Witam. Wczoraj podczas jednego z wielu letnich pikników jadłem świetną goloneczke przygotowana przez catering firmy JANEX. Były to niezaduże kawałki bez kości, raczej nie pieczone, bardzo miekkie i delikatne. Panowie wrzucali je na wielką patelnie gdzie gotowała się w wodzie z przyprawami. Była naprawde świetna. Niestety kucharze nie chcieli zdradzić przepisu. Może ktoś z forumowiczów zna ten przepis ?
Czy na patelnie wrzucali surową, peklowana goloneczkę? Bo jeżeli nie surową to po prostu mogli ja wczesniej już zdrowo podgotować lub potraktować podwyższonym ciśnieniem. Z szybkowara po 20 minutach / trzeba dobrać czas do wielkości golonki /golonka po prostu rozpada się w ustach. Próbowałam . Pozdrawiam
Witam. Wczoraj podczas jednego z wielu letnich pikników jadłem świetną goloneczke przygotowana przez catering firmy JANEX. Były to niezaduże kawałki bez kości, raczej nie pieczone, bardzo miekkie i delikatne. Panowie wrzucali je na wielką patelnie gdzie gotowała się w wodzie z przyprawami. Była naprawde świetna. Niestety kucharze nie chcieli zdradzić przepisu. Może ktoś z forumowiczów zna ten przepis ?
Być może chodzi Ci o ten przepis:
http://wielkiezarcie.com/przepis12336.html
Pozdrawiam, Aleex.
Chyba to będzie ten przepis. Tylko że na końcu dusimy a nie pieczemy. Wielkie dzięki :-)
Czy na patelnie wrzucali surową, peklowana goloneczkę? Bo jeżeli nie surową to po prostu mogli ja wczesniej już zdrowo podgotować lub potraktować podwyższonym ciśnieniem. Z szybkowara po 20 minutach / trzeba dobrać czas do wielkości golonki /golonka po prostu rozpada się w ustach. Próbowałam . Pozdrawiam