Użytkownik anulkas napisał w wiadomości: > u nas jest zawsze wcześneij przygotowywany tzn. posolony, skropiony cytryną > i przełożony cebulą. Tak, leży sobie w lodówce, aż do Wigili. > i co potem z tym karpiem zrobic bo nie mam pojecia co z nim zrobic
A najlepiej robic karpia dzien przed wigilią tzn. wypatroszyc go.A w wigilie rano smażyc ja tak robię co roku i jest bardzo smaczny.Wstawiam go oczywiście po wypatroszeniu i umyciu w chłodne miejsce np,lodówka,bez żadnych dodatków.
Jak dziś kupię karpia i go już przygotuje w dzwonki to czy wytrzyma on bez zamrażania do wigilii?Czy trzeba coś jeszcze z nim zrobić?
u nas jest zawsze wcześneij przygotowywany tzn. posolony, skropiony cytryną i przełożony cebulą. Tak, leży sobie w lodówce, aż do Wigili.
moja mama też tak robiła jak Ty
Użytkownik anulkas napisał w wiadomości:
> u nas jest zawsze wcześneij przygotowywany tzn. posolony, skropiony cytryną
> i przełożony cebulą. Tak, leży sobie w lodówce, aż do Wigili.
> i co potem z tym karpiem zrobic bo nie mam pojecia co z nim zrobic
w dzień Wigili zdjąć cebulę, karpia opłukać w wodzie aby nie był zbyt słony. Obtoczyć w jajku i bułce i smażyć.
Uważam,że wytrzyma tylko postaw w chłodne miejsce.
A najlepiej robic karpia dzien przed wigilią tzn. wypatroszyc go.A w wigilie rano smażyc ja tak robię co roku i jest bardzo smaczny.Wstawiam go oczywiście po wypatroszeniu i umyciu w chłodne miejsce np,lodówka,bez żadnych dodatków.