Forum

Rozmowy wolne i frywolne

Wypełniona ankieta i wygrane wczasy!???

  • Autor: chmurki Data: 2009-09-29 17:04:47

    Kochani piszę do Was ponieważ może mieliście doczynienia z takim procederem. Jakiś czas temu moja mama odebrała telefon z prośbą o opowiedź na temat tego gdzie robi zakupy. Zgodziła się, odpowiedziała, uprzejma Pani podziękowała i poinformowała, że z pośród wszystkich osób , które wzięły udział w ankiecie zostana wylosowane nagrody. Dzisiaj mama dostała informację, że została wylosowana i wygrała 7 dniowe w Zakopanem. Została zaproszona na ciepłą kolację do pobliskiego lokalu (z 3 osobami towarzyszącymi), podczas którem ma nastąpić wrtęczenie nagrody. Mama jak to mama zapytała czy to jest "chwyt marketingowy" a Pani zapewniła że nie i że nie trzeba na spotkanie brać żadnych pieniędzu tylko dobry humor.
    Co o tym myślicie? Czy w dzisiejszych czasach możliwe sa takie niespodzianki, czy raczej nastawić się na kolejne podstępy związane z wyłudzaniem pieniędzy. Proszę o pomoc.
    Monika

  • Autor: RN Data: 2009-09-29 19:02:49

    hłe .. hłe ... hłe ...
    Mnie też na to nabrali. Dokładnie ten sam scenariusz: najpierw jakiś telefoniczny konkurs, potem zaproszenie do dobrej restauracji na wykwintną kolację w celu wręczenia nagrody. Koniecznie musiałam zabrać ze sobą 2 pary do towarzystwa. Wybrałam m.in. mojego brata z żoną. Razem z bratową poszukałyśmy w necie co to za restauracja (faktycznie dobra). No to problem: "w co się ubrać?!". Cośmy się nakombinowały Męża próbowałam zmusić do garnituru, ale bronił się dzielnie jak lew. Poszedł na sportowo. I chwała Bogu, bo okazało się, że przyjęto nas owszem ... w restauracji ... ale na poddaszu
    Był to zwykły pokaz garnków. Wykwintna kolacja to: pół panierowanej piersi z kurczaka, łyżka frytek i listek sałaty. Nagrodę owszem dostałam: dwutygodniowy pobyt w jakimś hotelu, pod warunkiem, że w tym hotelu wykupię pełne wyżywienie. Garnków (bardzo drogich) nie kupiliśmy, ale całe zdarzenie wspominamy do dzisiaj.
    Gdybym męża namówiła na ten garnitur, to w najlepszym wypadku chyba by mnie zabił ( i nie jestem pewna, czy czekałby do zakończenia pokazu).

    Nawiasem mówiąc nic mnie całe zdarzenie nie kosztowało tyle, że pobiegałam sobie po sklepach z ciuchami coby się odpowiednio zaprezentować.

    I jeszcze coś. Ta "moja pani" też kazała mi zabrać ze sobą tylko dobry humor a restauracja była w Katowicach.

  • Autor: chmurki Data: 2009-09-29 19:22:00

    Bardzo dziękuję za odpowiedź. Wiem już teraz na co mam przygotować mamę. Pozdrawiam

  • Autor: erka Data: 2009-09-29 23:11:53

    Moja Ciocia, tez przez cos podobneg przechodzila, tanie chwyty reklamowe.

  • Autor: majolika Data: 2009-09-30 06:52:12

    Ja kiedyś zostałam wrobiona przez przyjaciól-byłam tą dodatkową osobą.Nigdy bym się tego po nich nie spodziewała.Ale za karę byłam tak bezczelna, jak tylko się dało!Zadawałam podchwytliwe pytania, wybijałam prowadzącego z -wyuczonego na pamiec- pantałyku.Na koniec zeżarłam dwie porcje ,nota bene smacznego, jedzonka- nic nie kupiłam, a ze znajomymi rozłuźniłam baaaardzo kontakty.Acha, a do ankiety podałam im dane komendanta  miejskiej policji!

  • Autor: Dorota zza plota Data: 2009-09-30 13:24:04

  • Autor: majolika Data: 2009-09-30 13:58:51

    Ac o, jak chcą to niech mają;)!!!

  • Autor: majolika Data: 2009-09-30 07:00:57

    Ci ludzie żeruja w podły sposób na naiwności zwłaszcza starszych ludzi.Wyłudzają od nich na jakieś buble, lub towary o zawyżonej cenie te grosze, które posiadają.Do mnie zawsze dzwonią.I to pytają ciągle o moją nieżyjącą mamę, choć ona wiele lat przed śmiercią chorowała, nie uczestniczyła nigdy w takich "imprezach".Ciekawe skąd maja numer tel(mam zastrzeżony).Zawsze wtedy odpowidam im pytaniem na pytanie- czy mamusia ma przyjść z trumną, czy bez, bo leży już wiele lat na cmentarzu!Kategorycznie rządam za każdym razem zaprzestania, a te nachały ciągle dzwonia- najbardziej się "ciesze", kiedy jestem po dyżurze nocnym.

  • Autor: Dorota zza plota Data: 2009-09-30 13:25:38

    super odpowiedz! Widocznie firmy takow poprzenosily sie z Niemiec do Polski bo w Niemczech tego typu reklama jest zabroniona. Choc niektorzy nadal prubuja

Przejdź do pełnej wersji serwisu