Witajcie! czy myślicie już gdzie spędzić sylwestrową noc? może macie jakieś fajne miejsca które możecie zdradzić, szukam czegoś ciekawego i nie bardzo drogiego,najlepiej w górach może być kilkudniowy pobyt. Liczę na podpowiedzi
Ja z mezem tez sie zastanawiamy gdzie w tym roku sie wybrac, jedyny problem to co zrobic z dzieciakami? Myslelismy wybrac sie na rejs do Meksyku, nie wiem wszystko jeszcze w proszku. Ale Twoj pomysl jest swietny- wypad w gory,kulig,ognisko,cieple rekawiczki, w rece gorace winko poprostu super taki wyjazd.Zycze udanych planow
U mnie to co roku w robocie jest Sylwester.Mamy za darmo olbrzymią salę.Orkiestra jest(trąbka, pomka i lewarek)Przychodza ludzie z małzonkami. Mamy okazję poznać się i pobawić.Zbiera się co roku ok 200 osób, ba nawet czasem więcej, bo i znajomych można przyprowadzić.Pracuje nas tu cała gromada, a ludzie wielce rozrywkowi są.to i ciągu roku ciągle coś wymyslają.Ale gromadą!Jedzonko przygotowują panie kucharki, albo catering.A jak spiewają!!!! I co, chi,chi....Robimy też kuligi i co jakiś czas w strojach luxnych w zaprzyjaźnionym leśnictwie mamy mysliwskie imprezy.Ja nie zawsze chodziłam, bo wciąż, albo w żałobie itp. Ale łobuzy- przychodzą do domu i wyciągają.Chować się trzeba;)))
Ja,choć nieco mi słoń na ucho nadepnąl, ale też wyśpiewuję, nawet się wydzieram, a co!Ale za to znam prześmieszne ruskie (zbereźne;)) piosenki. To robię furorę.I toasty znam gruzińskie i ruskie-takie co się 10 minut opowiada, a na koniec ryczy ze śmiechu;)
Dlatego polecam wam zebrać się kupą ze znajomymi i pobawić razem, tak ludycznie.Moi znajomi to wcześniej wynajmują jakiś pub.Jedzonko i dobra muzyka to podstawa.My to już leciwi jestesmy to zawsze kukamy w jakieś takie miejsce, gdzie jest luźno i grają starą muzyczkę, no oczywiście nie disko- polo.Fajnie jest wyjechać gdzieś, ale to nocleg, i dodatkowe koszta.A tak to można zawsze wziąć taxi i wrócić na uprzednio upatrzone pozycje.Ja mam to niebywałe szczeście, że mam takie środowisko, gdzie ludzie lubią się bawic, to oni już wszystko organizują. Oczywiście koszty ponosimy proporcjonalnie.Najbardziej to lubie te lesne imprezy połączone z ogniskiem, grzybobraniem i pieczonym dzikunem;)A i kuligi sa fajne
Witajcie! czy myślicie już gdzie spędzić sylwestrową noc? może macie jakieś fajne miejsca które możecie zdradzić, szukam czegoś ciekawego i nie bardzo drogiego,najlepiej w górach może być kilkudniowy pobyt. Liczę na podpowiedzi
Super! miła rodzinna atmosfera, warto zadzwonic i zapytać, polecam http://www.goralskidomek.com.pl/cennik.php
Ja z mezem tez sie zastanawiamy gdzie w tym roku sie wybrac, jedyny problem to co zrobic z dzieciakami?
Myslelismy wybrac sie na rejs do Meksyku, nie wiem wszystko jeszcze w proszku. Ale Twoj pomysl jest swietny- wypad w gory,kulig,ognisko,cieple rekawiczki, w rece gorace winko poprostu super taki wyjazd.Zycze udanych planow
U mnie to co roku w robocie jest Sylwester.Mamy za darmo olbrzymią salę.Orkiestra jest(trąbka, pomka i lewarek)Przychodza ludzie z małzonkami. Mamy okazję poznać się i pobawić.Zbiera się co roku ok 200 osób, ba nawet czasem więcej, bo i znajomych można przyprowadzić.Pracuje nas tu cała gromada, a ludzie wielce rozrywkowi są.to i ciągu roku ciągle coś wymyslają.Ale gromadą!Jedzonko przygotowują panie kucharki, albo catering.A jak spiewają!!!! I co, chi,chi....Robimy też kuligi i co jakiś czas w strojach luxnych w zaprzyjaźnionym leśnictwie mamy mysliwskie imprezy.Ja nie zawsze chodziłam, bo wciąż, albo w żałobie itp. Ale łobuzy- przychodzą do domu i wyciągają.Chować się trzeba;)))
Ja,choć nieco mi słoń na ucho nadepnąl, ale też wyśpiewuję, nawet się wydzieram, a co!Ale za to znam prześmieszne ruskie (zbereźne;)) piosenki. To robię furorę.I toasty znam gruzińskie i ruskie-takie co się 10 minut opowiada, a na koniec ryczy ze śmiechu;)
Dlatego polecam wam zebrać się kupą ze znajomymi i pobawić razem, tak ludycznie.Moi znajomi to wcześniej wynajmują jakiś pub.Jedzonko i dobra muzyka to podstawa.My to już leciwi jestesmy to zawsze kukamy w jakieś takie miejsce, gdzie jest luźno i grają starą muzyczkę, no oczywiście nie disko- polo.Fajnie jest wyjechać gdzieś, ale to nocleg, i dodatkowe koszta.A tak to można zawsze wziąć taxi i wrócić na uprzednio upatrzone pozycje.Ja mam to niebywałe szczeście, że mam takie środowisko, gdzie ludzie lubią się bawic, to oni już wszystko organizują. Oczywiście koszty ponosimy proporcjonalnie.Najbardziej to lubie te lesne imprezy połączone z ogniskiem, grzybobraniem i pieczonym dzikunem;)A i kuligi sa fajne