mam pytanie do osob robiacych nalewki na spirytusie. Zasypalam dwa dni temu wisnie cukrem (wedlug jednego z przepisow na WŻ) i dzisiaj powinnam zalac owoce spirytusem. W przepisie wyczytalam, ze zalewa sie wisnie razem z wytworzonym sokiem. W pracy zas kolega powiedzial mi, ze powinnam sok odlac, a spirytusem zalac tylko i wylacznie same owoce. Kto ma racje?
to zależy co kto lubi! ja w tym roku robiłam nalewkę z truskawek, wiśni , czarnej porzeczki - ja akurat ze wszystkich zlewałam sam sok i łączyłam ze spirytusem , wyszły super - kto próbował ten chwali - zwłaszcza z czarnej porzeczki jest pyszna - i właściwie wszystko robiłam na "oko" i zasypałam cukrem i rozlałam ze spirytusem - zawsze możesz zalać wszystko i potem odcedzić owoce !
Anulka, jak zlalas sok to przez jaki czas same owoce nasiakaly spirytusem? Rozumie, ze pozniej zalewalas je jeszcze dodatkowo woda - tak? Przegapilam czarne porzeczki ale juz sobie zalatwilam tegoroczne mrozone + maliny i jezyny:))) Oj bedzie sie dzialo:)))
zrobiłam nalewki z samych soków - owoce po zasypaniu cukrem puściły sok- który zlałam i połączyłam ze spirytusem mniej więcej w proporcji 2,5l soku + 0,5l spirytusu-nie są bardzo mocne i to sobie teraz "leżakuje" na półeczce :)) - owoce z cukrem przerobiłam na dżem- bo nie miały kontaktu ze spirytusem :))
Ja zalewam razem z sokiem. 1 kg wiśni 1 kg cukru 1L spirytusu
Wiśnie w dużym słoju zasypuję cukrem zostawiam na oknie aż do puszczenia soku (3-4 dni). Potem wlewam spirytus i czekam dłuuuuugo aż się wszystko rozpuści :))
P.S. wiśnie drenuję, tylko parę zostawiam z pestkami Pozdrawiam
Proporcje zrobilam troszeczke inne (wiecej wisni, mniej cukru i tyle samo spirytusu). Spirytus wlalam do owocow i soku, ktory w moim przypadku wytworzyl sie drugiego dnia (bardzo czesto wisnie mieszalam w sloju) Teraz tylko czekac;)))
Witam serdecznie,
mam pytanie do osob robiacych nalewki na spirytusie.
Zasypalam dwa dni temu wisnie cukrem (wedlug jednego z przepisow na WŻ) i dzisiaj powinnam zalac owoce spirytusem. W przepisie wyczytalam, ze zalewa sie wisnie razem z wytworzonym sokiem. W pracy zas kolega powiedzial mi, ze powinnam sok odlac, a spirytusem zalac tylko i wylacznie same owoce. Kto ma racje?
Pozdrawiam,
Agnieszka
to zależy co kto lubi! ja w tym roku robiłam nalewkę z truskawek, wiśni , czarnej porzeczki - ja akurat ze wszystkich zlewałam sam sok i łączyłam ze spirytusem , wyszły super - kto próbował ten chwali - zwłaszcza z czarnej porzeczki jest pyszna - i właściwie wszystko robiłam na "oko" i zasypałam cukrem i rozlałam ze spirytusem - zawsze możesz zalać wszystko i potem odcedzić owoce !
Anulka, jak zlalas sok to przez jaki czas same owoce nasiakaly spirytusem? Rozumie, ze pozniej zalewalas je jeszcze dodatkowo woda - tak?
Przegapilam czarne porzeczki ale juz sobie zalatwilam tegoroczne mrozone + maliny i jezyny:))) Oj bedzie sie dzialo:)))
zrobiłam nalewki z samych soków - owoce po zasypaniu cukrem puściły sok- który zlałam i połączyłam ze spirytusem mniej więcej w proporcji 2,5l soku + 0,5l spirytusu-nie są bardzo mocne i to sobie teraz "leżakuje" na półeczce :)) - owoce z cukrem przerobiłam na dżem- bo nie miały kontaktu ze spirytusem :))
Ja zalewam razem z sokiem.
1 kg wiśni
1 kg cukru
1L spirytusu
Wiśnie w dużym słoju zasypuję cukrem zostawiam na oknie aż do puszczenia soku (3-4 dni). Potem wlewam spirytus i czekam dłuuuuugo aż się wszystko rozpuści :))
P.S. wiśnie drenuję, tylko parę zostawiam z pestkami
Pozdrawiam
Proporcje zrobilam troszeczke inne (wiecej wisni, mniej cukru i tyle samo spirytusu).
Spirytus wlalam do owocow i soku, ktory w moim przypadku wytworzyl sie drugiego dnia (bardzo czesto wisnie mieszalam w sloju)
Teraz tylko czekac;)))