Moja mama soli wode w ktorej jajka sie gotuja. Jesli gotuje swieze jajka ( mam na mysli jajka ktore maja 1-2 dni, moja mama ma swoje kury), to po ugotowaniu nie odcedza wody tylko jajka zostawia w wodzie w ktorej sie gotowaly az wystygna. Z tego co wiem jajka sie jej wtedy zawsze obieraja.
Gdzieś była dyskusja. Lucky podawała sposób, aby na gorących - raz przelanych wodą - obtłuc skorupkę - zgnieść ręką, obstukać łyżką - technika dowolna. Do wystygnięcia zostawić je w wodzie. I wtedy powinny się dobrze obierać. Wypróbowałam - w większości przypadków działa -ale są też oporne - powiedzmy 1 na 10, którym to nie pomaga. Tutaj chyba ma znaczenie świeżosć jajka.
Może być prosto z lodówki - pod warunkiem, że wkładasz je do zimnej wody. Zawsze tak robię. I nigdy nie pękają (no chyba, że skorupka posiada pęknięcia). Różnica temperatur powoduje pękanie skorupek
Możesz dać do gorącej ale jaka po wyjęciu z lodówki zanim dasz do gorącej wody wsadź do garnka z mocno ciepłą wodą a dopiero wtedy do wody w której będą się gotowały.
zwykle nie chcą dać się obrać jajka bardzo świeże przynajmniej z mojego doświadczenia wynika, że nie pomaga im ani obfite solenie wody, w której się gotują (sól ma ograniczać pękanie skorupek i nieapetyczne wypływanie białka na zewnątrz) ani zostawianie w gorącej wodzie do ostygnięcia ani wprost przeciwnie zalewanie zimną ani dokładnie obtłukiwanie skorupki przez rolowanie jajkiem o blat, żeby się niby lepiej obierało
a i owszem, obiera się doskonale, ale jajko, które ma już około 5 dni - te świeże są pyszne, ale nie do jaj w majonezie, pisanek, czy jakiegokolwiek prezentowania się w całości na golasa :) a, i biszkopty ze zbyt świeżych jaj niezbyt wychodzą (o tym zdaje się Lubczyk69 pisał jakiś czas temu - mam nadzieję, że nie pomyliłam z sernikami, ale chyba nie)
Nie pomyliłaś chodziło o biszkopty - z Lubczykiem niedawno trenowaliśmy (tzn on trenował, ja obserwowałam) pieczenie biszkoptu - i odpowiadanie na pytania dlaczego z wiejskich jaj czasami jest twardy.
Ale moje ostatnie jaja nie zastosowały się do żadnej praktyki - posolona woda, zostawienie w zimnej, poobijane skorupki - i nic. Cały komplet został praktycznie bez białek (tym razem komplet to 5 sztuk). A z całą pewnością były to jaja marketowe - więc na pewno więcej niż pięciodniowe.
Wychodzi na to, że ja kupuję świeże jaja:-) Wczoraj zastosowałam się do Waszych rad i ... nic... Nie chciały się obierać za żadne skarby. Pomyślałam sobie, że chyba jakas odpowiedź na to musi istnieć. Poszperałam w internecie, a tam napisali, że to, jak jajka się obierają, zależy od ich pH.
Problem w tym, że nie napisali, jakie pH:-(.
Pozostaje mi mieć nadzieję, że następne jajka, które ugotuję, będą miały odpowiednie pH, obojętnie, jakie by ono miało być...
Poradźcie, co zrobić, żeby jajka obierały się bez problemu, za każdym razem. Dziś wieczorem myślałam, że mnie jasny piorun strzeli...
Powinny się dobrze obierać
Witam ja zawsze do gotowania jaj dodaje 2łyżki soli,obierają się bardzo dobrze.
Po wyjęciu z wrzątku przelewam jajka zimną wodą i nie ma problemu
Moja mama soli wode w ktorej jajka sie gotuja. Jesli gotuje swieze jajka ( mam na mysli jajka ktore maja 1-2 dni, moja mama ma swoje kury), to po ugotowaniu nie odcedza wody tylko jajka zostawia w wodzie w ktorej sie gotowaly az wystygna. Z tego co wiem jajka sie jej wtedy zawsze obieraja.
Gdzieś była dyskusja. Lucky podawała sposób, aby na gorących - raz przelanych wodą - obtłuc skorupkę - zgnieść ręką, obstukać łyżką - technika dowolna. Do wystygnięcia zostawić je w wodzie. I wtedy powinny się dobrze obierać.
Wypróbowałam - w większości przypadków działa -ale są też oporne - powiedzmy 1 na 10, którym to nie pomaga. Tutaj chyba ma znaczenie świeżosć jajka.
Ten sposób który podała Ekkore polecał Śp. J.Kuroń
Wszyscy wyzej dobrze piszą a ja powiem ci zeby jajko nie pękało odczas gotowania nie powinno byc prosto z lodówki (sprawdziłam).
Może być prosto z lodówki - pod warunkiem, że wkładasz je do zimnej wody. Zawsze tak robię. I nigdy nie pękają (no chyba, że skorupka posiada pęknięcia).
Różnica temperatur powoduje pękanie skorupek
No masz racje bo ja zawsze w goraca wode kłade?(ale ja ciemna jestem)
Możesz dać do gorącej ale jaka po wyjęciu z lodówki zanim dasz do gorącej wody wsadź do garnka z mocno ciepłą wodą a dopiero wtedy do wody w której będą się gotowały.
To i ja chlapnę swoje jajkowe pięć groszy:
zwykle nie chcą dać się obrać jajka bardzo świeże
przynajmniej z mojego doświadczenia wynika, że nie pomaga im ani obfite solenie wody, w której się gotują (sól ma ograniczać pękanie skorupek i nieapetyczne wypływanie białka na zewnątrz)
ani zostawianie w gorącej wodzie do ostygnięcia
ani wprost przeciwnie zalewanie zimną
ani dokładnie obtłukiwanie skorupki przez rolowanie jajkiem o blat, żeby się niby lepiej obierało
a i owszem, obiera się doskonale, ale jajko, które ma już około 5 dni - te świeże są pyszne, ale nie do jaj w majonezie, pisanek, czy jakiegokolwiek prezentowania się w całości na golasa :)
a, i biszkopty ze zbyt świeżych jaj niezbyt wychodzą (o tym zdaje się Lubczyk69 pisał jakiś czas temu - mam nadzieję, że nie pomyliłam z sernikami, ale chyba nie)
Nie pomyliłaś chodziło o biszkopty - z Lubczykiem niedawno trenowaliśmy (tzn on trenował, ja obserwowałam) pieczenie biszkoptu - i odpowiadanie na pytania dlaczego z wiejskich jaj czasami jest twardy.
Ale moje ostatnie jaja nie zastosowały się do żadnej praktyki - posolona woda, zostawienie w zimnej, poobijane skorupki - i nic. Cały komplet został praktycznie bez białek (tym razem komplet to 5 sztuk). A z całą pewnością były to jaja marketowe - więc na pewno więcej niż pięciodniowe.
Wychodzi na to, że ja kupuję świeże jaja:-) Wczoraj zastosowałam się do Waszych rad i ... nic... Nie chciały się obierać za żadne skarby. Pomyślałam sobie, że chyba jakas odpowiedź na to musi istnieć. Poszperałam w internecie, a tam napisali, że to, jak jajka się obierają, zależy od ich pH.
Problem w tym, że nie napisali, jakie pH:-(.
Pozostaje mi mieć nadzieję, że następne jajka, które ugotuję, będą miały odpowiednie pH, obojętnie, jakie by ono miało być...