Kochani, w czwartek 29 X o 8.15 mam egzamin na prawo jazdy i chociaż nie jestem bojaźliwa to okrutnie się boję .Przygotowywałam się sumiennie od kilku miesięcy jednak jak sami wiecie czasem stres nas tak paraliżuje ,ze nie jesteśmy w stanie oddychać .Koszmarem stała się dla mnie jazda po łuku Dlatego zwracam się do Was z prośbą ; kciuki,fluidy i dobre rady są teraz na wagę złota.
Spoko Ewcia !!! Bez paniki prosze ..... _)))) . Jesli nie zadasz ... to nic sie nie stanie ...!!! Będziesz zdawać jak inni po po raz kolejny .. !! Pozdrawiam .. wycisz sie Kobieto !!!
Podejdź do tego z zupełnym luzem ja zdawałam na początku tego roku. Jak to mówia do 3 razy sztuka :):) Egzamin na prawo jazdy nie do końca zalezy od naszych umiejętnosci. Za pierwszym razem fakt dopadł mnie stres, za drugim razem panu egzaminującemu nie dokońca się spodobało to że stoimy w długim korku i oblał mnie choć nie powinien, za 3 razem trafiłam na super faceta ktory rozumial ze jestem w wielkim stresie i na drobne rzeczy przymykał oko ( mam tu na mysli to że np zgasł mi samochód raz ) i takie tam. Trzymam kciuki daj znać jak ci poszło.
Trzymam kciuki oczywiście. Ja zdałam za pierwszym razem rok temu w listopadzie. Wiesz jaki miałam patent? Szłam bez żadnych nadziei mówiąc sobie i wszystkim dookoła, ze idę ale i tak nie zdam, dzięki temu zdecydowanie mniej sie denerwowałam, a jakie miłe było rozczarowanie :-))
Przede wszystkim nie daj się egzaminatorowi wyprowadzić z równowagi. Ja zdawałam w lipcu i już na "dzień dobry" facet wydarł na mnie pyska. Ja jednak trzymałam nerwy na wodzy i miałam kamienną twarz. Myślę, że to mi dużo pomogło zdać za pierwszym razem - denerwowałam się okropnie, ale nie pokazałam tego egzaminatorowi i udało się. Tobie też napewno pójdzie bardzo dobrze. Trzymam kciuki
Ha Ha Pierwszy egzamin też oblałam na jeżdzie po łuku (pisałam o tym w wątku o samochodowych wpadkach). Wtedy (10 lat temu) wykonywało się 6 manewrów i jak dla mnie łuk był najtrudniejszy. Zresztą teraz, a jestem tzw. czynnym kierowcą moje łuki też nie są płynne. Egzaminy na prawo jazdy to naprawdę przestresująca sprawa, wiec trzymaj się a ja będę trzymać kciuki.
Baaaaaaaaaardzo mocno będę trzymała kciuki za Ciebie!!!!! Proponuje, tak jak ja, podejść do tematu na zasadzie: nic się nie stanie jak nie zdam, to nie koniec świata. Moje podeście było właśnie takie i........ zdałam za 1 razem :) Troszkę luzu jest wskazane nawet podczas egzaminów
Kochani,
w czwartek 29 X o 8.15 mam egzamin na prawo jazdy i chociaż nie jestem bojaźliwa to okrutnie się boję .Przygotowywałam się sumiennie od kilku miesięcy jednak jak sami wiecie czasem stres nas tak paraliżuje ,ze nie jesteśmy w stanie oddychać .Koszmarem stała się dla mnie jazda po łuku Dlatego zwracam się do Was z prośbą ; kciuki,fluidy i dobre rady są teraz na wagę złota.
Spoko Ewcia !!! Bez paniki prosze ..... _)))) . Jesli nie zadasz ... to nic sie nie stanie ...!!! Będziesz zdawać jak inni po po raz kolejny .. !! Pozdrawiam .. wycisz sie Kobieto !!!
Podejdź do tego z zupełnym luzem ja zdawałam na początku tego roku. Jak to mówia do 3 razy sztuka :):) Egzamin na prawo jazdy nie do końca zalezy od naszych umiejętnosci. Za pierwszym razem fakt dopadł mnie stres, za drugim razem panu egzaminującemu nie dokońca się spodobało to że stoimy w długim korku i oblał mnie choć nie powinien, za 3 razem trafiłam na super faceta ktory rozumial ze jestem w wielkim stresie i na drobne rzeczy przymykał oko ( mam tu na mysli to że np zgasł mi samochód raz ) i takie tam.
Trzymam kciuki daj znać jak ci poszło.
Tylko spokój .! Fluidy dobre ślę.
wysyłam dobre anioły.
Moje kciuki masz jak w banku.. jeszcze pamietam swoj egzamin, kazdy ;D :)) Zdalam za 4 razem...
Kochana,
powiedz tylko gdzie będziesz jeździć, żeby omijać to miejsce w tym terminie szerokim łukiem co by się przypadkiem nie napatoczyć na Ciebie ??
Trzymam kciuki
ja swoje prawo jazdy zdałam(12 lat temu) za pierwszym razem, czego i Tobie życzę z całego serca. Trzymam kciuki
Będę trzymała kciuki! Powodzenia:))))
bez nerwów tylko :))) musisz wierzyc ze zdasz , to tyle rad hehehe
życzę powodzenia
Trzymam kciuki oczywiście.
Ja zdałam za pierwszym razem rok temu w listopadzie. Wiesz jaki miałam patent? Szłam bez żadnych nadziei mówiąc sobie i wszystkim dookoła, ze idę ale i tak nie zdam, dzięki temu zdecydowanie mniej sie denerwowałam, a jakie miłe było rozczarowanie :-))
Przede wszystkim nie daj się egzaminatorowi wyprowadzić z równowagi. Ja zdawałam w lipcu i już na "dzień dobry" facet wydarł na mnie pyska. Ja jednak trzymałam nerwy na wodzy i miałam kamienną twarz. Myślę, że to mi dużo pomogło zdać za pierwszym razem - denerwowałam się okropnie, ale nie pokazałam tego egzaminatorowi i udało się. Tobie też napewno pójdzie bardzo dobrze. Trzymam kciuki
Będzie dobrze i kciuki też będą
Będę trzymała mocno kciuki1
Pomyśl sobie, że jak nie zdasz to przecież nie koniec świata idź na luzaka, to najbardziej pomaga!
Będzie dobrze!! Trzymam kciuki!!
Będę mocno trzymać kciuki.
Ha Ha
Pierwszy egzamin też oblałam na jeżdzie po łuku (pisałam o tym w wątku o samochodowych wpadkach). Wtedy (10 lat temu) wykonywało się 6 manewrów i jak dla mnie łuk był najtrudniejszy. Zresztą teraz, a jestem tzw. czynnym kierowcą moje łuki też nie są płynne.
Egzaminy na prawo jazdy to naprawdę przestresująca sprawa, wiec trzymaj się a ja będę trzymać kciuki.
Trzymam kciuki. Bedzie dobrze.
trzymam kciuki w czwartek, podejdz to tego na luzie.
Avea ja dokladnie rok temu 29 pazdziernika zdalam egzamin na prawko jazdy , Tobie też tego życzę z calego serca:)
Baaaaaaaaaardzo mocno będę trzymała kciuki za Ciebie!!!!! Proponuje, tak jak ja, podejść do tematu na zasadzie: nic się nie stanie jak nie zdam, to nie koniec świata. Moje podeście było właśnie takie i........ zdałam za 1 razem :) Troszkę luzu jest wskazane nawet podczas egzaminów
Głowa do góry napewno zdasz,więcej wiary we własne możliwości,Ja również trzymam kciuki,powodzenia.Napisz czy Ci się udało zdać egzamin.
Ja zdałam wczoraj za czwartym podejściem,dobrze rozumiem Twoje zdenerwowanie.Wysyłam dobre fluidy a jutro będę trzymać kciuki.Daj znać jak poszło.
Powodzenia!
Godzina zero się zbliża:) Trzymam kciuki, będzie dobrze:)))
Czekamy na relację. Mam nadzieję, że zdałaś.
Kciuki trzymam nadal - jakby co
No i jak tam po egzaminie...?
Zdałam!!!! Wszystkim wielkie dzięki!!!!!!!!!!!!!!!!Co i jak opiszę za parę dni .Jeszcze raz Dzięki.
Huuraa! Gratulacje!
No
I tak ma być
Gratulacje !!! 


<hura><radocha> gratulacje :))
Gratulacje !!!