witam, często czytam w przepisach, że słoiki muszą być wyparzone lub wypieczone w piekarniku... jak długo należy je poddawać takiej obróbce i w jakiej temp?
Witaj! Ja wkładam umyte słoiki do piekarnika i nastawiam na 120 st jak się wyłączy /czyli nagrzeje/ to uchylam drzwiczki i wyjmuę gorący słoik w rękawiczce /używam starej zimowej ,skórzanej ,nie parzy/ i wkładam przetwory oczywiście też gorące. Nie trzeba wtedy pasteryzować. Jeśli potrzebne są zimne słoiki to wystarczy wyłączyć i poczekać aż ostygną. Nigdy dłużej nie wyparzam.
Podam Ci mój sposób: wymyte słoiki zalewam wrzątkiem i zostawiam na kilka minut albo nalewam trochę wody na dno słoików i wstawiam do mikorfalówki na 3-4 minuty, albo wstawiam do nagrzanego piekarnika / 180 / na około 30 minut. Pokrywki po umyciu gotuję w czystej wodzie około 20 minut.
witam, często czytam w przepisach, że słoiki muszą być wyparzone lub wypieczone w piekarniku... jak długo należy je poddawać takiej obróbce i w jakiej temp?
Witaj! Ja wkładam umyte słoiki do piekarnika i nastawiam na 120 st jak się wyłączy /czyli nagrzeje/ to uchylam drzwiczki i wyjmuę gorący słoik w rękawiczce
/używam starej zimowej ,skórzanej ,nie parzy/ i wkładam przetwory oczywiście też gorące. Nie trzeba wtedy pasteryzować.
Jeśli potrzebne są zimne słoiki to wystarczy wyłączyć i poczekać aż ostygną. Nigdy dłużej nie wyparzam.
a to jest konieczne?
Podam Ci mój sposób: wymyte słoiki zalewam wrzątkiem i zostawiam na kilka minut albo nalewam trochę wody na dno słoików i wstawiam do mikorfalówki na 3-4 minuty, albo wstawiam do nagrzanego piekarnika / 180 / na około 30 minut. Pokrywki po umyciu gotuję w czystej wodzie około 20 minut.