tineczko---Grażynko kochana oj...chyba dawno dawno pozdrawiam jakś mi smutaskowato chyba ... tineczko chyba chwyta mnie przeziębienie albo świńskie to to no wiesz ... bo piszę językiem nawet dla mnie nie zrozumiałym
Kamusiu Skarbie, Kokliko pisala w dyskusjach religijnych, to chyba nie tak dawno:) Poloz sie do lozka Kochana, ale najpierw wpadnij do kawiarenki o 20, zrobie Ci smarowanie zewnetrzne ostatnimi kroplami spirytusu ( Mama mnie zabije! ), a potem herbate z rumem prosto z Jamajki, zasniesz w oblokach (alkoholu) , a jutro rano obudzisz sie jak nowo narodzona:)))) Nie smutkuj sie Kochana, bo zaczne byczec.......
O ile dobrze pamiętam, to kokliko wybierała się w drugiej połowie stycznia na sezon teatralny do Berlina. Pamiętam, bo troszeczkę jej tego zazdrościłam. Już sobie nawet wyobrażałam jak to musi być fajnie jednym haustem zaliczyć taki maraton teatralny...:)
Ja myślę, ze Koyonkosky pojechała z dzieciaczkami na ferie i że zaraz wróci. A Kokliko faktycznie- pisała, ze jedzie Berlina i rzeczywiscie już ładnych parę dni Jej nie ma. A moze razem pojechały?
14 stycznia wstawiła swój komentarz w przepisach czyli nie tak dawno. Gorzej jest bo od dawna nie ma z nami Dorocik i nie wiadomo co się z nią dzieje. To bardzo niepokojące .
jestem zaniepokojona nieobecnością kokliko
gdzie Ona jest
może ktoś wie co dzieje się z kokliko,
niedawno byla Kamusiu:)
Hejka Kokliko odezwij sie!!!!
tineczko---Grażynko kochana oj...chyba dawno dawno
tineczko chyba chwyta mnie przeziębienie albo świńskie to to no wiesz ...
pozdrawiam jakś mi smutaskowato chyba ...
bo piszę językiem nawet dla mnie nie zrozumiałym
Kamusiu Skarbie, Kokliko pisala w dyskusjach religijnych, to chyba nie tak dawno:)
Poloz sie do lozka Kochana, ale najpierw wpadnij do kawiarenki o 20, zrobie Ci smarowanie zewnetrzne ostatnimi kroplami spirytusu ( Mama mnie zabije! ), a potem herbate z rumem prosto z Jamajki, zasniesz w oblokach (alkoholu) , a jutro rano obudzisz sie jak nowo narodzona:))))
Nie smutkuj sie Kochana, bo zaczne byczec.......
O ile dobrze pamiętam, to kokliko wybierała się w drugiej połowie stycznia na sezon teatralny do Berlina. Pamiętam, bo troszeczkę jej tego zazdrościłam.
Już sobie nawet wyobrażałam jak to musi być fajnie jednym haustem zaliczyć taki maraton teatralny...:)
Ja myślę, ze Koyonkosky pojechała z dzieciaczkami na ferie i że zaraz wróci.
A Kokliko faktycznie- pisała, ze jedzie Berlina i rzeczywiscie już ładnych parę dni Jej nie ma.
A moze razem pojechały?
14 stycznia wstawiła swój komentarz w przepisach czyli nie tak dawno. Gorzej jest bo od dawna nie ma z nami Dorocik i nie wiadomo co się z nią dzieje.
To bardzo niepokojące .
A jak mnie nie ma kilka dni to nikt nie zauważa hehehe
agaciu...słonko...Ty jesteś cały czas
a kokliko jednak martwię się
pozdrawiam ciepło
No to juz jestesmy dwie... Mam jednak nadzieje ze u naszej Kolkiko jest wszystko ok i "bawi" tylko w Berlinie :-)