Ok. 14.00 wydrylowałam garnek wiśni i zasypałam cukrem. Później jeszcze dodrylowywałam i dosypywałam. W między czasie robiłam mnóstwo soków w sokowniku i nie mam już siły, żeby bawić się dżemem. Czy może on z tym cukrem postać przez noc? Rano bym zlała sok i zagotowała a potem bym gotowała owoce na dżem. Truskawki robiłąm tak, że przez trzy dni je gotowałam po 1 godz. Czy można tak samo robić z wiśniami?
Oczywiscie ze mozesz zostawic na noc, w wielu przepisach wlasnie tak sie robi, zobacz moj przepis na konfitury z wisni, moze to cos innego niz "zwykly" dzem?
Ja tez zostawiam a nawet przez pare dni tyle ze od pare razy dziennie podgrzeje zeby było zawsze letnie wtedy nie skwasnieje własnie ide zrywac wisnie i tez bebde drylowac tyle ze na kompot do ciasta. Pozdrawiam
Ok. 14.00 wydrylowałam garnek wiśni i zasypałam cukrem. Później jeszcze dodrylowywałam i dosypywałam. W między czasie robiłam mnóstwo soków w sokowniku i nie mam już siły, żeby bawić się dżemem. Czy może on z tym cukrem postać przez noc? Rano bym zlała sok i zagotowała a potem bym gotowała owoce na dżem. Truskawki robiłąm tak, że przez trzy dni je gotowałam po 1 godz. Czy można tak samo robić z wiśniami?
Oczywiscie ze mozesz zostawic na noc, w wielu przepisach wlasnie tak sie robi, zobacz moj przepis na konfitury z wisni, moze to cos innego niz "zwykly" dzem?
Ja tez zostawiam a nawet przez pare dni tyle ze od pare razy dziennie podgrzeje zeby było zawsze letnie wtedy nie skwasnieje własnie ide zrywac wisnie i tez bebde drylowac tyle ze na kompot do ciasta. Pozdrawiam