Zauważyłem, że od iks czasu, by nie powiedzieć od czasu mojego powrotu na WŻ jestem niejako bojkotowany, albo znów czasem mocniej przyciskany, prowokowany nawet do mocniejszych tekstów.
Niestety, a może "stety", nie da rady mnie już NIKT (!) sprowokować do pewnych (modnych?!) zachowań i po to tylko żeby atmosfera na WZ uległa zmianie, na lepsze mam nadzieję, biorę całkowity urlop od forum tzn. bez czytania, a tym bardziej bez odpowiadania na jakiekolwiek pisanie do mnie, czy o mnie. W przepisach będę czasem działał, bo troszkę nazbierało sie nowości, a i stare chcę przenieść spod "martwego" Janka. GG moje jest czynne tak więc kontaktu z wieloma z Was nie zrywam. Zdaję sobie sprawę, że rożne osoby rożnie będą interpretować moje zachowanie ale każdy ma do czegoś prawo, tak do radości, jak i zażenowania z tego powodu. Tak na to leciutkie "rozstanie" ... po wysłuchaniu pewnej piosenki, zarzutu w niej zawartego, stworzyłem coś i dedykuję Wam ... do przemyślenia. Nie tylko o strój tu chodzi ...
Gdzie te dziewczyny, Powiewne takie, Nie w dżinsach i adidasach. Gdzie te kobietki W zwiewnych sukienkach i na obcasach, Gdzie nóżki W zgrabnych pantofelkach, Gdzie te „babki" Gdzie ... Dookoła gdzie nie spojrzysz, Same jakieś babo-chłopy, Kiedyś dziewczyn było pełno, Jak to mówi się „na kopy". Dzisiaj , popatrz, na ulicy Chodzą niby jakieś kaczki, Ni to facet, ni dziewczyna, W ciuchach jakby z jednej paczki. Rzadko która nastolatka, Dba o wygląd jak należy, Kopci fajki, sączy piwko, Oddech często ma nieświeży. A słownictwo, panie święty, Mają lepsze niż dorożkarz. Rzadko kiedy coś miłego, Na ulicy bracie spotkasz ...
... no i to by było na tyle ... czas na przerwę urlopową, ile potrwa ... ? Nie wiem, może ...
ja się nie zgadzam, absolutnie! Ja noszę sukienki i obcasy, nie palę i o siebie dbam! o! ;) wracaj szybko, jeden z niewielu rozsądnych sprowadzaczy na ziemię :)
Witaj Onlyred....ojjj, czuję dokładnie to co Ty....chyba czas zwinać żagle i dryfować tylko w obrębie przepisów. Tam jest bezpiecznie...na forum wypada już tylko mieć listę zasłużonych dla których się chce popełnić WZetowe sepuku, czyli zaliczyć bana i strzelać ogólna wesołością...nawet na ślepo...a mi troszkę smutno, tyle osób wymiotło...to już nie moje forum, nie takie które poznałam i lubiłam...ale nie ma tego złego...:) Będe mieć więcej czasu na grzebanie w przepisach...chodzi za mną Twoje ciacho....takie z wisienką...nie pamiętam nazwy ale chyba niedługo je popełnię :D
Pozdrawiam i do zobaczenia gdzieś w komentarzach :)
No więc po tygodniowym urlopie, wypoczynku od forum (mimo podsyłanych mi nawet linków na GG(!!) nie dałem sie skusić i chyba dobrze mi to zrobiło. Oczywiście, podczas wstawiania przepisów korciło by wejść i chociaż poczytać. Wygrałem sam ze soba, co najbardziej cieszy, chociaż nie było to aż tak trudne. Chociaż nie calkiem dotrzymałem: odpowiedziałem na PW, ale to były tylko porady trawnikowe. A teraz, ...poganiam na forum, poczytam i jesli temat bedzie wart uwagi ... może wkurzę kogoś lekko, swoja nieprzyjemną(?!) szczeroscią albo rozweselę. Szydzić, może raczej nie bedę, no, może nieco ironii ... Na początek (temat zaświtał mi przed urlopem i urlopu był powodem), zakładam nowy wątek.
Zauważyłem, że od iks czasu, by nie powiedzieć od czasu mojego powrotu na WŻ jestem niejako bojkotowany, albo znów czasem mocniej przyciskany, prowokowany nawet do mocniejszych tekstów.
Niestety, a może "stety", nie da rady mnie już NIKT (!) sprowokować do pewnych (modnych?!) zachowań i po to tylko żeby atmosfera na WZ uległa zmianie, na lepsze mam nadzieję, biorę całkowity urlop od forum tzn. bez czytania, a tym bardziej bez odpowiadania na jakiekolwiek pisanie do mnie, czy o mnie.
W przepisach będę czasem działał, bo troszkę nazbierało sie nowości, a i stare chcę przenieść spod "martwego" Janka.
GG moje jest czynne tak więc kontaktu z wieloma z Was nie zrywam.
Zdaję sobie sprawę, że rożne osoby rożnie będą interpretować moje zachowanie ale każdy ma do czegoś prawo, tak do radości, jak i zażenowania z tego powodu.
Tak na to leciutkie "rozstanie" ... po wysłuchaniu pewnej piosenki, zarzutu w niej zawartego, stworzyłem coś i dedykuję Wam ... do przemyślenia.
Nie tylko o strój tu chodzi ...
Gdzie te dziewczyny,
Powiewne takie,
Nie w dżinsach i adidasach.
Gdzie te kobietki
W zwiewnych sukienkach i na obcasach,
Gdzie nóżki
W zgrabnych pantofelkach,
Gdzie te „babki"
Gdzie ...
Dookoła gdzie nie spojrzysz,
Same jakieś babo-chłopy,
Kiedyś dziewczyn było pełno,
Jak to mówi się „na kopy".
Dzisiaj , popatrz, na ulicy
Chodzą niby jakieś kaczki,
Ni to facet, ni dziewczyna,
W ciuchach jakby z jednej paczki.
Rzadko która nastolatka,
Dba o wygląd jak należy,
Kopci fajki, sączy piwko,
Oddech często ma nieświeży.
A słownictwo, panie święty,
Mają lepsze niż dorożkarz.
Rzadko kiedy coś miłego,
Na ulicy bracie spotkasz ...
... no i to by było na tyle ... czas na przerwę urlopową, ile potrwa ... ?
Nie wiem, może ...
Mam nadzieję, że Twój urlop nie potrwa długo, bo "gruba, mała, wredna baba (czy jakoś tak) będzie na Ciebie czekała
Też będę czekać na Twój powrót do nas.
ja się nie zgadzam, absolutnie! Ja noszę sukienki i obcasy, nie palę i o siebie dbam! o! ;)
wracaj szybko, jeden z niewielu rozsądnych sprowadzaczy na ziemię :)
Oj Kaziku! Są jeszcze takie dziewczyny, choć cieżko je z tłumu wyłapać.
Sorry za spam ale bardzo dawno Cię nie widziałam na forum.
Bo i dla mnie się tu za ciasno zrobiło. Buziak
Witaj Onlyred....ojjj, czuję dokładnie to co Ty....chyba czas zwinać żagle i dryfować tylko w obrębie przepisów. Tam jest bezpiecznie...na forum wypada już tylko mieć listę zasłużonych dla których się chce popełnić WZetowe sepuku, czyli zaliczyć bana i strzelać ogólna wesołością...nawet na ślepo...a mi troszkę smutno, tyle osób wymiotło...to już nie moje forum, nie takie które poznałam i lubiłam...ale nie ma tego złego...:) Będe mieć więcej czasu na grzebanie w przepisach...chodzi za mną Twoje ciacho....takie z wisienką...nie pamiętam nazwy ale chyba niedługo je popełnię :D
Pozdrawiam i do zobaczenia gdzieś w komentarzach :)
Poza tym życzę wszystkim dobrej zabawy! :)
Paaaa!
Buziak
Wypocznij i wracaj pełen pomysłów:)
no to ja odpowiadam "gdzie te dziewczyny? TUUUUU TUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU
No więc po tygodniowym urlopie, wypoczynku od forum (mimo podsyłanych mi nawet linków na GG(!!) nie dałem sie skusić i chyba dobrze mi to zrobiło. Oczywiście, podczas wstawiania przepisów korciło by wejść i chociaż poczytać. Wygrałem sam ze soba, co najbardziej cieszy, chociaż nie było to aż tak trudne. Chociaż nie calkiem dotrzymałem: odpowiedziałem na PW, ale to były tylko porady trawnikowe.
A teraz, ...poganiam na forum, poczytam i jesli temat bedzie wart uwagi ... może wkurzę kogoś lekko, swoja nieprzyjemną(?!) szczeroscią albo rozweselę.
Szydzić, może raczej nie bedę, no, może nieco ironii ...
Na początek (temat zaświtał mi przed urlopem i urlopu był powodem), zakładam nowy wątek.