Mi też nie bardzo. Mój dziadek którego nigdy nie poznałam zginął w wypadku motocyklowym wracając z pracy w właśnie sylwestrowy wieczór. Tego dnia zawsze przypomianm sobie o nim... Mimo to zawsze staram się jakoś spędzić tę jedną noc w roku. Kuszą mnie wielkie bale ale funduszy brak więc w tym roku chyba odwdzięczę się znajomym i zorganizuję prywatkę w domu:)
Ja jeszcze nie mam żadnych planów. 2 lata temu bawiliśmy się w górach, rok temu nad morzem więc w tym roku może zwyczajnie gdzieś na miejscu ze znajomymi :)
Ja w tym roku liczę na udanego Sylwestra.Od września staraliśmy się coś znaleźć ale to graniczyło z cudem.Wszystko albo pozajmowane lub organizują conajmniej 5 dniowe turnusy-masakra.Przez przypadek udało nam się wczoraj coś załatwić,jedziemy 15 osobową grupą do Wisły;)))Czysty spontan,dzisiaj organizacja na wariata zaliczek od wszystkich chętnych(w ciągu 2 h udało nam się to załatwić!!!).Wynajęliśmy piętro domu,zaproponowano nam dodatkową atrakcję jak kulig i pieczenie barana.Koszty bardzo niskie więc nic tylko szaleć.....;))
Mąż codziennie wstaje o 4 rano, więc gdy nie idzie do pracy to chce choć trochę się przespać. Rok temu wcześniej łożyliśmy sobie życzenia i wypiliśmy po lampce szampana.Poszliśmy spać, a o północy przeszkadzały nam petardy. To tylko data i godz umowna. W innych krajach już dawno jest Nowy Rok, a w innych jeszcze nie ma.
W zeszłym roku byliśmy na tygodniowym ciągu imprez - codziennie inne. 3 razy urodziny plus sam sylwester.
W tym roku planujemy być w domu. Jak się nie zgada ze znajomymi z miłą chęcią pozostaniemy na białej sali. Przynajmniej małolaty nie urządzą żadnej balangi - a będą sobie szukały innej chaty.
Tak ja mam plan pożegnać jak najszybciej ten rok bo jest jakiś dziwny i niekoniecznie pomyślny. Od kilku lat nigdzie nie wychodzimy i wcale za tym nie tęsknimy więc pewnie i w tym roku po prostu sobie poleniuchujemy w domu. W sumie to nie bardzo rozumiem czemu tak wszyscy się podniecają tym Sylwestrem było kilka fajnych i kilka mniej udanych ale jakoś szczególnego parcia na wielkie obchody tego dnia to nie mam :D
sylwester w pracy? a mozna wiedziec gdzie pracujesz? to chyba smutne, kiedy wszyscy sie bawia i maja wolne, a ktos musi pracowac :( ale są takie zawody, ze niestety jest to konieczne :(
O Kochana !! Nie mam czego żałować ... Raczej nie lubie hucznych zabaw i ''spędów '' byle tylko tego dnia nie byc sama .. :) Od 7 lat jestem zawsze w pracy i .... jest ekstra Kiedys nawet samotnie pospacerowałam małymi . uroczymi uliczkami i spacer przez most nad Menem a wokół piekne winnice zasypane śniegiem .. :) Wszedzie muzyka i .. odgłosy zabawowo - pijackie .. :) Ech .. super spedzić "" Sylwestra "' tak inaczej ... ! Nie żałuje ..!!
Megi,mieszkasz nad Menem?Moglabys zdradzic w jakiej miejscowosci?Wiem ,ze Men dlugi,cos ponad 500km ma,ale jak tak napisalas o tych mostach,skojarzylo mi sie automatycznie z Frankfurtem,nie wiem dlaczego,tylko te winnice mi nie pasuja.Winnice bardziej pasuja mi do Bawarii jednak.
Macie juz jakieś plany na Sylwestra? :)
Czy uważacie ten dzień za coś szczególnego? 31.12?? ja jakoś nie za bardzo....
:)
Mi też nie bardzo. Mój dziadek którego nigdy nie poznałam zginął w wypadku motocyklowym wracając z pracy w właśnie sylwestrowy wieczór. Tego dnia zawsze przypomianm sobie o nim...
Mimo to zawsze staram się jakoś spędzić tę jedną noc w roku. Kuszą mnie wielkie bale ale funduszy brak więc w tym roku chyba odwdzięczę się znajomym i zorganizuję prywatkę w domu:)
Ja jeszcze nie mam żadnych planów. 2 lata temu bawiliśmy się w górach, rok temu nad morzem więc w tym roku może zwyczajnie gdzieś na miejscu ze znajomymi :)
mysha2006 -- a gdzie bylas nad morzem? :) wlasnie zastanawiam sie jak to jest sylwester nad morzem, nigdy nie bylam :(
Ja w tym roku liczę na udanego Sylwestra.Od września staraliśmy się coś znaleźć ale to graniczyło z cudem.Wszystko albo pozajmowane lub organizują conajmniej 5 dniowe turnusy-masakra.Przez przypadek udało nam się wczoraj coś załatwić,jedziemy 15 osobową grupą do Wisły;)))Czysty spontan,dzisiaj organizacja na wariata zaliczek od wszystkich chętnych(w ciągu 2 h udało nam się to załatwić!!!).Wynajęliśmy piętro domu,zaproponowano nam dodatkową atrakcję jak kulig i pieczenie barana.Koszty bardzo niskie więc nic tylko szaleć.....;))
Byliśmy w Łebie. Śnieg na plaży, spacer po wydmach, super :)
tak bardzo szcególny 10 lat temu w sylwestra urodziłam swoją córkę
W Sylwestra minie 24 rocznica poznania mojego od 21 lat męża:)
Nie mam żadnych planów.Będziemy z mężem i dziećmi w domu.Pewnie nawet na północ nie będziemy czekać tylko pójdziemy spać.
No co Ty Aniu, cały rok chodzisz wcześniej spać , to chociaż w tym doczekaj toastu:)
Mąż codziennie wstaje o 4 rano, więc gdy nie idzie do pracy to chce choć trochę się przespać. Rok temu wcześniej łożyliśmy sobie życzenia i wypiliśmy po lampce szampana.Poszliśmy spać, a o północy przeszkadzały nam petardy. To tylko data i godz umowna. W innych krajach już dawno jest Nowy Rok, a w innych jeszcze nie ma.
W zeszłym roku byliśmy na tygodniowym ciągu imprez - codziennie inne. 3 razy urodziny plus sam sylwester.
W tym roku planujemy być w domu. Jak się nie zgada ze znajomymi z miłą chęcią pozostaniemy na białej sali. Przynajmniej małolaty nie urządzą żadnej balangi - a będą sobie szukały innej chaty.
Tak ja mam plan pożegnać jak najszybciej ten rok bo jest jakiś dziwny i niekoniecznie pomyślny. Od kilku lat nigdzie nie wychodzimy i wcale za tym nie tęsknimy więc pewnie i w tym roku po prostu sobie poleniuchujemy w domu. W sumie to nie bardzo rozumiem czemu tak wszyscy się podniecają tym Sylwestrem było kilka fajnych i kilka mniej udanych ale jakoś szczególnego parcia na wielkie obchody tego dnia to nie mam :D
Jak mnie tak dalej będzie bolało kolano, to nici z sylwestra, chyba że prywatka w domu:(
Tak bardzo szczególny dzień ...
Kolejny dzień w pracy .. :)
Rano obudzę sie .. rześko do zycia i .. bez kaca !!
sylwester w pracy?
a mozna wiedziec gdzie pracujesz? to chyba smutne, kiedy wszyscy sie bawia i maja wolne, a ktos musi pracowac :( ale są takie zawody, ze niestety jest to konieczne :(
O Kochana !!
Nie mam czego żałować ...
Raczej nie lubie hucznych zabaw i ''spędów '' byle tylko tego dnia nie byc sama .. :)
Od 7 lat jestem zawsze w pracy i .... jest ekstra
Kiedys nawet samotnie pospacerowałam małymi . uroczymi uliczkami
i spacer przez most nad Menem a wokół piekne winnice zasypane śniegiem .. :)
Wszedzie muzyka i .. odgłosy zabawowo - pijackie .. :)
Ech .. super spedzić "" Sylwestra "' tak inaczej ... !
Nie żałuje ..!!
Megi,mieszkasz nad Menem?Moglabys zdradzic w jakiej miejscowosci?Wiem ,ze Men dlugi,cos ponad 500km ma,ale jak tak napisalas o tych mostach,skojarzylo mi sie automatycznie z Frankfurtem,nie wiem dlaczego,tylko te winnice mi nie pasuja.Winnice bardziej pasuja mi do Bawarii jednak.
Ja w Sylwestra bralam slub a ze wypadl w piatek to bawilismy sie trzy dni