Forum

Kuchenne porady

Pampuchy/Parzaki..

  • Autor: kiki1101 Data: 2009-06-11 02:01:46

    ...kluski na parze, czy jak je tam zwa,"chodza" za mna od jakiegos czasu. Chcialabym je zrobic ale dodajac suche drozdze ( bo tylko dotakich mam dostep). Czy ktos jest w posiadaniu takiego przepisu??

     

  • Autor: ekkore Data: 2009-06-11 08:39:20

    Możesz zrobić z każdego przepisu ze świezymi drożdżami - 25 g drożdży świeżych odpowiada 7 g drożdży suchych.

  • Autor: Glumanda Data: 2009-06-11 13:09:00

    Suche drozdze w proporcji, jaka podala ekkore miesza sie z maka na sucho. A dalej jak zawsze :)

  • Autor: ekkore Data: 2009-06-11 14:11:00

    Ja mieszam na "mokro" - tzn przygotowuję tradycyjny rozczyn i zostawiam do wyrośnięcia. Przynajmniej mam pewność, że mi wyrośnie i nie zmarnuję wszystkich składników. Niestety drożdże trafiają sie różne. No i są bardziej wrażliwe na temperaturę. A tak jak zaczyn urośnie, to wiem, że całość też się uda

  • Autor: Glumanda Data: 2009-06-11 17:48:00

    Sprobowalas juz kiedys zrobic na sucho i nie wyszlo?? bo ja zawsze suche robie na suche a swieze z rozczynianiem :) To naprawde funkcjonuje :)))

  • Autor: ekkore Data: 2009-06-11 18:21:47

    próbowałam...i całość nie wyrosła. Nie za każdym razem oczywiście. Ale parę razy sie zdarzyło. Może płyn był o stopień, dwa za ciepły, może drożdże zwietrzałe...
    Ale nie ryzykuję.

    Ale w sumie nie ma znaczenia - czy drożdże się wymiesza z mąka na sucho - czy zrobi zaczyn - ważny jest efekt końcowy.

  • Autor: Wkn Data: 2009-06-12 23:08:20

    Ekko, popieram Cię w całej rozczynowości!
    Drożdży suchych z tych własnie powodów używam tylko do kilku wypieków. Poza tym jestem wierna drożdżom świeżym. Dają lepszą gwarancję wyrastania.

  • Autor: bahus Data: 2009-06-13 20:50:39

    Użytkownik Wkn napisał w wiadomości:
    > Ekko, popieram Cię w całej rozczynowości!Drożdży suchych z tych własnie
    > powodów używam tylko do kilku wypieków. Poza tym jestem wierna
    > drożdżom świeżym. Dają lepszą gwarancję wyrastania.

    U nas to się po prostu nazywają pyzy. Robię je od miliona lat i tylko raz mi się nie udały....dochodziły na parze a ja "poszedłem" na Wielkie Żarcie. Jak wróciłem to garnek był czarny a pyzy wyglądały jak takie sympatyczne  sucharki. Zawsze robię na drożdżach świeżych. Suchych  (i to winnych) używam tylko do produkcji wina...
    Bahus

Przejdź do pełnej wersji serwisu