Żarłoczki.. noszę się z zamiarem kupna baly do muffin ..jakie kupić lepiej silikonowe czy blaszane??? i czy kłaść do nich dodatkowo papirowe foremki czy bezpośrednio ciasto do blachy??? poradźcie mi ,..
Ja mam silikonową. Niczym nie smaruję przed pieczeniem i nie wkładam papierowych foremek /nigdy ich nie mam, chociaż w papierkach są moim zdaniem apetyczniejsze/. Formaka sprawuje się bardzo dobrze, kupiłam ją w jakimś markecie za rozsądne pienądze. Myję w zmywarce i nie muszę uważać używając dosyć ostrych narzędzi. Bardzo dobrze sprawdza się też jako foremka do zimnych nóżek i mini serniczków na zimno:)) Pozdr. aldka
Podobnie jak Aldka mam foremkę silikonową i bardzo ją lubię :). Łatwo ją umyć, nie trzeba używać papilotek i ma fajny, czerwony kolor ;P- ta moja ;)...
Ja kupiłam blaszaną i jestem zadowolona. Żadnych papierków nie wkładałam tylko nasmarowałam otwory margaryną. Muffinki wychodziły bez najmniejszych problemów.
Witaj! Osobiscie uzywam od lat foremki blaszane - ktore bardzo lubie! Jak mam czas to wysmarowywuje je maslem - jak nie to wrzucam do niej papilotki i tez jest dobrze. Silikonowe foremki sa bardzo praktyczne bo nie trzeba ich smarowac maslem i po uzyciu wystarczy je lekko oplukac. Bardzo wazne jest aby ich nie myc w automacie do mycia naczyn bo straca swoja powloke ochronna i wtedy trzeba je niestety przed kazdym uzyciem wysmarowywac maslem. Silikonowe foremki wytrzymuja temperatury do -25° i do +220°C. W tych foremkach mozna a wiec muffiny zamrazac! Uwazam, ze kazda z foremek ma swoje pro i contra - awiec zecz gustu... lub portfela (nie wiem jaka jest ruznica cen.
Ja tez mam silikonowa foremkę do muffinek i jest rewelacyjna (kupiłam kiedyś w sklepiku internetowym Dr. Oetkera - nazywa się formidabel). Niczym jej nie smaruję, nie używam dodatkowych papiotów, myję w zmywarce i nic sie z nią nie dzieje. Muffinki prawie same z niej wyskakują. Czasem uzywam jej do deserów z galaretki, robię w niej lody itp. Moja ma większy zakres temperatur od -40 do 280 stopni i jest żółta:))) Myślę, że jest dużo lepsza od blaszanej, ale tak jak juz ktoś pisał - kwestia gustu.
Żarłoczki.. noszę się z zamiarem kupna baly do muffin ..jakie kupić lepiej silikonowe czy blaszane??? i czy kłaść do nich dodatkowo papirowe foremki czy bezpośrednio ciasto do blachy??? poradźcie mi ,..
Ja mam silikonową. Niczym nie smaruję przed pieczeniem i nie wkładam papierowych foremek /nigdy ich nie mam, chociaż w papierkach są moim zdaniem apetyczniejsze/. Formaka sprawuje się bardzo dobrze, kupiłam ją w jakimś markecie za rozsądne pienądze. Myję w zmywarce i nie muszę uważać używając dosyć ostrych narzędzi. Bardzo dobrze sprawdza się też jako foremka do zimnych nóżek i mini serniczków na zimno:))
Pozdr. aldka
Podobnie jak Aldka mam foremkę silikonową i bardzo ją lubię :). Łatwo ją umyć, nie trzeba używać papilotek i ma fajny, czerwony kolor ;P- ta moja ;)...
popieram. silikonowa do mafinek jest boska, nie trzeba smarować, nie trzeba papilotek. doskonale się sprawdza!
a, i moja jest niebieska ;)
Ja kupiłam blaszaną i jestem zadowolona. Żadnych papierków nie wkładałam tylko nasmarowałam otwory margaryną. Muffinki wychodziły bez najmniejszych problemów.
Witaj! Osobiscie uzywam od lat foremki blaszane - ktore bardzo lubie! Jak mam czas to wysmarowywuje je maslem - jak nie to wrzucam do niej papilotki i tez jest dobrze. Silikonowe foremki sa bardzo praktyczne bo nie trzeba ich smarowac maslem i po uzyciu wystarczy je lekko oplukac. Bardzo wazne jest aby ich nie myc w automacie do mycia naczyn bo straca swoja powloke ochronna i wtedy trzeba je niestety przed kazdym uzyciem wysmarowywac maslem. Silikonowe foremki wytrzymuja temperatury do -25° i do +220°C. W tych foremkach mozna a wiec muffiny zamrazac! Uwazam, ze kazda z foremek ma swoje pro i contra - awiec zecz gustu... lub portfela (nie wiem jaka jest ruznica cen.
Ja tez mam silikonowa foremkę do muffinek i jest rewelacyjna (kupiłam kiedyś w sklepiku internetowym Dr. Oetkera - nazywa się formidabel). Niczym jej nie smaruję, nie używam dodatkowych papiotów, myję w zmywarce i nic sie z nią nie dzieje. Muffinki prawie same z niej wyskakują. Czasem uzywam jej do deserów z galaretki, robię w niej lody itp. Moja ma większy zakres temperatur od -40 do 280 stopni i jest żółta:))) Myślę, że jest dużo lepsza od blaszanej, ale tak jak juz ktoś pisał - kwestia gustu.