Kochani. Maz jechal taksowka w nowym garniturze i nie zauwarzyl - usiadl na gume do zucia. Spodnie wyladowaly w zamrazarce, czesc gumy zeszla bez problemow ale...no wlasnie. Czesc wrecz 'wzarla' sie w spodnie, pomiedzy wlokna i licho nie chce odpuscic nawet mocno zmrozone, bo nie ma tego jak wydlubac. Czy mozna to jakos jeszcze usunac, czy spodnie nadaja sie juz tylko do wyrzucenia. Ja sie smieje, ze wytne te slady i mu laty naszyje ;)))) Pomozcie, jesli macie jakies pomysly.
Dokładnie tak ja robiłam-wpierw mroziłam,potem skrobałam,resztę szczyściłam rozpuszczalnikiem i póżniej wyprałam.Co prawda prana bluza wisiała długo na balkonie,bo śmierdziała rozpuszczalnikiem,ale po gumie ani śladu!!!!!a bluza wywietrzyła się...i jest bez gumy:-))))
Dziekuje za podpowiedzi. Wyprobowalam mieszany sposob. Najpierw zamrozilam i usunelam ile sie dalo. Ale guma wlazla we wlokna, wrecz byla wtarta. Troche pomoglo zelazko i czyszczenie takie samo jak plam z wosku. W sumie miejsce po gumie wyglada jak wyswiecone, pranie nic nie zmienilo. Babcia mowi, ze 2-3 prania i sprawa powinna byc zalatwiona, ale jak nie uda sie to oddam spodnie do pralni chemicznej.
Kochani. Maz jechal taksowka w nowym garniturze i nie zauwarzyl - usiadl na gume do zucia. Spodnie wyladowaly w zamrazarce, czesc gumy zeszla bez problemow ale...no wlasnie. Czesc wrecz 'wzarla' sie w spodnie, pomiedzy wlokna i licho nie chce odpuscic nawet mocno zmrozone, bo nie ma tego jak wydlubac. Czy mozna to jakos jeszcze usunac, czy spodnie nadaja sie juz tylko do wyrzucenia. Ja sie smieje, ze wytne te slady i mu laty naszyje ;))))
Pomozcie, jesli macie jakies pomysly.
z neta:
"Tkaninę włożyć do zamrażalnika lub obłożyć kostkami lodu i wykruszyć gumę do żucia.
Pozostałe plamy wyczyścić alkoholem metylowym lub benzyną do czyszczenia"
poczytaj tutaj
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1305889
Dziekuje. Na pewno cos wyprobuje. Moze jeszcze sie uda te spodnie odratowac.
Sprobuj rozpuszczalnikiem na sucho...a potem wypierz
Dokładnie tak ja robiłam-wpierw mroziłam,potem skrobałam,resztę szczyściłam rozpuszczalnikiem i póżniej wyprałam.Co prawda prana bluza wisiała długo na balkonie,bo śmierdziała rozpuszczalnikiem,ale po gumie ani śladu!!!!!a bluza wywietrzyła się...i jest bez gumy:-))))
Mnie niestety nie udalo sie doczyscic calkiem gumy do zucia. Ale czyszczenie w pralni chemicznej pomoglo - pozbyli sie gumy.
Dziekuje za podpowiedzi.
Wyprobowalam mieszany sposob. Najpierw zamrozilam i usunelam ile sie dalo. Ale guma wlazla we wlokna, wrecz byla wtarta. Troche pomoglo zelazko i czyszczenie takie samo jak plam z wosku. W sumie miejsce po gumie wyglada jak wyswiecone, pranie nic nie zmienilo. Babcia mowi, ze 2-3 prania i sprawa powinna byc zalatwiona, ale jak nie uda sie to oddam spodnie do pralni chemicznej.