Forum

Rozmowy wolne i frywolne

Normalnie ręce mi opadają

  • Autor: lucka33 Data: 2010-03-06 00:00:58

    Kiedyś tu pisałam o mojej córce co ma porażenie mógowe i miała operacje na nogę i myślałam że  mam najgorsze za sobą , a teraz jest jeszcze gorzej. Od dwóch dni córka źle się czuła , była osłabiona. Wybrałam się z nią  dzisiaj do pediatry po jakieś lekarstwa .
    Mądra pani doktor przebadała córkę i okazało się ze ma jakieś białe plamki w buzi , przepisała syropy i fiolet do smarowania buzi , bo powiedziała że ma chorobę brudnych rak.
    Ale po wyjściu od niej córka była coraz słabsza wiec sama pojechałam w Chorzowie na pogotowie z nią .
    Tam porobili jej badania różne i co się okazało CUKRZYCA I SUPER ODWODNIONY ORGANIZM.
    Z Chorzowa jechałyśmy erką do Katowic na oddział IOM , teraz tam biedulka leży w stanie krytycznym .

  • Autor: lucka33 Data: 2010-03-06 00:07:21

    Prosze moderatorow o przeniesienie tejwiadomosci na rozmowy wolne ifrywolne z powodu zdenerwowania wpisalaz zle i usuniecie tego tytaj

  • Autor: ursula Data: 2010-03-06 00:09:54

    lucka,
    tak mi przykro, ze Twoje dziecko jest w szpitalu, bede Was miala w moich myslach i modlitwie, trzymaj sie, musisz byc silna, wszystko bedzie dobrze, bardzo mocno tule i pozdrawiam,
    ula

  • Autor: boroweczka25 Data: 2010-03-06 00:11:08

    Bardzo Ci współczuję, co mogą niekompetentni lekarze wiem doskonale na przykładzie wnuków. Jestem z Tobą i życzę córeczce żeby wyszła z tego.

  • Autor: lucka33 Data: 2010-03-06 00:13:17

    Tylko ta pani doktor zeby bylo ciekawe podejrzewala zapalenie wyrostka robaczkowego

  • Autor: pigula2 Data: 2010-03-06 07:54:47

    Wpółczuje Ci bardzo.Większość naszych pediatrów nie ma większego pojęcia o chorobach innych niż przeziębienie czy zapalenie gardła. Ja byłam w podobnej sytuacji w grudniu. Przez miesiąc chodziłam z dzieckiem  po lekarzach z różnymi dolegliwościami i nikt nie zlecił podstawowych badań tylko zlecali leki. A dziecko gasło w oczach. Gdy sama któregoś dnia przeanalizowałam jej dolegliwości (jestem pielęgniarką) zabrałam dziecko do przychodni i odpłatnie zrobiłam cukier z palca i zdziweinie było wielkie 422 mg%. Potem to już szpital i nauka jak żyć z tą chorobą. Po drodze oczywiście wiele pytań bez odpowiedzi. Przesyłamdobre fluidy.

  • Autor: CZOS Data: 2010-03-06 09:33:16

    Od wieli niestety lat dla prawie wszystkich lekarzy problemem jest wysokość ich pensji a nie pacjent.

    Życzę Wam powrotu do zdrowia.

  • Autor: MARTA84 Data: 2010-03-06 10:11:24

    bede Was miala w moich myslach i modlitwie, trzymaj sie,u mnie learz tez sie pomylil nie było to az tak wazne jak twoje ale neiktorzy lekarze nie odrozniaj choroby  myla sie np. powiedizl mimze dziecko ma potowko a jak pojechlam prywatnie to pani doktor z wiekszym starzem kazala oliwic wiece cialko wiec duzo lekarzy sie myli nei pwoinni wykonywac swgo zawodu pozdrawiam serdecznie

  • Autor: smakosia Data: 2010-03-06 10:41:02

    Lucka, domyślam się, że jest Ci teraz bardzo ciężko i emocje biorą górę. Jednak postaraj się troszkę wyciszyć, bo Ty też musisz być silna i zdrowa - zdrowa choćby dla swojej córki, bo Ona Ciebie potrzebuje. Wiesz...nerwy rujnują nasz system odpornościowy. Pomyśl o tym, że córka jest już pod opieką, choroba została zdiagnozowana więc teraz może być już tylko lepiej. Odwodnienie na szczęście uda się szybko zniwelować a cukrzyca, to dobrze znana choroba, z którą da sie żyć i można ją z sukcesem kontrolować. Teraz bierz się w garść i zapomnij o tej pożal się Boże pani doktor z przychodni. Głowa do góry! Wszystko, co złe zostało opanowane. Odezwij się czasami i napisz jak się obie czujecie. Ściskam ciepło.

  • Autor: betap Data: 2010-03-06 16:46:37

    Proszę nie pisz tak .Takie generalizowanie to tak jak by mówi , że wszyscy księża to pedofile. Bardzo współczuję autorce i jej dziecku , ale już jest w dobrych rękach. Oby szybko dziecko zdrowiało

  • Autor: mniamtom Data: 2010-03-07 00:19:00

    Zwracasz uwagę CZOS-owi  na Jego stereotypowe spojrzenie , słabo zorientowanego człowieka w  problemach związanych z ochroną zdrowia a w szczególności ze specyfiką pracy lekarza czy pielęgniarki , niestety sama też posłużyłaś się niezbyt trafnym przykładem . 

  • Autor: crisen Data: 2010-03-06 11:16:36

    Trzymaj się. Teraz wszystko jest na dobrej drodze. Trzymam kciuki .Córeczce  życzę zdrowia .
     Myślami i modlitwą jestem z Wami. Pozdrawiam serdecznie.

  • Autor: eva67 Data: 2010-03-06 11:18:39

    Bardzo mi przykro.Życzę Ci siły.Będzie dobrze

  • Autor: holly Data: 2010-03-06 12:27:44

    ja również życzę ci siły, jak i twojej córce i powrotu do zdrowia. napewno będzie lepiej ! 

  • Autor: Agapis Data: 2010-03-06 11:23:12

    lucka trzymam kciuki za Twoją córcię. Będzie dobrze, wierzę w to :)

  • Autor: bytomianka Data: 2010-03-06 14:20:10

    Będzie dobrze, trzymam kciuki i modlę się za Was obie. !!

  • Autor: Beata500 Data: 2010-03-06 19:53:51

    Trzymam kciuki !Musi być dobrze!

  • Autor: lucka33 Data: 2010-03-22 17:34:48

    I witam ponownie .
    Wrociłam w piatek z corką ze szpitala , sytuacja z cukrzycą jakos opanowana , tylko miedzy czasie doszło do zakrzepicy tkanek na nodze prawej , i groziła amputacja nogi do kolana .
    Przez cały czas trzeba bylo masowac noge , mąż masował w dzien ja w nocy ( byłam w szpitalu przez 2 tyg 24. godz na dobe ) .
    I teraz jest juz lepiej , tylko pozostał jeden palec u nogi niepewny .
    Dziękuje Wszystkim za słowa otuchy i modlitwę .

  • Autor: as Data: 2010-03-22 18:21:48

    Bardzo mi ciebie i córeczki szkoda. Tyle musiałyście przejść. Cały czas myślę o Was i cieszę się, że jest lepiej. Nasunęło mi się dziwne spostrzeżenie: skoro dziecko było w szpitalu to czego to Wy musieliśći masować a nie pielęgniarka? Jest to pytanie oczywiście retoryczne i nie oczekuję odpowiedzi.  Mam nadzieję, że już będzie tylko lepiej. Jestem z Tobą.

  • Autor: lucka33 Data: 2010-03-22 18:31:30

    No juz odpowiadam .
    Pielęgniarki na tym oddziale zajmowaly się tylko cukrzycą a na zakrzepice to była nasza wola żeby masowac .
    Pielęgniarki przychodziły tylko żeby podac odpowiedni zastrzyk .
    Taka niestety jest u nas procedura leczenia , każy zajmuje się w danej dziedzinie .

  • Autor: as Data: 2010-03-22 19:19:38

    Tak dokładnie myślałam. Jak córka miała 20 miesięcy miała wirus rota. Trafiła do szpitala. Cały czas był z nią tatuś. Pielęgniarki mówiły, żeby jej wcale nie zostawiał bo one z nią nie zostaną. Nawet leki jak przynosiły to tatuś sam miał je podać. Dlatego nie dziwi mnie to co napisałaś. Przepraszam za spam.

  • Autor: Agapis Data: 2010-03-22 19:41:08

    Uściskaj córeczkę :)  Mam nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej.

  • Autor: jolka60 Data: 2010-03-24 01:26:58

    Witaj,moje dzieci chorowaly przez wiele lat na przewlekle choroby.Na temat szpitali moglabym wiele napisac,ogolnie niezbyt dobrego (chylac czola przed ludzmi ktorzy trafili tam z powolania,bo na szczescie spotkalam i takich).Syn mojej kolezanki choruje na cukrzyce juz ponad 20 lat,a zachorowal w wieku lat czterech.Zawsze bil rekordy,jesli chodzi o poziom cukru.Wszystko bedzie dobrze,wazne abyscie wzajemnie sie wspierali,a z tego,co piszesz,tak jest.Twoja coreczka ma szczescie,ze ma tak wspanialych rodzicow.Pozdrawiam Was serdecznie.

  • Autor: Almira Data: 2010-03-22 20:31:56

    Lucka, aż mi łezka w oku stoi. Zrobiliście z mężem coś wspaniałego! Tak się cieszę, ze udało się uratować nóżkę. Paluszek też się uda. Trzymam za Was kciuki. Ucałuj maleństwo i trzymajcie się dalej, tak dzielnie.

  • Autor: smakosia Data: 2010-03-22 22:02:25

    Lucka, najgorsze za Wami. Teraz będzie już tylko dobrze. Jesteście wspaniałymi rodzicami. Uściski.

Przejdź do pełnej wersji serwisu