tym ktorzy mnie wspierali w tamtych trudnych chwilach , jakos się wszystko poukładało , jestem trochę kasy w plecy , ale przecież to nie jest ważne , kasę można zarobić , najbardziej dziękuję mojemu męzowi , który był przy mnie i mi pomagał ...i tu nasunęła mi sie refleksja -czy możecie polegać na swoich połówkach ???...........teraz wiem , ze ja na mojej mogę polegać :)
tym ktorzy mnie wspierali w tamtych trudnych chwilach , jakos się wszystko poukładało , jestem trochę kasy w plecy , ale przecież to nie jest ważne , kasę można zarobić , najbardziej dziękuję mojemu męzowi , który był przy mnie i mi pomagał ...i tu nasunęła mi sie refleksja -czy możecie polegać na swoich połówkach ???...........teraz wiem , ze ja na mojej mogę polegać :)
ja moge. Choc do wkrecenia zarowki to trudno, ale jak co to zawsze moge polegac...
Cieszę się Olusiu, że już udało Ci się otrząsnąć z tego wszystkiego, że dostrzegłaś w tej przykrej sprawie to,co jest dla Ciebie najwartościowsze.
Pytasz czy możemy polegać na naszych Połówkach? Ja tak. Przekonałam się o tym w przeciągu 2 lat tak baaaardzo mocno, że...dziś brak mi słów.
Uściski pełne serdeczności. Powodzenia.
Cieszę się, że masz to już za sobą. Ja na moim mężu mogę polegać.
Mój mąż jest dla mnie najważniejszy na świecie. ZAWSZE mogę na niego liczyć. Przekonałam się o tym w ciągu wspólnych 20 lat.
ja mam takich lat 30:))
Olusia nie martw sie :) pieniadze jeszcze bedziesz miala ,wazne ze masz kochajacego meza ! ktory w trudnych chwilach byl przy Tobie.Pozdrawiam :)
Nie rozumiem skąd to określenie "połówka" ? Ja tam w naszym związku jestem 1/4 tą.....
(I nie narzekam)
Bahus
Bahusie ....Ty to potrafisz.....:)