Witam. Zostałam obdarowana patelnią ze szkła hartowanego(czy cuś takiego ;) ) i nie mam pojęcia jak się z tym obchodzić... Może któraś z Was ma jakieś ciekawe doświadczenia z tym ustroństwem?
Moja koleżnka dostała kiedyś taką patelnie a potem mi sprezentowała więc metodą prób i błędów się nauczyłam jej używac,Smażyc tak jak na zwykłej ale należy stawiac na mały ogień rozgrzewac z tłuszcem potem dopiero rozkręcic gaz.Dobra do pieczenia w piekarniku.Była fajna ale mi się zbiła.
A ja odniosłam wrażenie, że ona się na gaz w ogóle nie nadaje... Tak jakby zupełnie nie rozprowadzała ciepła,tylko nagrzewała się w miejscu bezpośredniego kontaktu z ogniem... Jajko sadzone wyglądało śmiesznie ;) Tam gdzie płomień to się ścięło, a tam gdzie nie było ognia - czyli w samym środu - surowe! No i na pewno nie można smażyć na małej ilości tłuszczu, bo przywiera... Muszę jeszcze spróbować z tym wolnym rozgrzewaniem, bo faktycznie, jak już ten tłuszcz się rozgrzeje po bokach i wymerda, to odda ciepło patelni... Ale przekombinowane! Chyba ją po prostu w świat puszczę A zdjęcia niestety nie uda się chwilowo zrobić, bo aparat w niedyspozycji... Dzięki za odzew
Za czasów PRLu były dostępne takie podkładki z blachy (metalowe) z dziurkami. Kładło sie je pod garnek na ogień, najczęściej używała mama pod garnek z mlekiem żeby się nie przypalało. Miało to za zadanie równo rozprowadzić ciepło po dnie. Nie wiem czy jest coś takiego teraz dostepne ale na pewno by się sprawdziło.
Witam. Zostałam obdarowana patelnią ze szkła hartowanego(czy cuś takiego ;) ) i nie mam pojęcia jak się z tym obchodzić... Może któraś z Was ma jakieś ciekawe doświadczenia z tym ustroństwem?
A wiesz, że takiego czegoś jeszcze nie widziałam? Możesz fotkę wstawić?
Moja koleżnka dostała kiedyś taką patelnie a potem mi sprezentowała więc metodą prób i błędów się nauczyłam jej używac,Smażyc tak jak na zwykłej ale należy stawiac na mały ogień rozgrzewac z tłuszcem potem dopiero rozkręcic gaz.Dobra do pieczenia w piekarniku.Była fajna ale mi się zbiła.
A ja odniosłam wrażenie, że ona się na gaz w ogóle nie nadaje... Tak jakby zupełnie nie rozprowadzała ciepła,tylko nagrzewała się w miejscu bezpośredniego kontaktu z ogniem... Jajko sadzone wyglądało śmiesznie ;) Tam gdzie płomień to się ścięło, a tam gdzie nie było ognia - czyli w samym środu - surowe!
No i na pewno nie można smażyć na małej ilości tłuszczu, bo przywiera... Muszę jeszcze spróbować z tym wolnym rozgrzewaniem, bo faktycznie, jak już ten tłuszcz się rozgrzeje po bokach i wymerda, to odda ciepło patelni... Ale przekombinowane!
Chyba ją po prostu w świat puszczę
A zdjęcia niestety nie uda się chwilowo zrobić, bo aparat w niedyspozycji... Dzięki za odzew
wydaje mi sie ze taka bardziej nadaje sie do piekarnika.
Za czasów PRLu były dostępne takie podkładki z blachy (metalowe) z dziurkami. Kładło sie je pod garnek na ogień, najczęściej używała mama pod garnek z mlekiem żeby się nie przypalało. Miało to za zadanie równo rozprowadzić ciepło po dnie. Nie wiem czy jest coś takiego teraz dostepne ale na pewno by się sprawdziło.
Pamiętaj o tym,że jeśli będziesz chciała dolać wody, to zawsze gorącej. Zimna może spowodować pęknięcie szkła