Wczoraj wydrylowałam i zasypałam wiśnie cukrem. Dziś zlałam sok, przegotowałam i wlałam do butelek. Owoce podgrzałam izamierzam tak robić przez 2-3 dni. tylko, że jak zaczęłam gotować to znów pojawiło się sporo soku. Co z nim zrobić? Znowu zlać i do butelek? A jak po nocy się znów nazbiera to znowu to samo?
ja robię podobnie jak ty , za wyjątkiem tego, że nie zlewam soku.....Moja rada jest taka: skoro juz zlałaś sok...to ten co sie wytworzy w czasie smażenia wiśni juz bym nie zlewała, tylko smażyła przez kilka dni ( ja swoje robiłam tak prze 4 dni) ...zobaczysz samo sie zgęstnieje. Powodzenia.
A ja wcale nie zlewam soku ;) Ja robię dżem w pół godzinki max.Kupuję dżemix lub żelfrut,mieszam z wiśniami i daję cukier to zajmuje dosłownie chwilę.dżem jest super pyszny i ma świetny kolor i konsystencję.A co najważniejsze nie pleśnieje :)))
Wczoraj wydrylowałam i zasypałam wiśnie cukrem. Dziś zlałam sok, przegotowałam i wlałam do butelek. Owoce podgrzałam izamierzam tak robić przez 2-3 dni. tylko, że jak zaczęłam gotować to znów pojawiło się sporo soku. Co z nim zrobić? Znowu zlać i do butelek? A jak po nocy się znów nazbiera to znowu to samo?
ja robię podobnie jak ty , za wyjątkiem tego, że nie zlewam soku.....Moja rada jest taka: skoro juz zlałaś sok...to ten co sie wytworzy w czasie smażenia wiśni juz bym nie zlewała, tylko smażyła przez kilka dni ( ja swoje robiłam tak prze 4 dni) ...zobaczysz samo sie zgęstnieje. Powodzenia.
A ja wcale nie zlewam soku ;) Ja robię dżem w pół godzinki max.Kupuję dżemix lub żelfrut,mieszam z wiśniami i daję cukier to zajmuje dosłownie chwilę.dżem jest super pyszny i ma świetny kolor i konsystencję.A co najważniejsze nie pleśnieje :)))