włąściwie to nie ja ale koleżanka ma dość spory problem jest w ciąży i pracuje w angli. Przyleciała w trakcie chorobowego zakład pracy wie że jest w ciąży. Poszła w Polsce do lekarza i ten stwierdził że w żadnym wypadku nie może lecieć samolotem i musi zostać w kraju wypisal jej l4 ale teraz jest problem czy angielski pracodawca musi uznać to polskie l4?? proszę o wszelkie informacje.
czesc, ja mieszkam w Belfascie, ale prawo mamy to samo -UK. Moja kolezanka miala L4 od polskiego lekarza, ale nie uznano jej tego, musiala wrocic, pojsc do miejscowego, tam pokazala zwolnienie z Polski, wytlumaczyla z jakiego powodu je ma i dostala zwolnienie od irlandzkiego lekarza. Nie miala znaczenia zadna karta europejska zdrowia, oni nawet czesto nie wiedza, ze cos takiego istnieje. Moja kolezanka nie byla w ciazy, chodzilo o inny powod zdrowotny, wiec mogla przyleciec.Najlepiej, zeby Twoja kolezanka zadzwonila do swojego pracodawcy i jego zapytala jak ma postapic. Ale niezbyt moze, bo jest w trakcie chorobowego, wiec naprawde nie wiem, co jej poradzic. Pozdrawiam.
Byc moze w niektorych rejonach UK nie wiedza co to jest EKZ,z wlasnego doswiadczenia wiem ,ze takie karty sa bardzo pomocne w Londynie,moja mama na taka karte zostala przyjeta u nas w przychodni,lekarz wypisal jej rowniez recepte i w aptece jak najbardziej ja uwzglednili.Nie wiem jednak jak to wyglada ze zwolnieniami lekarskimi.
Jesli dobrze zrozumialam podczas chorobowego pojechala do Polski. Nie znam co prawda angielskiego prawa pracy (mieszkam w Niemczech i z racji zawodu znam niemieckie prawo pracy) i nie wiem z powodu jakiej choroby jest Twoja kolezanka na chorobowym, ale bylabym ostrozna w kontaktach z pracodawca. Czlowiek chory siedzi w domu i kuruje chorobe a nie jezdzi po swiecie. Niewiele jest chorob, ktore pozwalaja na wyjazdy za granice. Nieostroznosc moze skonczyc sie utrta pracy i problemami z ubezpieczeniem. Radze zastanowic sie jak bezpiecznie moze kolezanka wrocic do Anglii, autem, pociagiem? Pozdrawiam serdecznie.
No właśnie z tym uznawaniem jest ponoć różnie. Z tego co się dowiedziałam to lekarz jej powiedział że musi jechać do zusu po pieczątke. Dzwoniła do zuzsu i okazało się że oni podbijają i to z zus wysyła zwolnienie. Tyle się dowiedziałam ale koleżanka jest bardzo zdenerwowana i za dużo nie zrozumiała z tego co jej Pani powiedziała.
moja koleżanka tez pracuje w Anglii. moze to nie na temat ale latala w czasie ciazy 4 razy samolotem i lekarz nie widzial przeciwskazań. ostatni raz leciala na tydzien przed porodem( bo chciala rodzic w Polsce) i wszystko jest ok.tez bylam tym zdziwiona ale ani polski lekarz ani angielska poolozna nie widzeli powodu dla którego miala by nie latac. ale co lekarz to inna opinia....
Tak ale koleżanka nie może latać ze względu na zagrożoną ciąże. Choruje już od jakiegoś czasu i kiedy się dowiedziała że jest w ciąży potała w Anglii czy to ma wpływ na dziecko powiedzieli że NIE, jednak kiedy przyjechała do polski poszła tutaj i okazało się że ta choroba może mnie bardzo poważne konsekwencje w skutkach dla dziecka i że powinna przyjmować leki. Lekarz całkowicie zabronił jej wsiadać do samolotu. To nie jest tak że ona nie chce lecieć tylko woli zostać tutaj w Polsce ona musi zostać.
Nie musi uznac polskiego L4. U nas np. nie uznaje. Trzeba isc do swojego GP i jesli on uzna ze czlowiek nie moze pracowac to nie pracuje. O ile wiem pierwszy okres (tylko nie wiem ile trwa) jest calkowicie bezplatny a potem tygodniowo wynosi ok. 70 funtow.
włąściwie to nie ja ale koleżanka ma dość spory problem jest w ciąży i pracuje w angli. Przyleciała w trakcie chorobowego zakład pracy wie że jest w ciąży. Poszła w Polsce do lekarza i ten stwierdził że w żadnym wypadku nie może lecieć samolotem i musi zostać w kraju wypisal jej l4 ale teraz jest problem czy angielski pracodawca musi uznać to polskie l4?? proszę o wszelkie informacje.
Witaj.Mysle,ze powinien uznac w przypadku gdy kolezanka ma europejska karte zdrowia.Moge sie jednak mylic.Pozdro
poszukaj odpowiedzi lub zapytaj na:
www.mojawyspa.co.uk
bye
czesc, ja mieszkam w Belfascie, ale prawo mamy to samo -UK. Moja kolezanka miala L4 od polskiego lekarza, ale nie uznano jej tego, musiala wrocic, pojsc do miejscowego, tam pokazala zwolnienie z Polski, wytlumaczyla z jakiego powodu je ma i dostala zwolnienie od irlandzkiego lekarza. Nie miala znaczenia zadna karta europejska zdrowia, oni nawet czesto nie wiedza, ze cos takiego istnieje. Moja kolezanka nie byla w ciazy, chodzilo o inny powod zdrowotny, wiec mogla przyleciec.Najlepiej, zeby Twoja kolezanka zadzwonila do swojego pracodawcy i jego zapytala jak ma postapic. Ale niezbyt moze, bo jest w trakcie chorobowego, wiec naprawde nie wiem, co jej poradzic. Pozdrawiam.
Byc moze w niektorych rejonach UK nie wiedza co to jest EKZ,z wlasnego doswiadczenia wiem ,ze takie karty sa bardzo pomocne w Londynie,moja mama na taka karte zostala przyjeta u nas w przychodni,lekarz wypisal jej rowniez recepte i w aptece jak najbardziej ja uwzglednili.Nie wiem jednak jak to wyglada ze zwolnieniami lekarskimi.
Jesli dobrze zrozumialam podczas chorobowego pojechala do Polski. Nie znam co prawda angielskiego prawa pracy (mieszkam w Niemczech i z racji zawodu znam niemieckie prawo pracy) i nie wiem z powodu jakiej choroby jest Twoja kolezanka na chorobowym, ale bylabym ostrozna w kontaktach z pracodawca. Czlowiek chory siedzi w domu i kuruje chorobe a nie jezdzi po swiecie. Niewiele jest chorob, ktore pozwalaja na wyjazdy za granice. Nieostroznosc moze skonczyc sie utrta pracy i problemami z ubezpieczeniem. Radze zastanowic sie jak bezpiecznie moze kolezanka wrocic do Anglii, autem, pociagiem? Pozdrawiam serdecznie.
No właśnie z tym uznawaniem jest ponoć różnie. Z tego co się dowiedziałam to lekarz jej powiedział że musi jechać do zusu po pieczątke. Dzwoniła do zuzsu i okazało się że oni podbijają i to z zus wysyła zwolnienie. Tyle się dowiedziałam ale koleżanka jest bardzo zdenerwowana i za dużo nie zrozumiała z tego co jej Pani powiedziała.
moja koleżanka tez pracuje w Anglii. moze to nie na temat ale latala w czasie ciazy 4 razy samolotem i lekarz nie widzial przeciwskazań. ostatni raz leciala na tydzien przed porodem( bo chciala rodzic w Polsce) i wszystko jest ok.tez bylam tym zdziwiona ale ani polski lekarz ani angielska poolozna nie widzeli powodu dla którego miala by nie latac. ale co lekarz to inna opinia....
Tak ale koleżanka nie może latać ze względu na zagrożoną ciąże. Choruje już od jakiegoś czasu i kiedy się dowiedziała że jest w ciąży potała w Anglii czy to ma wpływ na dziecko powiedzieli że NIE, jednak kiedy przyjechała do polski poszła tutaj i okazało się że ta choroba może mnie bardzo poważne konsekwencje w skutkach dla dziecka i że powinna przyjmować leki. Lekarz całkowicie zabronił jej wsiadać do samolotu. To nie jest tak że ona nie chce lecieć tylko woli zostać tutaj w Polsce ona musi zostać.
Nie musi uznac polskiego L4. U nas np. nie uznaje. Trzeba isc do swojego GP i jesli on uzna ze czlowiek nie moze pracowac to nie pracuje. O ile wiem pierwszy okres (tylko nie wiem ile trwa) jest calkowicie bezplatny a potem tygodniowo wynosi ok. 70 funtow.