszcze raz, ale troszke plycej. Powodzenia!
Przychylam się do Twojego zdania.Czasem już 2 cm za głęboko i koniec z kwiatami:)
Też sie zgadzam. O głebokości sadzenia piwoni przekonałam się osobiście, kiedy mąż przysypał mi moją piwonię jakimiś 2-3 cm ziemi. W tym roku wyrosła mizerna
Moja mama ma od lat piwonie, ona mowi ze przesadza sie w sierpniu. Ja na Twoim miejscu o odpowiedniej porze po prostu bym ja przesadzila. Wiem ze mama raz tez posadzila piwonie chyba w czerwcu bo wtedy nie wiedziala ze sadzi sie w sierpniu i ta piwonia przez kilka lat nie kwitla.
Są dwie szkoły co do czasu przesadzania piwonii, jedna mówi o sierpniu druga o wrześniu. zależy z której książki ogrodniczej sie korzysta. jedno wiem na pewno: piwonia to bardzo "obrażalski" kwiat i czasem się zdarzy, że nie kwitnie po przesadzeniu nawet i kilka lat.
tutaj masz link do forum ogrodniczego z tematem piwonii, może tam coś znajdziesz http://forumogrodnicze.info/search.php?mode=results
Pozdrawiam
Kochana ja też mam taką piwonię.Przesadzana już parę razy / sierpień/ rośnie kilka ładnych lat / chyba ze 12/ niestety nie kwitnie. Śmiali się , że to samiec.
W tamtym roku zakwitła ale miała tylko 3 słownie trzy kwiaty. Ja już niemam do niej nerwów i chyba w końcu w tym roku jak nie będzie mieć kwiatów to ją wysadzę .
Mam też taką obrażalską, zakwitła po kilkunastu latach , raz ma więcej kwiatow, raz mniej , na jednym miejscu rośnie już około 25 lat i boję się ją ruszyć. Pozdrawiam !
Zwyzywaj ja trochę, zgroź, że jak nie zakwitnie to ją wyrzucisz. T
Oj tak, to czasem działa! ;) Kiedyś zagroziliśmy naszej jabłonce papierówce, że dajemy jej ostatnią szansę i jak nie zaowocuje to good bye! Chyba się przeraziła, bo od tej pory owocuje coraz lepiej :)
Dziekuje wszystkim za rady:)nie wsadziłam jej za głeboko-wydaje mi sie ze w sam raz ,widac obraziła sie na mnie...dzis z nią "pogadam"hiiii.Wykopie ja w sierpniu i wsadze w inne miejsce.Pozdrawiam cieplutko
Posadzilam piwonie jesienia zeszlego roku ,od tamtej pory urosla do wys prawie 1,5 m lecz nie kwitnie i nie zanosi sie na to ze zakwitnie.Byla przesadzana z miejsca gdzie pieknie rosla i kwitla ,postanowilam ja posadzic u siebie ,lecz efekt jest taki ze porosly krzaki smukle a wysokie a mam ich 7,co prawda nie wykope ich bo moze sie doczekam kwiatu ,nie teraz to w przyszlym roku.Czy zastosowac jakis nawoz ,jesli tak to jaki o ile nie jest za pozno ,bo u innych piwonie juz przekwitly.