Zachęcona wczoraj przez panie z WŻ-ta postanowiłam się w końcu pochwalić się wszem i wobec.Otóż....jestem w 29 tygodniu ciąży W końcu po 10 latach doczekaliśmy się potomstwa.Teraz oczywiście masa obaw-żeby tylko wszystko było o.k....Zaczynam chyba wariować bo nie ma nocy żeby nie śnił mi się nasz synek.Mało tego ogarnia mnie powoli szał zakupów i świadomość że moge z czymś nie zdązyć.Po prostu zaczyna mi odbijać,ale mam nadzieje że to normalne...
Serdecznie gratuluje, nie martw się wszystko z Tobą ok, ja mam troje dzieci i przy każdym miałam mnóstwo obaw, dziesiątki snów o porodzie i też trochę mi odbijało:) życzę pięknego i zdrowego maluszka:)
Życzę, żeby maluszek urodził się zdrowy i wyrósł na fantastycznego człowieka ;) Twoje zachowanie jest normalne. Ja czekałam na mojego synka 5 lat i też mi "odbijało" więc wyobrażam sobie, co się dzieje po dziesięciu :)))
Kolejna szczęściara na WŻ-cie :-) Super! Szczerze Ci gratuluję i będziemy teraz trzymać kciuki i czekać na pierwsze wieści. Zrób mężowi przeszkolenie jak się ma poruszać po naszym forum i niech koniecznie da znać jak już maleństwo będzie przy maminej piersi :-)
Gratuluje i powiem ci ze z tym odbijaniem to cie akurat doskonale rozumiem bo ja jestem w 26 tygodniu ciazy i tez mi odbija sni mi sie po nocach ze juz mam mojego synka i nic nie mam przygotowane. Ale slyszalam ze to podobno normalne w ciazy. Ja w sobote jade na zakupy dla mojego synka i juz sie nie moge doczekac chyba zwariuje do soboty. Jeszcze raz gratuluje i ciesze sie razem z toba
Nika1979 i ja Ci gratuluję ,chyba z wrazenia zapomniałas powiedzieć że to moja też zasługa -ten synek. Powiem Wam, to ja Dominice ,,wykrakałam'' no i jako pierwsza dowiedziałam się że mi sie udało. Pozdrawiam zosia
nika1979 gratuluję,alez jesteś szczęśliwa,widać to po Twoim wpisie. Zosiu nie wiedziałam że tak skutecznie potrafisz krakać.Kurcze, w mojej rodzinie taka wrona by się przydała i to w trybie natychmiastowym.Pokracz troszkę w stronę moich gór,proszę :))
Gratuluje. Tez jak byłam w ciąży to czasem śniło mi się moje niemowle. Śpij dobrze bo potem będzie z tym tródno. Uważaj na siebi ale bardzo się nie denerwuj bo gdyby trzeba było zakończyć ciążę to dziecko jest już na tyle duże, że by sobie poradziło. Ja urodziłam synów bliźniaków na początku 33 tyg ciąży. Ważyli wtedy 1720 i 1900 gram i mierzyli 42 i 45cm. Są zdrowi i nie widać po nich wcześniactwa. Oczywiście, życzę Ci byś urodziła o czasie. To jest tylko takie pocieszenie, że będzie wszystko dobrze. Leczyłaś się, że udało Ci się zajść w ciążę czy to tak samo się udało po tylu latach?
Jeśli chodzi o moja ciażę to leczyłam sie ale powoli przestałam wierzyc że cos z tego wyjdzie.Hormonów nie tolerowałam doustnie ,póżniej przyszedł czas na zastrzyki a póżniej chyba zadziałał czysty przypadek.Zdumiewające jest to że przez 5 lat nie trafiłam na porządnego lekarza który zdecydował bym zrobiła sobie badania hormonalneTrafiłam do doktorki która przyszła na zastępstwo mojej i dopiero ona przy pierwszym badaniu posłała mnie na badania.Pomyślec że można było tak od razu.Oboje z męzem zastanawialiśmy się co z nami jest nie tak-no i oczywiście jak w takich sytuacjach bywa zaczęło się psuć.Chwała Bogu jest to juz za nami.Teraz tylko urodzic i wychować.Wybrałam szpital ale czy w nim urodzę to się okaże.! sierpnia jadę "zwiedzać"porodówke bo jak się okazało jest taka możliwość i wtedy zobaczę co mnie czeka...
Zosiu jesteś super wróżką,obys częściej takie informacje przekazywała.Dziękuję.
Moja znajoma od 2 lat nie może zajść w ciążę. Lekarz mówił, że wszystko u niej jest ok. Ona mysli, że to wina męża a on nie chce zrobic badań. Ona cierpliwie czeka aż on się sam zdecyduje. Ja mam 3 dzieci i przyznała mi sie, że jak wraca ode mnie to w domu jest awantura dlaczego oni nie mają.
Gratuluje serdecznie.Znam to oczekiwanie.Moja corka urodzila sie po 7 latach malzenstwa i wszystkich mozliwych badaniach,ktore wykazywala ze wszystko jest ok tylko jakos do zaplodnienia nie dochodzi.Dbaj o siebie, ciesz sie i niczym sie nie przejmuj.Napewno bedzie dobrze.Pozdrawiam
Dominika gratuluje Ci z całego serca. A co do szału zakupów to ja pamiętam że miałam to samo. Teraz jak jestem w sklepie nie raz zerknę na te małe cudne ciuszki.
Gratuluję!! Cieszę sie razem z Tobą. Nie martw się, ja tak gdzieś w połowie ciąży wykupiłam połowę sklepów w zasięgu ;)) Moja mama się śmiała że chyba na drużynę piłkarską czekam ;D
Widzę, że jest tu duzo mam w ciąży. Może założycie sobie wspólny temat. Będziecie tam wspólnie cieszyć sie waszym szczęściem, doradzać sobie w kłopotach (nie każda ciąża przebiega bezproblemowo i niektórzy nie wiedzą jak sobie radzić z dana sytuacją).
Zachęcona wczoraj przez panie z WŻ-ta postanowiłam się w końcu pochwalić się wszem i wobec.Otóż....jestem w 29 tygodniu ciąży
W końcu po 10 latach doczekaliśmy się potomstwa.Teraz oczywiście masa obaw-żeby tylko wszystko było o.k....Zaczynam chyba wariować bo nie ma nocy żeby nie śnił mi się nasz synek.Mało tego ogarnia mnie powoli szał zakupów i świadomość że moge z czymś nie zdązyć.Po prostu zaczyna mi odbijać,ale mam nadzieje że to normalne...
Moje gratulacje. Nie denerwuj się niczym, z wszystkim zdążysz a Ty po prostu ciesz się tym pięknym stanem:)
Serdecznie gratuluje, nie martw się wszystko z Tobą ok, ja mam troje dzieci i przy każdym miałam mnóstwo obaw, dziesiątki snów o porodzie i też trochę mi odbijało:) życzę pięknego i zdrowego maluszka:)
Życzę, żeby maluszek urodził się zdrowy i wyrósł na fantastycznego człowieka ;)
Twoje zachowanie jest normalne. Ja czekałam na mojego synka 5 lat i też mi "odbijało" więc wyobrażam sobie, co się dzieje po dziesięciu :)))
Kolejna szczęściara na WŻ-cie :-) Super! Szczerze Ci gratuluję i będziemy teraz trzymać kciuki i czekać na pierwsze wieści. Zrób mężowi przeszkolenie jak się ma poruszać po naszym forum i niech koniecznie da znać jak już maleństwo będzie przy maminej piersi :-)
Gratuluje i powiem ci ze z tym odbijaniem to cie akurat doskonale rozumiem bo ja jestem w 26 tygodniu ciazy i tez mi odbija sni mi sie po nocach ze juz mam mojego synka i nic nie mam przygotowane. Ale slyszalam ze to podobno normalne w ciazy. Ja w sobote jade na zakupy dla mojego synka i juz sie nie moge doczekac chyba zwariuje do soboty. Jeszcze raz gratuluje i ciesze sie razem z toba
Kasiu, dla Ciebie też serdeczne gratulacje. Ciesz się ile wlezie i odpoczywaj jak się uda, bo potem wiesz... :-) Samo szczęście!
ja tez jestem w ciazy i pomału ogarnia mnie szal ale zdazymy gratulacje
Martusia .. a to niespodzianka . !! Ciesze sie bardzo .... !! Pozdrawiam serdecznie ... !!!
Marta, Tobie również gratuluję. Dołączasz do grona "szczęściar" :-). A który to tydzień?
gratuluję Kasiu:)) ale będzie żarłoczków hehee
Gratuluję! Mam nadzieję, że moje starania też znajdą taki szczęśliwy finał.
I kto by pomyślał że tyle nas będzie.Ciążowe dziewuszki-tez trzymam kciukaski za Was:)Dziękuję wszystkim za słowa otuchy.
Nika1979 i ja Ci gratuluję ,chyba z wrazenia zapomniałas powiedzieć że to moja też zasługa -ten synek. Powiem Wam, to ja Dominice ,,wykrakałam'' no i jako pierwsza dowiedziałam się że mi sie udało.
Pozdrawiam zosia
nika1979 gratuluję,alez jesteś szczęśliwa,widać to po Twoim wpisie.
Zosiu nie wiedziałam że tak skutecznie potrafisz krakać.Kurcze, w mojej rodzinie taka wrona by się przydała i to w trybie natychmiastowym.Pokracz troszkę w stronę moich gór,proszę :))
Serdecznie Ci gratuluję! Dziecko to największy z możliwych skarbów. Pozdrawiam Was cieplutko!
No .. Nika .. a nie mówilam .. podziel sie z '' rodzina '' dobrą nowiną .. !!!
Jasne po raz kolejny dziele twoje szczescie i moooocno sciskam...
ja mowie to co Megi
Gratuluje. Tez jak byłam w ciąży to czasem śniło mi się moje niemowle. Śpij dobrze bo potem będzie z tym tródno. Uważaj na siebi ale bardzo się nie denerwuj bo gdyby trzeba było zakończyć ciążę to dziecko jest już na tyle duże, że by sobie poradziło. Ja urodziłam synów bliźniaków na początku 33 tyg ciąży. Ważyli wtedy 1720 i 1900 gram i mierzyli 42 i 45cm. Są zdrowi i nie widać po nich wcześniactwa. Oczywiście, życzę Ci byś urodziła o czasie. To jest tylko takie pocieszenie, że będzie wszystko dobrze. Leczyłaś się, że udało Ci się zajść w ciążę czy to tak samo się udało po tylu latach?
Jeśli chodzi o moja ciażę to leczyłam sie ale powoli przestałam wierzyc że cos z tego wyjdzie.Hormonów nie tolerowałam doustnie ,póżniej przyszedł czas na zastrzyki a póżniej chyba zadziałał czysty przypadek.Zdumiewające jest to że przez 5 lat nie trafiłam na porządnego lekarza który zdecydował bym zrobiła sobie badania hormonalne
Trafiłam do doktorki która przyszła na zastępstwo mojej i dopiero ona przy pierwszym badaniu posłała mnie na badania.Pomyślec że można było tak od razu.Oboje z męzem zastanawialiśmy się co z nami jest nie tak-no i oczywiście jak w takich sytuacjach bywa zaczęło się psuć.Chwała Bogu jest to juz za nami.Teraz tylko urodzic i wychować.Wybrałam szpital ale czy w nim urodzę to się okaże.! sierpnia jadę "zwiedzać"porodówke bo jak się okazało jest taka możliwość i wtedy zobaczę co mnie czeka...
Zosiu jesteś super wróżką,obys częściej takie informacje przekazywała.Dziękuję.
Moja znajoma od 2 lat nie może zajść w ciążę. Lekarz mówił, że wszystko u niej jest ok. Ona mysli, że to wina męża a on nie chce zrobic badań. Ona cierpliwie czeka aż on się sam zdecyduje. Ja mam 3 dzieci i przyznała mi sie, że jak wraca ode mnie to w domu jest awantura dlaczego oni nie mają.
gratuluję z całego serducha:)))
Gratuluje!!!!
Dbaj o Siebie i niczym sie nie przejmuj!!!
Buziaki!
Moje gratulacje, jesteś szczęściarą... pamiętaj o tym:) Buziaki:)
Raz jeszcze GRATULCJE!!!!
Wszystko będzie dobrze musisz tylko uwierzyć .Z pozdrowieniami.
Beata
Nikuś kochana jeszcze raz bardzo ale to bardzo Ci gratuluję!!!!!
Gratuluje serdecznie.Znam to oczekiwanie.Moja corka urodzila sie po 7 latach malzenstwa i wszystkich mozliwych badaniach,ktore wykazywala ze wszystko jest ok tylko jakos do zaplodnienia nie dochodzi.Dbaj o siebie, ciesz sie i niczym sie nie przejmuj.Napewno bedzie dobrze.Pozdrawiam
Dominika gratuluje Ci z całego serca. A co do szału zakupów to ja pamiętam że miałam to samo. Teraz jak jestem w sklepie nie raz zerknę na te małe cudne ciuszki.
Cieszę sie razem z Tobą.
Nie martw się, ja tak gdzieś w połowie ciąży wykupiłam połowę sklepów w zasięgu ;))
Moja mama się śmiała że chyba na drużynę piłkarską czekam ;D
Wielkie gratulacje,!!!!!!!!!!
Zycze Ci wszystkiego najlepszego zdrowia dla Ciebie i Malego...
Widzę, że jest tu duzo mam w ciąży. Może założycie sobie wspólny temat. Będziecie tam wspólnie cieszyć sie waszym szczęściem, doradzać sobie w kłopotach (nie każda ciąża przebiega bezproblemowo i niektórzy nie wiedzą jak sobie radzić z dana sytuacją).
Gratulacje !!!
Jestes jak najbardziej normalna :) Ja to nawet zdjecia ubrankom robilam
Gratulacje! dbaj o siebie i o maleństwo!