Forum

Rozmowy wolne i frywolne

Dylemat... zdjęcia dzieci w internecie

  • Autor: darai Data: 2010-04-25 14:27:51

    Kochani, do założenia tego wątku zainspirowały mnie wątki o głosowaniu na pociechy użytkowników. Głosy oddałam naturalnie:) Jednak nie chodzi mi o zachęcanie do głosowania bo w tym nic złego nie widzę. Mam od dawna mały dylemat odnośnie zamieszczania zdjęć dzieci, jak zweryfikować zgodę takiego malucha na umieszczenie jego fotek? Każdy rodzic chce się pochwalić, ja również ale osbiście byłabym wściekła, gdyby ktoś bez mojej zgody moje zdjęcia publikował i co gorsze po kilku latach znalazłabym zdjęcia kiedy byłam rozkosznym bobasem gdzieś w sieci. Nie wspominam już o zagrożeniach, jednak jeśli sobie pomyślę, że obcy ludzie komentują mój wystawiony na widok publiczny wygląd to ciarki mnie przechodzą. Mam wrażenie, że czasem traktujemy wizerunek naszych dzieci jak naszą własność, odbierając im status człowieka decydującego o upublicznianiu tego wizerunku. To takie moje przemyślenia, ciekawa jestem, jak wy to traktujecie. :)

  • Autor: CZOS Data: 2010-04-25 14:56:14

    Nie dziwię się Twoim wątpliwościom. Wyobrażam sobie jak Twoje szakale mogły by zareagować :)

  • Autor: darai Data: 2010-04-25 15:00:57

    Właśnie o tym mówię... Sama umieściłam ich zdjęcia ale później pojawiły się wątpliwości, czy dobrze zrobiłam... znaczy czy miałam do tego prawo.  W końcu zdecydowałam za nie, były za małe, żeby zdawać sobie sprawę ile osób będzie je oglądało. Społeczność WŻ jest cudna, ale gdyby ktoś napisał "ależ one szkaradne" to zachwycone raczej by nie były:)

  • Autor: as Data: 2010-04-25 21:11:08

    Do 13 roku życia masz prawo a nawet obowiązek wszystkie decyzje podejmować za dziecko. W wieku 13 lat dziecko ma ograniczoną zdolność do czynności prawnych.

  • Autor: darai Data: 2010-04-25 21:34:30

    Niby tak, jednak chyba nie najlepiej potrafię decydować o co mi chodzi. Bo zgodnie z takim rozumowaniem mogę mu kazać pić wódkę albo chodzić zimą boso??? Nie, nie mogę. Chodzi mi o takie myślenie: urodziłam sobie, mam,moja własność. Prawda, że pięknie prezentuje się upaćkane marchewką albo na nocniku?  Takie zdjęcia, które w przyszłości mogą dziecko ośmieszyć, skompromitować, wprawić w zakłopotanie.

  • Autor: as Data: 2010-04-25 21:36:38

    Dlatego to Ty decydujesz a nie dziecko.

  • Autor: Dorota zza plota Data: 2010-04-26 08:08:09

    Przeciez , jesli juz, to ty jako matka zadecydujesz jakie zdjecie zechcesz wstawic. Nie musi byc to z marchewka...:-)

  • Autor: emeska1974 Data: 2010-04-25 18:10:32

    Również jestem przeciwna - jednak kiedy się wcześniej na ten temat wypowiedziałam to mnie obrzucono na forum błotem - że jestem zazdrosna itd.

  • Autor: kwiatek09 Data: 2010-04-25 18:17:52

    Jasne,pedofile tylko się ślinią...

  • Autor: darai Data: 2010-04-25 19:37:30

    Pedofile... czy się ślinią czy nie to osobna kwestia. Mi chodziło o prawa dziecka do nieupubliczania wizerunku. Przecież tak samo jak dorosły ma do tego prawo i czy my rodzice nie pytając malców o zdanie nie łamiemy tego ich prawa.

  • Autor: Dorota zza plota Data: 2010-04-25 20:19:54

    Tez sie nad tym zastanawialam bo w necie nic nie ginie. Nawet skasowane teksty, zdjecia pozostaja w sieci i jesli ktos podaje jeszcze adres albo fotografuje tak, ze mozna poznac gdzie ktos mieszka to istnieje pewne ryzyko....

  • Autor: agacia3323 Data: 2010-04-26 08:01:14

    Też się nad tym zastanawiam ,czy aby dziecko chce być wystawiane na pokaz.Np.na naszej klasie nie zdąży kobieta urodzić a już dziecko ogląda cały świat.Ja nigdy bym tak nie postapiła,aby moje kilkugodzinne dziecko było wystawione do oglądania.

  • Autor: darai Data: 2010-04-26 09:45:23

    Dokładnie! Chodzi mi o to czy TO dziecko chce być wystawiane na pokaz. Kiedy nasze zdjęcia ktoś publikuje bez naszej zgody to jest raban, ale czy pytamy dzieci o zgodę? Czy działa to na zasadzie: moje dziecko, moje buty, mój dom?

  • Autor: as Data: 2010-04-26 10:24:29

    Moim zdaniem każde dziecko zanim dorośnie nie miało by nic przeciwko publikacji zdjęcia. Jednak to my dorośli decydujemy czy i jakie. Wiele osób z mojej rodziny mieszka daleko i bez zdjęć nie widziała bym nawet jak wyglądają. Kiedyś wysyłało się listem a teraz w internecie albo na jakiejś stronie lub mailem. Listu nie dostałam już ponad 7 lat. Tylko życzenia na święta. Z resztą rodziny albo się spotykamy, albo dzwonimy albo internet. Na pewno nie umieściła bym zdjęcia gołego dziecka. Nawet takich nie robiliśmy. Owszem w kąpieli czasem były ale intymne miejsce było zawsze zasłonięte szmatką.

  • Autor: as Data: 2010-04-26 10:24:29

    dubel

  • Autor: aggusia35 Data: 2010-04-26 11:55:22

    agaciu ludzie się cieszą i chcą podzielić się swoją radością z innymi. Jeśli chodzi o naszą klase ja np mam na niej samych bliskich mi znajomych. profil mam zastrzeżony, w wyszukiwarce nie znajdziesz mnie również. Jeśli ktoś mnie znajdzie u kogoś w znajomych to widzi tylko zdjęcie z profilu. Galerie mam nieupublicznioną i do niej mogą zajżeć i dodawać komentarze tylko znajomi.

  • Autor: CZOS Data: 2010-04-28 16:08:13

    W razie gdyby Twoje paskudy nie reagowały już na Caritas to może zaproponuj im aukcje na Allegro :))).

    To dobrze, że masz różne wątpliwości. Istnieje mniejsza szansa, że będziesz popełniała błędy.

  • Autor: anneau Data: 2010-04-28 16:43:45

    ...sławni ludzie takich dylematów nie mają. Za publikacje na okładkach pism dostają krocie...A dzieci rosną...ciekawe, co kiedyś powiedzą. Ja bym chyba chciała mieć taką pamiątkę:D

  • Autor: darai Data: 2010-04-28 19:37:46

    Błędów popełniam całą masę. Łapię się na niekonsekwencji i wiem, że to bardzo niedobrze. Zdaniem wielu osób szakalice mają za dużą swobodę, mogą decydować o wielu sprawach. Ja nie widzę nic złego w tym, że same decydują jakie ubrania kupić, zabawki. Póki co decydują bardzo rozważnie i nigdy nie było histerycznego KUP MI! Chociaż bunt 2latka przechodziły dość "boleśnie" dla otoczenia:) Czosie, już nigdy dziewczyn nie straszyłam niczym po akcji z Caritasem:)

  • Autor: CZOS Data: 2010-04-28 20:34:46

    Chyba dobrze zrobiłaś kończąc zabawy typu Caritas. To co dla nas moży być śmieszne dla dzieci nie bywa takie. One często poważniej podchodzą do życia niż my.

Przejdź do pełnej wersji serwisu