Synek namawia mnie na wyhodowanie arbuza,gdyż w zeszłym roku próbował u kolegi twierdzi,że ten sklepowy "chowa się" od "swojego".Nasionka chcę teraz posiać w donicy(może za wcześnie?) i w 2 połowie maja wysadzić na grunt. Może ktoś ma jakieś doświadczenia...
Napewno za wcześnie. Tego typu rośliny szybko kiełkują / możesz sprawdzić teraz zdolność kiełkowania/, wystarczy jak wsadzisz do doniczki w polowie kwietnia.
Raz jedyny posadziłam arbuza,urósł,ale nie dojrzał całkowicie,gdyż wysadziłam go za póżno.Dużo zalezy od pogody.Możesz zrobić nad krzaczkiem "mini szklarenkę"-odetnij dół z dużej,np pięcioltrowej butelki po wodzie moneralnej,górę odkręć i przykryj sadzonkę.Mozesz tak trzymać kilka tygodni,w bardzo upalne dni można odkryć,czasem uchylić,podkładajac z jednej strony np kawałeczek drewienka.Oczywiście podlewaj regularnie.Można także przykryć włókniną ogrodniczą-biała,również do kilku tygodni,wtedy podlewać jedynie w razie potrzeby,gdyż przepuszcza ona powietrze i wodę.Tak można postępować z kazdymi dyniowatymi (włóknina ma zastosowanie prawie dla wszystkich warzyw,jedynie to,jak długo sa przykryte,zalezy od rodzaju warzyw.)
Ja miałam kiedys w ogródku arbuza ale niestety mimo iż był z rozsady to nie zdąrzył dojrzec bo jesień przyszła. Zdecydowanie folia lub szklarnia by sie uprawa udała.
A ja eksperymentowałam z melonem.Nawet mi sie udał ,był mocno słodki ale mały...Może gdybym posadziła go w szklarni jak doradzacie to było by więcej przyjemności:)
kiedyś zasiałam 5 ziarenek, uzyskałam 10 arbuzów wielkości dobrej piłki tenisowej Traf chciał że było wyjątkowo ciepłe lato.Największy ubaw mieli sąsiedzi którzy dopingowali arbuziki
próbowałam w gruncie... pomimo, ze na opakowaniu z nasionami pisało, ze można je hodować w gruncie nic z tego nie wyszło...roślinki co prawda się pojawiły. ale zaczęły żółknąć i usychać... mamy "humorzastą" pogodę i nie można nic przewidzieć...arbuzy potrzebują długotrwałego ciepła...
Jak pisałam tak i zrobiłam-posadziłam w donicy,ale nie wyrósł,posiałam(już w maju) w ogródku na glebie torfowej-bez skutku,na glebie gliniastej wyrósł przykryty włókniną.zostało mi kilka nasion i posiałam je pod balkonem w kwiatach na słońcu(jest tam do ok 13 godz).Ten w ogródku był w opłakanym stanie i nie robił nadziei ,że zakwitnie chociaż.Ten z kwiatowej grządki nieźle się prezentuje,kwitnie,ale pierwsze kwiaty są"puste".Ciekawe czy mogę liczyć na chociażby 1 arbuza...
Synek namawia mnie na wyhodowanie arbuza,gdyż w zeszłym roku próbował u kolegi twierdzi,że ten sklepowy "chowa się" od "swojego".Nasionka chcę teraz posiać w donicy(może za wcześnie?) i w 2 połowie maja wysadzić na grunt.
Może ktoś ma jakieś doświadczenia...
Napewno za wcześnie. Tego typu rośliny szybko kiełkują / możesz sprawdzić teraz zdolność kiełkowania/, wystarczy jak wsadzisz do doniczki w polowie kwietnia.
Raz jedyny posadziłam arbuza,urósł,ale nie dojrzał całkowicie,gdyż wysadziłam go za póżno.Dużo zalezy od pogody.Możesz zrobić nad krzaczkiem "mini szklarenkę"-odetnij dół z dużej,np pięcioltrowej butelki po wodzie moneralnej,górę odkręć i przykryj sadzonkę.Mozesz tak trzymać kilka tygodni,w bardzo upalne dni można odkryć,czasem uchylić,podkładajac z jednej strony np kawałeczek drewienka.Oczywiście podlewaj regularnie.Można także przykryć włókniną ogrodniczą-biała,również do kilku tygodni,wtedy podlewać jedynie w razie potrzeby,gdyż przepuszcza ona powietrze i wodę.Tak można postępować z kazdymi dyniowatymi (włóknina ma zastosowanie prawie dla wszystkich warzyw,jedynie to,jak długo sa przykryte,zalezy od rodzaju warzyw.)
Próbowałm kiedys i niestety przy naszej "rozrywkowej" pogodzie to lepiej posadzić je w szklarni lub folii. Uprawa jest podobna do dyni.
Ja miałam kiedys w ogródku arbuza ale niestety mimo iż był z rozsady to nie zdąrzył dojrzec bo jesień przyszła. Zdecydowanie folia lub szklarnia by sie uprawa udała.
u nas byl ale w szklarni i wyrusl ale nie byl zbytnio duzy ale własny
JA zadadziałm kilka w szklarni.Mialam piekne kwiaty i liście i nic więcej.Zaden owoc się nie zawiazał :(
Przez pomyłkę dopisałam sie do Rzymianki.
Osobiście odradzam dużo zachodu a efekt marny,wystarczy że będzie mokro i chłodno i koniec.
A ja eksperymentowałam z melonem.Nawet mi sie udał ,był mocno słodki ale mały...Może gdybym posadziła go w szklarni jak doradzacie to było by więcej przyjemności:)
kiedyś zasiałam 5 ziarenek, uzyskałam 10 arbuzów wielkości dobrej piłki tenisowej Traf chciał że było wyjątkowo ciepłe lato.Największy ubaw mieli sąsiedzi którzy dopingowali arbuziki
próbowałam w gruncie... pomimo, ze na opakowaniu z nasionami pisało, ze można je hodować w gruncie nic z tego nie wyszło...roślinki co prawda się pojawiły. ale zaczęły żółknąć i usychać...
mamy "humorzastą" pogodę i nie można nic przewidzieć...arbuzy potrzebują długotrwałego ciepła...
Jak pisałam tak i zrobiłam-posadziłam w donicy,ale nie wyrósł,posiałam(już w maju) w ogródku na glebie torfowej-bez skutku,na glebie gliniastej wyrósł przykryty włókniną.zostało mi kilka nasion i posiałam je pod balkonem w kwiatach na słońcu(jest tam do ok 13 godz).Ten w ogródku był w opłakanym stanie i nie robił nadziei ,że zakwitnie chociaż.Ten z kwiatowej grządki nieźle się prezentuje,kwitnie,ale pierwsze kwiaty są"puste".Ciekawe czy mogę liczyć na chociażby 1 arbuza...