Kto może niech obecnie lepiej zrezygnuje ze stosowania surowych jaj. Do pieczenia lub gotowania - owszem bez problemu. W innym przypadku obowiazuje apteczna higiena. Miejsce pracy wymyte środkami chemicznymi. Wyszorowana ręce i OCZYSZCZONE PAZURY! Miotełki miksera i inne naczynia - WYPARZONE!
Bardzo ważna uwaga, Lubczyku. Moja córeczka, mając niespełna rok właśnie w okresie upałów zaraziła się salmonellą. Do dziś nie wiem, jakie było źródło bakterii. Ja zawsze bardzo zwracałam uwagę na czystość, ale cóż - nikt nie jest idealny. Zresztą - mogła zarazić się w różnych miejscach. Często widzę dzieci w sklepie mięsnym, dotykające szyb, półek, czasem wrecz przyklejone do witryn. ZGROZA! Surowe mieso drobiowe, parówki - to jedne z najczęstszych żródeł zakażenia bakterią salmonelli. Uważajcie!
Bez paniki - surowe jaja wystarczy zanurzyć na okolo 10 sekund we wrzątku. Salmonella jest tylko na skorupkach. Reszta się zgadza, higiena musi być, ale z tymi środkami chemicznymi to trochę przesada . Kiedyś czytałam swietny przepis jak zrobić pranie / etykieta na preparacie do prania / - prać ręcznie we wrzącej wodzie - tam też przesadzili .
Użytkownik atek napisał w wiadomości: > Bez paniki - surowe jaja wystarczy zanurzyć na okolo 10 sekund we > wrzątku. Salmonella jest tylko na skorupkach. Reszta się zgadza, higiena > musi być, ale z tymi środkami chemicznymi to trochę przesada . > Kiedyś czytałam swietny przepis jak zrobić pranie / etykieta na > preparacie do prania / - prać ręcznie we wrzącej wodzie - tam > też przesadzili .
Nie ma wątpliwości, że salmonelli nie ma wewnątrz jajka. Bardzo jednak skwapliwie rozwija się w niedomytych dokładnie kącikach miotełek miksera, pęknięciach deski do krojenia, itp. itd. Nie samym jajkiem salmonella żyje.
Kto może niech obecnie lepiej zrezygnuje ze stosowania surowych jaj.
Do pieczenia lub gotowania - owszem bez problemu.
W innym przypadku obowiazuje apteczna higiena. Miejsce pracy wymyte środkami chemicznymi. Wyszorowana ręce i OCZYSZCZONE PAZURY!
Miotełki miksera i inne naczynia - WYPARZONE!
Bardzo ważna uwaga, Lubczyku. Moja córeczka, mając niespełna rok właśnie w okresie upałów zaraziła się salmonellą. Do dziś nie wiem, jakie było źródło bakterii. Ja zawsze bardzo zwracałam uwagę na czystość, ale cóż - nikt nie jest idealny. Zresztą - mogła zarazić się w różnych miejscach.
Często widzę dzieci w sklepie mięsnym, dotykające szyb, półek, czasem wrecz przyklejone do witryn. ZGROZA! Surowe mieso drobiowe, parówki - to jedne z najczęstszych żródeł zakażenia bakterią salmonelli. Uważajcie!
Bez paniki - surowe jaja wystarczy zanurzyć na okolo 10 sekund we wrzątku. Salmonella jest tylko na skorupkach. Reszta się zgadza, higiena musi być, ale z tymi środkami chemicznymi to trochę przesada . Kiedyś czytałam swietny przepis jak zrobić pranie / etykieta na preparacie do prania / - prać ręcznie we wrzącej wodzie - tam też przesadzili .
Użytkownik atek napisał w wiadomości:
> Bez paniki - surowe jaja wystarczy zanurzyć na okolo 10 sekund we
> wrzątku. Salmonella jest tylko na skorupkach. Reszta się zgadza, higiena
> musi być, ale z tymi środkami chemicznymi to trochę przesada .
> Kiedyś czytałam swietny przepis jak zrobić pranie / etykieta na
> preparacie do prania / - prać ręcznie we wrzącej wodzie - tam
> też przesadzili .
Nie ma wątpliwości, że salmonelli nie ma wewnątrz jajka. Bardzo jednak skwapliwie rozwija się w niedomytych dokładnie kącikach miotełek miksera, pęknięciach deski do krojenia, itp. itd. Nie samym jajkiem salmonella żyje.
Wyszorowane ręce i oczyszczone pazury, to powinien być standard nie tylko w upały !