W moim mieście będą organizowane warsztaty decoupage na pisankach.Miałam wielką ochotę wziąść w nich udział,ale niestety bardzo szybko zabrakło miejsc.Czy ktoś z Was zna tą technikę i może udzielić wskazówek osobie nią zauroczonej ,ale nie mającej zielonego pojęcia od czego zacząć, jakie materiały i gdzie zakupić? Będę bardzo wdzięczna,bo marzy mi się chociaż jadna taka pisanka w koszyku wielkanocnym.A może był już na WŻ jakiś mini kurs decoupagu,tylko ja nic nie znalazłam???
Wiesz co, jak wpiszesz w google to pokaże Ci się dużo stron poświęconych tej tematyce. Ale ja mogę Ci powiedzieć, jak robie sobie decoupage "po domowemu" bo materiały są drogie. Kupuję sobie serwetki, takie kolorowe z różnymi motywami, wycinam elementy które mi się przydadzą, oddzielam warstwy serwetek, zostaje mi ta jedna właściwa, potem maluję zwykłą białą farbą obiekt (ja używałam chyba emulsji bo to do doniczek było) i na taką farbę przykładałam te powycinane elementy i dociskałam. ewentualnie na suchą już farbę nakładałam delikatnie klej wikol pędzelkiem i przykładałam te motywy. potem jak wszystko wysychało, malowałam lakierem, takim zwykłym, do drewna. Rezultat powalający, co prawda bez tego efektu "starego, spękanego lakieru" ale też śliczne :) a jeśli chodzi o pisanki, to jak coś znajdę to podrzucę, bo nie wiem czy ta cała chemia jest zdrowa dla jajek, chyba że nie będziecie ich jeśc ;) Ale ogólnie to fajna sprawa, może coś porobie sobie, dzięki, za przypomnienie :)
Wielkie dzięki, właśnie o takie wskazówki mi chodziło.W goglach oczywiście już wcześniej wpisywałam i trochę sobie poczytałam na ten temat.Co do jajek to może by spróbować na wydmuszkach?! Jak myślisz uda się?
no myślę ze da sie na wydmuszkach jak najbardziej. cała ta praca jest taka delikatna i wymaga precyzji. co do jajek do koszyczka takich, do jedzenia to nie wiem, jak z tą chemią. pochwal się jak Ci wyszło :)
Ja robię tak jak Mahika, ale wolne miejsca ( tam, gdzie nie przykleiłam motywów "serwetkowych") tapuję kolorową farbą akrylową. Biała też akrylowa. Mam też crackle do spękań, ale nie wychodzi mi jakbym chciała- ma on baiły kolor i biel przeważa nad innymi kolorami :( W sklepach z półproduktem kupuje się na sztuki specjalne "jajka" przeznaczone do robienia secoupage, nie wiem dokładnie z jakiego materiału. Pozdrawiam :)
Oj, aż się zarumieniłam, ale ze wstydu - ten mój dzwonek jest dla absolutnie początkujących. O, taki kursik na pierwszy raz, nic więcej... Pisanki wielkanocnej na wydmuszce chyba bym nie umiała ładnie zrobić :(
Kurs rzeczywiście jest bardzo przejrzyście pokazany i na pewno może pomóc osobom początkującym-takim jak ja.A paznokieć też super,chociaż nie decoupagowy a pewno żelowy! Dzięki i pozdrawiam.
W moim mieście będą organizowane warsztaty decoupage na pisankach.Miałam wielką ochotę wziąść w nich udział,ale niestety bardzo szybko zabrakło miejsc
.Czy ktoś z Was zna tą technikę i może udzielić wskazówek osobie nią zauroczonej ,ale nie mającej zielonego pojęcia od czego zacząć, jakie materiały i gdzie zakupić? Będę bardzo wdzięczna,bo marzy mi się chociaż jadna taka pisanka w koszyku wielkanocnym.A może był już na WŻ jakiś mini kurs decoupagu,tylko ja nic nie znalazłam???
Wiesz co, jak wpiszesz w google to pokaże Ci się dużo stron poświęconych tej tematyce. Ale ja mogę Ci powiedzieć, jak robie sobie decoupage "po domowemu" bo materiały są drogie. Kupuję sobie serwetki, takie kolorowe z różnymi motywami, wycinam elementy które mi się przydadzą, oddzielam warstwy serwetek, zostaje mi ta jedna właściwa, potem maluję zwykłą białą farbą obiekt (ja używałam chyba emulsji
bo to do doniczek było) i na taką farbę przykładałam te powycinane elementy i dociskałam. ewentualnie na suchą już farbę nakładałam delikatnie klej wikol pędzelkiem i przykładałam te motywy.
potem jak wszystko wysychało, malowałam lakierem, takim zwykłym, do drewna. Rezultat powalający, co prawda bez tego efektu "starego, spękanego lakieru" ale też śliczne :)
a jeśli chodzi o pisanki, to jak coś znajdę to podrzucę, bo nie wiem czy ta cała chemia jest zdrowa dla jajek, chyba że nie będziecie ich jeśc ;)
Ale ogólnie to fajna sprawa, może coś porobie sobie, dzięki, za przypomnienie :)
Wielkie dzięki, właśnie o takie wskazówki mi chodziło.W goglach oczywiście już wcześniej wpisywałam i trochę sobie poczytałam na ten temat.Co do jajek to może by spróbować na wydmuszkach?! Jak myślisz uda się?
no myślę ze da sie na wydmuszkach jak najbardziej. cała ta praca jest taka delikatna i wymaga precyzji. co do jajek do koszyczka takich, do jedzenia to nie wiem, jak z tą chemią. pochwal się jak Ci wyszło :)
Jak coś z tego wyjdzie,to oczywiście się pochwalę,a jak nie to....
Ja robię tak jak Mahika, ale wolne miejsca ( tam, gdzie nie przykleiłam motywów "serwetkowych") tapuję kolorową farbą akrylową. Biała też akrylowa. Mam też crackle do spękań, ale nie wychodzi mi jakbym chciała- ma on baiły kolor i biel przeważa nad innymi kolorami :(
W sklepach z półproduktem kupuje się na sztuki specjalne "jajka" przeznaczone do robienia secoupage, nie wiem dokładnie z jakiego materiału.
Pozdrawiam :)
W artykułach jest kurs na dzwoneczek techniką decoupage,wszystko ładnie opisane i pokazanae przez wkn.
http://wielkiezarcie.com/article53378.html
Oj, aż się zarumieniłam, ale ze wstydu - ten mój dzwonek jest dla absolutnie początkujących. O, taki kursik na pierwszy raz, nic więcej...
Pisanki wielkanocnej na wydmuszce chyba bym nie umiała ładnie zrobić :(
A mnie się bardzo podoba paznokieć....;)
Ale nie ma decoupage'u :P
Kurs rzeczywiście jest bardzo przejrzyście pokazany i na pewno może pomóc osobom początkującym-takim jak ja.A paznokieć też super,chociaż nie decoupagowy a pewno żelowy! Dzięki i pozdrawiam.