Napewno kazda z Nas ma ulubiona pare butow na obcasie. Nawet jesli wyszly juz z mody trudno sie z nimi rozstac i jakos wracaja na nasze stopy. Oto moja najnowsza zdobycz sa swietne i beda sie bawic ze mna na Sylwestra.
a wg mnie najpiekniejsze szpilki były w latach 60tych!.Mam dwie pary po mamusi. Jak je zakladam(od wielkiego dzwonu) to wszyscy pekają z zachwytu))Całe szczeście mam taki sam rozmiar buta, jak mam. Tylko muszę wtedy ostroznie wybierać partnerów do tańca, żeby nie podeptali! i sukienek mam kilka z dawnych czasów(po mamusi)))Piękne są!!!!
PS. Mam to szczęście, że rozmiar też mam ten sam(jak mama)-do śmierci była szczupła, drobna.Jej kiecki leża na mnie, jak ulał. A szpilki były w tamtych czasach genialne!Wygodne, skórkowe i piękne!Te wspólczesne nie umywają się do tamtych)))
o tu popieram calkowicie. Tamta jakosc i to i w wyrobach skorzanych jak i materialach. Czasy, zanim zalala rynek sztucznosc skayow i dederonow czy grempliny :-)
kiedyś w szpilkach mogłam chodzić od rana do wieczora to były szpilki :):) Teraz jak zakładam to do kościoła i z powrotem do domu nie wiem czy to starośc nie radość zy buty nie te :):)
Poki mozesz to chodz w takich.Ja niestety juz nie moge -nie te lata nie te nogi.Szpileczki sa obledne ,zazdroszcze ci takich.Taka wysokosc szpilki nosilam w latach 70-tych.Chyna jestem jedna z najstarszych zarloczkow. Pozdrawiam i zycze udanego sylwestra.
Napewno kazda z Nas ma ulubiona pare butow na obcasie.
Nawet jesli wyszly juz z mody trudno sie z nimi rozstac i jakos wracaja na nasze stopy.
Oto moja najnowsza zdobycz sa swietne i beda sie bawic ze mna na Sylwestra.
no no no całkiem niekiepskie:))
uwielbiam szpilki te sa sliczne mam nadziej ze przetanczysz cała noc
ładne :-)
No, no całkiem niezła szpila
. Podziwiam i zazdroszczę , bo ja w takich nie mogę
ja tyz Buuuu. Niech sluza sylewestrowo i nie tylko...
a wg mnie najpiekniejsze szpilki były w latach 60tych!.Mam dwie pary po mamusi. Jak je zakladam(od wielkiego dzwonu) to wszyscy pekają z zachwytu))Całe szczeście mam taki sam rozmiar buta, jak mam.
Tylko muszę wtedy ostroznie wybierać partnerów do tańca, żeby nie podeptali!
i sukienek mam kilka z dawnych czasów(po mamusi)))Piękne są!!!!
PS. Mam to szczęście, że rozmiar też mam ten sam(jak mama)-do śmierci była szczupła, drobna.Jej kiecki leża na mnie, jak ulał. A szpilki były w tamtych czasach genialne!Wygodne, skórkowe i piękne!Te wspólczesne nie umywają się do tamtych)))
o tu popieram calkowicie. Tamta jakosc i to i w wyrobach skorzanych jak i materialach. Czasy, zanim zalala rynek sztucznosc skayow i dederonow czy grempliny :-)
kiedyś w szpilkach mogłam chodzić od rana do wieczora to były szpilki :):) Teraz jak zakładam to do kościoła i z powrotem do domu nie wiem czy to starośc nie radość zy buty nie te :):)
zgodzę się z Tobą :):):)
Absolutnie doskonałe,zdradż proszę co to za marka bo jakoś niedowidzę
Zdaje sie że to STEVE MADDEN, śliczne
Jasne nie ma jak wygodne butki, uwielbiam wysokie (nawet bardzo) szpile ale znlaezc wygodne graniczy z cudem.

Pare miesiecy temu udalo mi sie kupic super buty wlasnie szukam fotki w moich zdjeciach ale nie mam zadnej z bliska poszukam na necie....
http://www1.macys.com/catalog/product/index.ognc?ID=324956&CategoryID=26482&LinkLoc=13247&LinkType=SiteAd&AdID=508994
Poki mozesz to chodz w takich.Ja niestety juz nie moge -nie te lata nie te nogi.Szpileczki sa obledne ,zazdroszcze ci takich.Taka wysokosc szpilki nosilam w latach 70-tych.Chyna jestem jedna z najstarszych zarloczkow. Pozdrawiam i zycze udanego sylwestra.