Forum

Kuchenne porady

Gdy braknie ociupinki zalewy...

  • Autor: agik Data: 2010-08-13 08:31:47

    Co wtedy robicie?
    Kiedy braknie zalewy do marynat dosłownie na pól słoika?
    Gotujecie od nowa z pełnych proporcji, z połowy? A co z resztą zalewy?  Do słoika i do lodówki- na zaś, czy do zlewu?
    Czy jeszcze inaczej sobie radzicie?

    Mnie to się zdarza notorycznie.. 
    Pół biedy, jak do ogórków kiszonych braknie, bo to tylko woda z solą.
    Ale przy takich bardziej wieloskładnikowych zalewach- to już problem, bo wiecznie się okazuje, ze nie mam już w domu octu, a to nie mam przypraw, a to miodu, a to czegoś tam...
    Bardzo irytujące to.

  • Autor: Regina Florczak Data: 2010-08-13 09:32:55

    Zdarza mi się ze zabraknie zalewy, to dorabiam ,nie patrze na proporcje tylko polegam na smaku. Staram się mieć zawsze zapas octu bo inne składniki to zawsze mam pod ręka  a zresztą sklep bliziutko :-)))

  • Autor: as Data: 2010-08-13 10:03:36

    Jak braknie mi mało to dorabiam jak najmniej

  • Autor: Maddalena Data: 2010-08-13 11:05:44

    agik, jestes perfekcjonistka, prawda?:)
    Ja bym albo te pol sloika wyrzucila, albo uzupelnila goraca woda w ramach eksperymentu:)
    Juz Cie widze jak dorabiasz 0,5 szklanki zalewy, bo "porzadek musi byc" :))

  • Autor: agik Data: 2010-08-13 20:06:52

    nie jestem perfekcjonistką- najczęściej idę na skróty, potem mając wyrzuty sumienia, że poszłam ;)))
    Mam wyrzucic pól słoika ogórków :0- przecież to moje najulubieńsze jedzenie, i przeważnie mi zimy nie doczekują ( chyba, że konkubent schowa ;)))) )
    Dlatego mnie to irytuje- bo mam się namęczyć: sterylizować słoiki i nakrętki, myć i kroić warzywa, robić zalewę, czekać, az wystygnie, a potem wyrzucić?
    Prędzej zginę!!!
    Az tak walnieta nie jestem ;)))

    Ostanio dolałam wody z czajnika i siurnęłam troche octu, całkowicie pomijając aspekt proporcji słodkiego i kwaśnego ;))) tylko, ze wszystkie śłoiki są takie same- więc nie wiem który jest taki "poszkodowany" ;)

  • Autor: as Data: 2010-08-13 20:09:27

    To ten jeden jakoś zaznacz np robiąc x na pokrywce lub postaw w innym miejscu i zjedz jako pierwszy.

  • Autor: Regina Florczak Data: 2010-08-13 20:34:01

    W ten sposób powstają nowe przepisy :-)))))))))))) Ja nawet swoich przepisów nie powtarzam.

  • Autor: jaska2503 Data: 2010-08-13 11:16:23

    Nadbieram z tych pełnych i robię tak ,aby żaden słoik nie był "poszkodowany".
    Do grzybów np gotuję zalewę nie zwracając na ilość grzybów(ale tak mniej więcej). Pozostałą trzymam w słoiku lub garnku z pokrywką na wszelki wypadek jak nazbieram jeszcze(i mam motywację pójścia do lasu:] ).
    Natomiast jeśli zbraknie mi na ok 2-3 słoiki to robię pół porcji i pozostałą zalewam coś(tzn warzywa w słoiku) w ramach eksperymentu.

  • Autor: agik Data: 2010-08-14 09:23:05

    No to ja robię tak podobnie, z tym, że wydaje mi się, że w ogórkami już skończyłam, a do grzybów, do papryki przeciez jest inna zalewa.
    Jak mi braknie na dwa słoiki- to dorabiam i resztę zlewam do słoika , a słoik do lodówki, tylko, że mnie potem w oczy kole, jak jednak już nie dorabiam tego rodzaju marynaty.

Przejdź do pełnej wersji serwisu