za oknem leje jak z przysłowiowego "cebra" a miało być pięknie słonecznie i.. w dodatku wybieram się dzisiaj na wesele "nową księgę życia otworzy dziś Emilka"..więc na tę okoliczność stanęłam na wysokości zadania i kreacja gotowa, głowa ucesana odpowiednia kwota w "kopercie" a mnie jest poprostu jakoś tak... więc sobie nucę " a mnie jest szkoda lata ".... kto mi pomoże przetrwać chndrę, naprawdę nie wiem skąd nagle tak bez zapowiedzi zapukała do mojego serca...eh...... dziękuję za wsparcie z Wami przetrwam pozdrawiam. tylko mortyle.....wolne
U nas jeszcze lepiej. Wczoraj mówili, ze bedzie dzis 18st i mocny deszcz. Rano juz powiedzieli, ze bedzie 28st i rano przelotny deszcz a popołudniu mocny. narazie niec nie padało j est gorąco. Wczoraj i przedwczoraj moi mężczyźni poprawial dach na stodole i też miało padać. całe szczęście nie sprawdziła im sie pogoda i nic nie padało. Nie zlubię deszczu bo dzieci sie nudza ale by sie przydał.
Do nas od dawna zapowiadane deszcze jakoś nie mogą dotrzeć. Pełzną i pełzną, powolną duchotą występującą na przemian z porywami dziwnego wiatru. NIebo ma jakiś nieokreślony kolor - znak zbliżającego się frontu z niższym ciśnieniem. Nie lubię takiego pogodowego "nie wiadomo czego". Ostatnio, gdy w podobnym stylu opisywałam pogodę, skończyło się zbieraniem kałuż z podłogi i blatów - deszcz tryskał przez rozszczelnione okna, wbijany przez silne podmuchy wichury :/
Odezwę się w tym wątku wieczorem, ciekawe, co się tym razem z bliżej nieokreślonej pogody wykluje...
A u nas pada sobie równiutko, spokojnie, dość obficie...od pół godziny gdzieś...A ja sobie siedzę w kuchni przy śliweczkach, bo te drzewa w tym roku zaowocowały bez opamiętania, mimo, że wcale ich nie straszyłam, że ...będą wycięte.
A teraz do Kamy...będziesz się świetnie bawić, tak jest zawsze kiedy nastrój nie taki przed, to potem dopiero zabawa, że hej... więc nie marudź, tylko baw się dobrze, żebyś potem nie musiała żałować i nucić "ach, mała..." Uszy do góry i hulaj dusza !!!! a ja już obiecuję, że będę trzymać kciuki, żebyś się dobrze bawiła /pestki ze śliwek usuwa mąż, więc mogę sobie pozwolić na kciuki, hihihi/..... a jak już odzyskasz formę po weselu, to napisz choć zdanie jak było, ok?
a ja to już mam chyba najgorzej . Lata nie było , deszcz to mamy na zawołanie a i w tym roku to nawet nic w ogródku nie zdążyło dorosnąć ech.... . Chętnie bym poszła na jakieś weselicho . Baw się , szalej nie żałuj !!
No i nic nie przylazło... na razie... Po południu na niebie działy się majestatycznie zmiennie rzeczy w postaci masywnych frontów najeżdżających na obserwującego, które stykały się ze zwiastującymi burzę chmurami w kształcie kowadła. Było ciemnawo, teraz jest dusznawo, a deszczu jak nie było tak nie ma.
Basieńko czego ty biadolisz , idziesz na wesele a u mnie deszcz leje W rodzinie wszystko pożenione a moi nie chcą zmieniac stanu i co biedna mam robic? Weź mnie ze soba!!!!!!!!!!
To tylko zmeczenie przedimprezowe. Ja tez tak mam czasami. Ale jak tylko wejdziesz miedzy gosci to zaczniesz sie swietnie bawic, czego Ci z serca zycze! Bedzie dobrze! Trzymam kciuki! O pogodzie pisac nie bede, bo to przeciez nie watek o pogodzie. Trzymaj sie i baw sie dobrze, a potem daj znac jak bylo! Pozdrawiam!
Użytkownik kamaxyz napisał w wiadomości: > za oknem leje jak z przysłowiowego "cebra" a miało być pięknie > słonecznie i..w dodatku wybieram się dzisiaj na wesele "nową księgę > życia otworzy dziś Emilka"..więc na tę > okoliczność stanęłam na wysokości zadania i kreacja gotowa, > głowa ucesana odpowiednia kwota w "kopercie" a mnie jest poprostu > jakoś tak...więc sobie nucę " a mnie jest szkoda lata ".... kto mi pomoże > przetrwać chndrę, naprawdę nie wiem skąd nagle tak bez zapowiedzi > zapukała do mojego serca...eh......dziękuję za wsparcie z Wami > przetrwampozdrawiam. tylko mortyle.....wolne
U nas dzisiaj slonko swieci wiec przesylam Ci troszke Slonka z Kanady. Mam nadzieje ze to poprawi Twoja chandre ;D
zły nastrój minął......ale lało .......że matulu droga.....!!!! ogólnie fajnie było może i ta ulewa miała swój urok...?? wesele na 102...impreza udana ...ale jak mówią wesela chwila smutku do skutku.. życzę młodej parze,żeby smutki omijały szerokim łukiem kochani chandara minęła, słońce swieci , nóżki mnie bolą dziękuję za wsparcie wiedziałam.... że moge liczyć na Wasze dobre słowo
ja miałam dokładnie tak samo tylko, że u nas w lublinie pogoda była znośna, też miałam złe nastwaienie do "wesela" a jak się okazało impreza była przednia, nózki bolą też
za oknem leje jak z przysłowiowego "cebra"
a miało być pięknie słonecznie i..
w dodatku wybieram się dzisiaj na wesele "nową księgę życia otworzy dziś Emilka"..więc na tę okoliczność stanęłam na wysokości zadania i kreacja gotowa, głowa ucesana odpowiednia kwota w "kopercie"
a mnie jest poprostu jakoś tak...
więc sobie nucę " a mnie jest szkoda lata ".... kto mi pomoże przetrwać chndrę, naprawdę nie wiem skąd nagle tak bez zapowiedzi zapukała do mojego serca...eh......
dziękuję za wsparcie z Wami przetrwam
pozdrawiam. tylko mortyle.....wolne
Kiepski nastrój przed imprezą skutkuje zwykle świetną zabawą. Więc w górę uszy!!! Jak jest źle, to może być tylko lepiej
W Krakowie jest jeszcze gorzej leje od rana szaro smutno ponuro.Ja tez mam przyslowiowego dola
U nas jeszcze lepiej. Wczoraj mówili, ze bedzie dzis 18st i mocny deszcz. Rano juz powiedzieli, ze bedzie 28st i rano przelotny deszcz a popołudniu mocny. narazie niec nie padało j est gorąco. Wczoraj i przedwczoraj moi mężczyźni poprawial dach na stodole i też miało padać. całe szczęście nie sprawdziła im sie pogoda i nic nie padało. Nie zlubię deszczu bo dzieci sie nudza ale by sie przydał.
jednak o 17 popadało
Do nas od dawna zapowiadane deszcze jakoś nie mogą dotrzeć. Pełzną i pełzną, powolną duchotą występującą na przemian z porywami dziwnego wiatru. NIebo ma jakiś nieokreślony kolor - znak zbliżającego się frontu z niższym ciśnieniem. Nie lubię takiego pogodowego "nie wiadomo czego".
Ostatnio, gdy w podobnym stylu opisywałam pogodę, skończyło się zbieraniem kałuż z podłogi i blatów - deszcz tryskał przez rozszczelnione okna, wbijany przez silne podmuchy wichury :/
Odezwę się w tym wątku wieczorem, ciekawe, co się tym razem z bliżej nieokreślonej pogody wykluje...
A u nas pada sobie równiutko, spokojnie, dość obficie...od pół godziny gdzieś...A ja sobie siedzę w kuchni przy śliweczkach, bo te drzewa w tym roku zaowocowały bez opamiętania, mimo, że wcale ich nie straszyłam, że ...będą wycięte.
A teraz do Kamy...będziesz się świetnie bawić, tak jest zawsze kiedy nastrój nie taki przed, to potem dopiero zabawa, że hej...
więc nie marudź, tylko baw się dobrze, żebyś potem nie musiała żałować i nucić "ach, mała..."
Uszy do góry i hulaj dusza !!!!
a ja już obiecuję, że będę trzymać kciuki, żebyś się dobrze bawiła /pestki ze śliwek usuwa mąż, więc mogę sobie pozwolić na kciuki, hihihi/.....
a jak już odzyskasz formę po weselu, to napisz choć zdanie jak było, ok?
a ja to już mam chyba najgorzej . Lata nie było , deszcz to mamy na zawołanie
a i w tym roku to nawet nic w ogródku nie zdążyło dorosnąć ech....
. Chętnie bym poszła na jakieś weselicho . Baw się , szalej nie żałuj !!
No i nic nie przylazło... na razie...
Po południu na niebie działy się majestatycznie zmiennie rzeczy w postaci masywnych frontów najeżdżających na obserwującego, które stykały się ze zwiastującymi burzę chmurami w kształcie kowadła.
Było ciemnawo, teraz jest dusznawo, a deszczu jak nie było tak nie ma.
Basieńko czego ty biadolisz , idziesz na wesele a u mnie deszcz leje
W rodzinie wszystko pożenione a moi nie chcą zmieniac stanu i co biedna mam robic? Weź mnie ze soba!!!!!!!!!!
To tylko zmeczenie przedimprezowe. Ja tez tak mam czasami. Ale jak tylko wejdziesz miedzy gosci to zaczniesz sie swietnie bawic, czego Ci z serca zycze! Bedzie dobrze! Trzymam kciuki! O pogodzie pisac nie bede, bo to przeciez nie watek o pogodzie. Trzymaj sie i baw sie dobrze, a potem daj znac jak bylo! Pozdrawiam!
Użytkownik kamaxyz napisał w wiadomości:
Mam nadzieje ze to poprawi Twoja chandre ;D
> za oknem leje jak z przysłowiowego "cebra" a miało być pięknie
> słonecznie i..w dodatku wybieram się dzisiaj na wesele "nową księgę
> życia otworzy dziś Emilka"..więc na tę
> okoliczność stanęłam na wysokości zadania i kreacja gotowa,
> głowa ucesana odpowiednia kwota w "kopercie" a mnie jest poprostu
> jakoś tak...więc sobie nucę " a mnie jest szkoda lata ".... kto mi pomoże
> przetrwać chndrę, naprawdę nie wiem skąd nagle tak bez zapowiedzi
> zapukała do mojego serca...eh......dziękuję za wsparcie z Wami
> przetrwampozdrawiam. tylko mortyle.....wolne
U nas dzisiaj slonko swieci wiec przesylam Ci troszke Slonka z Kanady.
Kamusiu, jak tam - smętny nastrój minął? Od poniedziałku znów ocieplenie. Poczekaj trochę, bo te opady, to jeszcze nie jesień (na szczęście)
zły nastrój minął......ale lało .......że matulu droga.....!!!!
ogólnie fajnie było może i ta ulewa miała swój urok...??
wesele na 102...impreza udana ...ale jak mówią wesela chwila smutku do skutku..
życzę młodej parze,żeby smutki omijały szerokim łukiem
kochani chandara minęła, słońce swieci , nóżki mnie bolą
dziękuję za wsparcie wiedziałam.... że moge liczyć na Wasze dobre słowo
ja miałam dokładnie tak samo tylko, że u nas w lublinie pogoda była znośna, też miałam złe nastwaienie do "wesela" a jak się okazało impreza była przednia, nózki bolą też
Noooo, wiedziałam, że tak będzie...