Fajerki moje kochane to ...... kręgi zeliwne do pieca .... Pieca w którym pali sie i .. obiadek gotuje ... A fajerki zdejmuje sie i zakłada .... dostowoujac do srednicy garnka .. !! Prawda Lajanie ???
Fajerki to komplet krążków ze stali (żeliwa) zakładanych na otwór w płycie pieca kuchennego. Umożliwiają w prosty sposób (przez zdjęcie odpowiedniej ilości krążków) zwiększenie "mocy grzewczej' pieca kuchennego.
Wydaje mi się, że widziałem fajerki u nas w sklepie GS-u. Ale niestety złożony jestem teraz atakiem podagry i nie jestem w stanie sprawdzić.Jak wyzdrowieję, a sprawa będzie nadal aktualna, to jestem do usług.
W tym Ci nie pomogę, ale przypomina mi się dzieciństwo i zimowe popołudnia spędzane u dziadków na tzw. (ciepłym czasami gorącym) murku, przy kuchni z fajerkami oczywiście.
Gdzie kupić nie powiem. Ale wiem, ze nie należy łapać gołą ręką tych leżących z tyłu pieca...Na kilkanaście lat pozbyłam się linii papilarnych... Szkoda, że nie pomyślałam wtedy o przestępstwie doskonałym...ale miałam jakieś 8-12 lat...
Ekkore, skąd my to znamy? Prawda.Chciałem prosić moderatorów o skasowanie tego wątku ale dochodzę do wniosku, że jest tak samo dobry jak każdy inny. jest tutaj tyle młodzieży, że warto wspomnieć czasy fajerek, gofrownic w miejsce fajerek, żelazek na duszę, tar, klepaków, maglownic i wielu innych starych dobrych urządzeń. Bardzo dziękuję za informacje o fajerkach, zamówiłem już na allegro. Jak je będę wykorzystywał, pokażę na zdjęciu kiedy już je zamontuję. Na wiosnę. A tym czasem zapraszam do wspomnień. Mam nadzieję, że WŻ-wy ,, szpion,, nie ma nic przeciwko temu tematowi tutaj.
ekko gdybym miala mozliwosc (jeszcze jeden komin) to natychmiast...Potrawy smakuja zupelnie inaczej. Swoja droga takie kuchnie na wegiel /drzewo mozna kupic w Niemczech i...nie sa one wcale tanie lecz przeciwnie.
A widzisz Do Ciebie: Nie zapomnialam o Twej prosbie tylko syn mial egzaminy, wiec nie mial glowy. Jednoznacznej odpowiedzi chyba jednak i tak nie ma bo tu panuje w taryfach istna dzungla i nie wiem czy Tobie jako zamieszkalej w Polsce udalo by sie zawrzec umowe na terenie Niemiec...
Mój kolega (w Polsce) zajmuje sie budową kominków i piecokuchni :) cudowna rzecz, zawsze przecież może przy niej stać kuchenka gazowa czy indukcyjna ;)
Mam taką gofrownicę na fajerki, niestety już jej nie używamy bo jakieś cztery lata temu rozebraliśmy taką kuchnie. Muszę przyznać, że jak pierwszy raz ją zobaczyłam to nie wiedziałam jak ją użyć, dopiero mąż przypomniał sobie z czasów dzieciństwa jak jego mama robiła na niej gofry w kształcie serduszek i pare razy ją wykorzystaliśmy.
Czy przypadkiem ktoś posiada na zbyciu jeden komplet fajerek do średnicy 20 cm? Będę wdzięczny za informację a szczególnie za fajerki,
A co się z takimi fajerkami robi ?
Chyba chodzi o doniczki takie jak były dawniej z wypalanej gliny, chropowate z dziurką w denku. Tylko nie wiem ile fajerek to komplet.
Fajerki moje kochane to ...... kręgi zeliwne do pieca .... Pieca w którym pali sie i .. obiadek gotuje ... A fajerki zdejmuje sie i zakłada .... dostowoujac do srednicy garnka .. !! Prawda Lajanie ???
Megi ! Tak jest, to żeliwne krążki na piec kuchenny.
Fajerki to komplet krążków ze stali (żeliwa) zakładanych na otwór w płycie pieca kuchennego. Umożliwiają w prosty sposób (przez zdjęcie odpowiedniej ilości krążków) zwiększenie "mocy grzewczej' pieca kuchennego.
Wydaje mi się, że widziałem fajerki u nas w sklepie GS-u. Ale niestety złożony jestem teraz atakiem podagry i nie jestem w stanie sprawdzić.Jak wyzdrowieję, a sprawa będzie nadal aktualna, to jestem do usług.
W tym Ci nie pomogę, ale przypomina mi się dzieciństwo i zimowe popołudnia spędzane u dziadków na tzw. (ciepłym czasami gorącym) murku, przy kuchni z fajerkami oczywiście.
Wspomnień czar................
Gdzie kupić nie powiem. Ale wiem, ze nie należy łapać gołą ręką tych leżących z tyłu pieca...Na kilkanaście lat pozbyłam się linii papilarnych...
Szkoda, że nie pomyślałam wtedy o przestępstwie doskonałym...ale miałam jakieś 8-12 lat...
Ekkore, skąd my to znamy? Prawda.Chciałem prosić moderatorów o skasowanie tego wątku ale dochodzę do wniosku, że jest tak samo dobry jak każdy inny. jest tutaj tyle młodzieży, że warto wspomnieć czasy fajerek, gofrownic w miejsce fajerek, żelazek na duszę, tar, klepaków, maglownic i wielu innych starych dobrych urządzeń.
Bardzo dziękuję za informacje o fajerkach, zamówiłem już na allegro. Jak je będę wykorzystywał, pokażę na zdjęciu kiedy już je zamontuję. Na wiosnę. A tym czasem zapraszam do wspomnień.
Mam nadzieję, że WŻ-wy ,, szpion,, nie ma nic przeciwko temu tematowi tutaj.
W dobie kuchenek indukcyjnych zamierzasz rektywować stary piec?
Nie, potrzebuję je do nowoczesnego grilla na działce.
ekko gdybym miala mozliwosc (jeszcze jeden komin) to natychmiast...Potrawy smakuja zupelnie inaczej. Swoja droga takie kuchnie na wegiel /drzewo mozna kupic w Niemczech i...nie sa one wcale tanie lecz przeciwnie.
A widzisz Do Ciebie: Nie zapomnialam o Twej prosbie tylko syn mial egzaminy, wiec nie mial glowy. Jednoznacznej odpowiedzi chyba jednak i tak nie ma bo tu panuje w taryfach istna dzungla i nie wiem czy Tobie jako zamieszkalej w Polsce udalo by sie zawrzec umowe na terenie Niemiec...
Mój kolega (w Polsce) zajmuje sie budową kominków i piecokuchni :) cudowna rzecz, zawsze przecież może przy niej stać kuchenka gazowa czy indukcyjna ;)
wlasnie tak. Moi znajomi tak maja i naprawde polecam jesli ma po temu warunki i ochote
Mam taką gofrownicę na fajerki, niestety już jej nie używamy bo jakieś cztery lata temu rozebraliśmy taką kuchnie. Muszę przyznać, że jak pierwszy raz ją zobaczyłam to nie wiedziałam jak ją użyć, dopiero mąż przypomniał sobie z czasów dzieciństwa jak jego mama robiła na niej gofry w kształcie serduszek i pare razy ją wykorzystaliśmy.
Też taką miałem. Jakie gofry były wspaniałe.
Naleśniki z takiej kuchni smakują zupełnie inaczej i wystarczy posypać je cukrem. Są pyszne.