Witam! Zbliża się dzień zakochanych. Co będziecie pichcić na ten wyjątkowy dzień???? Bo ja nie mam pojęcia! Czekam na ciekawe pomysły Pozdrawiam gorąco!
Ja nic szczególnego w tym dniu nie planuję,najwyżej jakieś kupne słodkości i do tego po lampce wina i to starczy.A jak coś więcej to niech się mąż martwi,bo jakby nie było to ja mu dogadzam cały rok w gotowaniu.A nie powiem,bo lubie coś dostac w ten dzień miłego np,jakąś maskotkę lubie bardzo maskotki.
Wcale nie jesteś dziwna .Święta racja a dlaczego mamy świętować cudze święta ? Serduszka ,dynie , obcojęzyczne nazwy i co jeszcze ? Może święto indyka?Niedługo będziemy się zastanawiać kim my właściwie jesteśmy. Mamy swoje święta ,a okazywać swoje uczucia to cały rok a nie 1 dzień na pokaz .
nie jest to tak ze pokazuje sie w ten jeden dzien ze sie kocha, tylko w ten dzien sie to ucztuje ze sie kocha,to tak jak z np dniem babci,codziennie kochamy babcie ale wten jeden dzien skladamy jej zyczenia bo to jej swieto,a to jest swieto zakochanych,ja lubie walentynki:)
Dla mnie to też dzien jak każdy inny, my uczucia okazujemy wtedy, kiedy mamy taką wewnętrzną potrzebę (czyli zawsze). Ten dzień niczego nowego ani lepszego w nasz zwiazek nie wnosi. Myślę sobie, że najwięcej zyskuje na tym handel....
to bardzo dobrze,że jesteś zakochana cały rok,a to oznacza,że tego dnia możesz świętować,cieszyć się z tego,że jesteś szczęśliwa,że masz osobę na którą możesz liczyć , a inni w tym dniu będą sami
W zupełności się z Tobą zgadzam. Jak będę chciała sobie poświętować, to zrobię to wtedy kiedy przyjdzie mi na to ochota. W dodatku "święto" w takim wydaniu pojawiło się w naszym kraju dopiero nie tak dawno i przybyło z zachodu. Oczywiście na tego typu "święta" największą chrapkę ma wyłącznie handel.
a ja jak najbardziej lubie ale bez tych wszystkich komercyjnych gadżetów, maskotek w kształcie serduszka i całej reszty badziewia. Lubię w ten dzień tak inaczej popatrzyć na mojego męża. Wem że mogę robić to cały rok ale ja właśnie w tym dniu lubię wymyślić cos orginalnego zaskoczyć czymś mojego lubego. Dla mnie fajnie, że jest taki dzień bo sama bym się nie zmobilizowała do wielu wariactw gdyby nie to świeto.
No wlasnie. Gdyby nie te misie z serduszkami, baloniki, 'przeslodzone' gadzety to nie byloby zle. Jak sie kogos kocha mozna obejsc sie i bez takich dupereli i tak naprawde bez tego swieta.
Niby jestem przeciwna temu święto ale na okazanie sobie wzajemnie miłości każdy dzień jest dobry. Pewnie gdzieś z mężem wyskoczymy - marketu i restauracji. Może jeszcze do kina ale nie mam zbyt ochoty. Niedawno mieliśmy rocznice ślubu i mieliśmy wtedy gdzieś wyjechać z domu ale przełożyliśmy plan ze względu na pogodę bo był wtedy okropny mróz więc okazja się przyda. Może mało romantycznie ale przynajmniej razem
My nie obchodzimy jakos specjalnie walentynek, nie robimy sobie jakiś prezentów, zazwyczaj całą rodziną bawimy się w "jedzenie", przygotowujemy zwykłe potrawy, które u nas funkcjonują w domu, a podajemy je w formie serc:-))
Popatrz w tym wątku: http://wielkiezarcie.com/forum_watek.php?id=229921&post=229921&offset=105
Tak samo jak mame,tate,babcie,dziadka,dziecko itd,itp. Ale po coś te święta są.Między innymi żeby ten dzień był inny od tego zwykłego czasami szarego dnia!
Ja zrobie chyba rogaliki z ciasta francuskiego, gorącą czekoladę...nie wiem, może coś bardziej sytego jeszcze :D Uwielbiam takie rzeczy, a Walentynki, to świetna okazja, żeby zrobić coś smacznego :) A na prezent chcę upiec ciastka z życzeniami lub miłymi słowami w środku. Tylko jeszcze nie mam przepisu :) Może ktoś ma pomysł? Tak, żeby przed upieczeniem jeszcze włożyć tam te karteczki - coś jak chińskie ciastka z wróżbą :)
Ja zrobię dobra kolacyjke i jakieś okolicznościowe ciasteczka, wpadły mi w oko serduszka z kremem stąd http://www.oetker.pl/popup/walentynki2010/ ale jest am też sporo innych fajnych przepisów na walentynkowe łakocie z pomysłem i ładnie wyglądające.
Jakoś tak w codziennym życiu, zabieganiu brakuje czasu na specjalne okazywanie uczuć. Oczywiście są codzienne telefony, buziaczki na powitanie itp. ale już np do wyjścia gdzieś przy dwójce maluchów trudno się zmobilizować a jak jest okazja to trochę łatwiej chociażby poprosić babcię żeby została z dziećmi. Miało być wyjście na kolację ale dziś dostałam telefon, że w niedzielę mam dodatkowy dyżur po południu. Mam nadzieję, że po powrocie z pracki będzie na mnie czekała pyszna kolacyjka przygotowana przez mężusia.
Witam! Zbliża się dzień zakochanych. Co będziecie pichcić na ten wyjątkowy dzień???? Bo ja nie mam pojęcia! Czekam na ciekawe pomysły
Pozdrawiam gorąco!
o walentynki , masz racje czas pomyśleć
Ja nic szczególnego w tym dniu nie planuję,najwyżej jakieś kupne słodkości i do tego po lampce wina i to starczy.A jak coś więcej to niech się mąż martwi,bo jakby nie było to ja mu dogadzam cały rok w gotowaniu.A nie powiem,bo lubie coś dostac w ten dzień miłego np,jakąś maskotkę lubie bardzo maskotki.
Ja nic szczególnego. Może jestem dziwna ale nie uznaję tego święta, podobnie jak mój mąż. Jesteśmy wierni słowiańskiej tradycji :).
amen
nie jest to tak ze pokazuje sie w ten jeden dzien ze sie kocha, tylko w ten dzien sie to ucztuje ze sie kocha,to tak jak z np dniem babci,codziennie kochamy babcie ale wten jeden dzien skladamy jej zyczenia bo to jej swieto,a to jest swieto zakochanych,ja lubie walentynki:)
Zgadzam się z Tobą Olciu w stu procętach!
trafnie to powedzialas Olciu o to choodzi :):)
Dla mnie to też dzien jak każdy inny, my uczucia okazujemy wtedy, kiedy mamy taką wewnętrzną potrzebę (czyli zawsze
). Ten dzień niczego nowego ani lepszego w nasz zwiazek nie wnosi. Myślę sobie, że najwięcej zyskuje na tym handel....
Jaki wyjątkowy?
Dzień jak co dzień.
Dla mnie to żadne święto .
Ja tam zakochana jestem cały rok a nie tylko 14tego lutego
to bardzo dobrze,że jesteś zakochana cały rok,a to oznacza,że tego dnia możesz świętować,cieszyć się z tego,że jesteś szczęśliwa,że masz osobę na którą możesz liczyć , a inni w tym dniu będą sami
Użytkownik anulka1 napisał w wiadomości:
> to bardzo dobrze,że jesteś zakochana cały rok,a to oznacza,że tego dnia
> możesz świętować,
świętować nic nie będę bo nie uznaje tego ,,święta,,
>cieszyć się z tego,że jesteś szczęśliwa,że masz
> osobę na którą możesz liczyć
z tego cieszę się codziennie :-)
>a inni w tym dniu będą sami
to moze nie obchodźcie tego święta,żeby innym przykrości nie robic...
Wlasnie Dorotko, to normalne naciaganie na jeszcze nastepne komersy...........a te samotne serca smutno w ten dzien maja.......:((((((((
Walentynki to Dzień Zakochanych prawda?-a więc nie moje święto ,bo ja męża teraz KOCHAM a zakochana to byłam 13 lat temu.
W zupełności się z Tobą zgadzam. Jak będę chciała sobie poświętować, to zrobię to wtedy kiedy przyjdzie mi na to ochota. W dodatku "święto" w takim wydaniu pojawiło się w naszym kraju dopiero nie tak dawno i przybyło z zachodu. Oczywiście na tego typu "święta" największą chrapkę ma wyłącznie handel.
http://wielkiezarcie.com/recipe41805.html :)
My pewnie wyjdziemy gdzieś do restauracji. A świętować będę bo akurat w Walentynki mamy rocznicę :)
podobnie jak my mamy rocznicę 10 lutego i świętujemy ją razem z walentynkami na jakiejś uroczystej i miłej kolacji
Jestem impregnowany na wszelki anglosaskie wynalazki.
a ja jak najbardziej lubie ale bez tych wszystkich komercyjnych gadżetów, maskotek w kształcie serduszka i całej reszty badziewia. Lubię w ten dzień tak inaczej popatrzyć na mojego męża. Wem że mogę robić to cały rok ale ja właśnie w tym dniu lubię wymyślić cos orginalnego zaskoczyć czymś mojego lubego. Dla mnie fajnie, że jest taki dzień bo sama bym się nie zmobilizowała do wielu wariactw gdyby nie to świeto.
No wlasnie. Gdyby nie te misie z serduszkami, baloniki, 'przeslodzone' gadzety to nie byloby zle. Jak sie kogos kocha mozna obejsc sie i bez takich dupereli i tak naprawde bez tego swieta.
Niby jestem przeciwna temu święto ale na okazanie sobie wzajemnie miłości każdy dzień jest dobry. Pewnie gdzieś z mężem wyskoczymy - marketu i restauracji. Może jeszcze do kina ale nie mam zbyt ochoty. Niedawno mieliśmy rocznice ślubu i mieliśmy wtedy gdzieś wyjechać z domu ale przełożyliśmy plan ze względu na pogodę bo był wtedy okropny mróz więc okazja się przyda. Może mało romantycznie ale przynajmniej razem
My nie obchodzimy jakos specjalnie walentynek, nie robimy sobie jakiś prezentów, zazwyczaj całą rodziną bawimy się w "jedzenie", przygotowujemy zwykłe potrawy, które u nas funkcjonują w domu, a podajemy je w formie serc:-))
Popatrz w tym wątku: http://wielkiezarcie.com/forum_watek.php?id=229921&post=229921&offset=105
http://wielkiezarcie.com/forum_watek.php?id=229921&post=229921&offset=105
No nie a niby dlaczego w dzień zakochanych mam być zakopana w kuchni.Bardzo proszę czekoladki, serduszka, kwiatki, kolacyjka ale nie gary...
wyprzedzilas mnie z zalozeniem watku...tez nie mam pomyslu.
Pare osób już podało linki. Warto je obejrzeć bo są tam fajne pomysły.
No cóż mogę dodac więcej:męża kocham cały rok a nie tylko w te święto.Ale odrobine szaleństwa w ten dzień nie zaszkodzi.
Tak samo jak mame,tate,babcie,dziadka,dziecko itd,itp. Ale po coś te święta są.Między innymi żeby ten dzień był inny od tego zwykłego czasami szarego dnia!
Własnie,żeby był inny od zwykłego szarego dnia,żebyśmy w ten dzień poczuli się miło.
Ja zrobie chyba rogaliki z ciasta francuskiego, gorącą czekoladę...nie wiem, może coś bardziej sytego jeszcze :D
Uwielbiam takie rzeczy, a Walentynki, to świetna okazja, żeby zrobić coś smacznego :)
A na prezent chcę upiec ciastka z życzeniami lub miłymi słowami w środku. Tylko jeszcze nie mam przepisu :) Może ktoś ma pomysł? Tak, żeby przed upieczeniem jeszcze włożyć tam te karteczki - coś jak chińskie ciastka z wróżbą :)
Ja zrobię dobra kolacyjke i jakieś okolicznościowe ciasteczka, wpadły mi w oko serduszka z kremem stąd http://www.oetker.pl/popup/walentynki2010/
ale jest am też sporo innych fajnych przepisów na walentynkowe łakocie z pomysłem i ładnie wyglądające.
Jakoś tak w codziennym życiu, zabieganiu brakuje czasu na specjalne okazywanie uczuć. Oczywiście są codzienne telefony, buziaczki na powitanie itp. ale już np do wyjścia gdzieś przy dwójce maluchów trudno się zmobilizować a jak jest okazja to trochę łatwiej chociażby poprosić babcię żeby została z dziećmi. Miało być wyjście na kolację ale dziś dostałam telefon, że w niedzielę mam dodatkowy dyżur po południu. Mam nadzieję, że po powrocie z pracki będzie na mnie czekała pyszna kolacyjka przygotowana przez mężusia.
Mój synek ma urodzinki więc będzie fura żarcia :D