mój pies zjadł kiedyś 200 zł.. 50 tylko udało sie odratować (była stówa i dwa razy po 50) :/ leżało beztrosko na łóżku więc .. ale juz mu wybaczyłam.. :)
Oprócz tego że zjadł książkę z biblioteki jak poprzedniczce, to drapał ściany w kuchni aż przedrapał dziure na schody, bo to była ścianka z płyty gipsowej otynkowana... dobrze że przed remontem...
A mnie "pies drapal" co ludzie o mnie mówią .Kiedyś bardzo przeżywałam jak ktoś coś powiedział na mnie przed kimś.Mówiąc lolokwialnie jak mnie obgadywał .
Chi,chi, to chodziło o powiedzonko: a pies cię drapał)))Czyli o rzeczy, sprawy, które brzydko mówiąc "wiszą wam kalafiorkiem))))" A pies może mnie drapać, kot też-lubie zwierzaczki)))
e tam..ja wczoraj miałam kolację wigilijną z całą bracią internacką.no to umalowałam się. Wyciągłam kiecke, kozaczki sliczne, ale ..niekoniecznie ciepłe..wieczorkiemw tym mrozie ledwo przygnałam do domku. Dziś...nie mogie slepiów otworzyć!!!Od kosmetyków calutka spuchłam!!!!To kara za próżnośc, ale raz na rok człowiek chce być ładny)))
No dziewczyny kurować się. Święta za pasem. Trzeba być w dobrej kondycji. Ja też lubię zwierzaczki ale one nigdy nic mi nie zbroiły. Dziś to już nawet nie chce mi się wiele myśleć.Trzeba trochę odpocząć,nawet od myślenia. Pozdrawiam i życzę zdrówka.
Od razu załapałam,że nie o sobakę chodzi....- A pies go drapał!!!!-mówię,gdy jestem zła na kogoś (rodzaj męski:-) )-takie niewinne przekleństwo...(wątek o przeklaństwach czytałam)
No przyznajcie się, co wam pies drapał?
Mnie zaszczyty, ba czasem nawet pieniądze.Nigdy nie lekceważę tego, co o mnie mogą pomyśleć moje łobuzy.
Mi pies kiedyś pogryzł książkę pożyczoną z biblioteki.
mój pies zjadł kiedyś 200 zł.. 50 tylko udało sie odratować (była stówa i dwa razy po 50) :/ leżało beztrosko na łóżku więc .. ale juz mu wybaczyłam.. :)
Oprócz tego że zjadł książkę z biblioteki jak poprzedniczce, to drapał ściany w kuchni aż przedrapał dziure na schody, bo to była ścianka z płyty gipsowej otynkowana... dobrze że przed remontem...
U nas pies obgryzal wszystkie nogi od stolow. Jedynie kuchenny stol mial odpuszczone, ale to tylko dlatego ze byl metalowy;)
Czasami to wszystko. Potem przechodzi.
Ale super .Nikt nie przeczytał o co chodzi z tym drapaniem ha ha ha .
Mnie to samo pies drapałi drapie , są ważniejsze sprawy a życie krótkie.
A mnie "pies drapal" co ludzie o mnie mówią .Kiedyś bardzo przeżywałam jak ktoś coś powiedział na mnie przed kimś.Mówiąc lolokwialnie jak mnie obgadywał .
Chi,chi, to chodziło o powiedzonko: a pies cię drapał)))Czyli o rzeczy, sprawy, które brzydko mówiąc "wiszą wam kalafiorkiem))))"
A pies może mnie drapać, kot też-lubie zwierzaczki)))
Pies drapal nadmierne przemecznie sie na swieta, mowie to ja - ktora dzis wskutek bolacego kregoslupa z miejsca sie nie moze ruszyc.
e tam..ja wczoraj miałam kolację wigilijną z całą bracią internacką.no to umalowałam się. Wyciągłam kiecke, kozaczki sliczne, ale ..niekoniecznie ciepłe..wieczorkiemw tym mrozie ledwo przygnałam do domku. Dziś...nie mogie slepiów otworzyć!!!Od kosmetyków calutka spuchłam!!!!To kara za próżnośc, ale raz na rok człowiek chce być ładny)))
No dziewczyny kurować się. Święta za pasem. Trzeba być w dobrej kondycji.
Ja też lubię zwierzaczki ale one nigdy nic mi nie zbroiły. Dziś to już nawet nie chce mi się wiele myśleć.Trzeba trochę odpocząć,nawet od myślenia.
Pozdrawiam i życzę zdrówka.
Jaka tam kara, zwykla alergia, lol.
Trzymaj sie cieplo.
Od razu załapałam,że nie o sobakę chodzi....- A pies go drapał!!!!-mówię,gdy jestem zła na kogoś (rodzaj męski:-) )-takie niewinne przekleństwo...(wątek o przeklaństwach czytałam)
Pieski oprócz "drapania" są naszymi wiernymi przyjacielami,ale w sosie własnym???....czyli,że je zjadać???toż my nie w Chinach....