Ja do więzienia , w Bostonie bym się udała :D I śnieżny hotel w Finlandii :D- Bajka :) W tym oceanarium miałabym lęki.. :) Że mi to wszytko się na stół wyleje :D
Mnie pasuje klimat, który przedstawia zdjęcie najmniejszej restauracji świata, we Włoszech. Bardzo romantycznie, przytulnie a przede wszystkim bezpiecznie. Nie ma tu żadnych ekstremalnych sytuacji, które wywołują dreszczyk emocji. Wystarczy mi miłe towzrzystwo bliskiej osoby, nie potrzebuję dodatkowych elementów wywołujących napływ silnej dawki adrenaliny :)
Ja bym chciala przezyc obiad w tej wloskiej restauracji , bosze, wyobrazam sobie service:)))) A, jezeli chodzi o ten finski zamek sniezny (bo tak go Finowie nazywaja) , to niech sie schowaja:) Pierwszy na swiecie hotel lodowy wymyslono na polnocy Szwecji i wszystko jest z lodu, zadnych lawek drewnianych...hihi. W barze wszystko jest z lodu,szklanki na drinki sa z lodu. Caly hotel jest z lodu, kandelabry, krzesla do siedzenia, jedynie na lozku z lodu sa nalozone skory zwierzat, zeby ludzie nie zamarzli na lod:))) zdjecie z netu.
Mandaryna to była żona (pośluiona chyba w tym lodowym zamku) naszej dumy narodowej, czyli takiego jednego śpiewaka z czerwonymi (albo zielonymi- już nie nadąrzam) włosami :D
A to jakiś wielki problem? ;) Ubierasz majtki z golfem, jeszcze jakąś odzież ( nie zapomnij o jeszcze jakiejś odzieży, oprócz tych majtek, proszę, bo tam jest naprawdę zimno- chyba - 2 stopnie w środku, w samych majtkach zmarzniesz ;))) ) zamawiasz gorący napój z polarnych malin błotnych i żurawin i jechane ;)))
...no dobra, zaloze tez welniane, sztrikowane skarpety, czapke, rekawice, ale to i tak zimnica... jakis husky albo renifer z goracym oddechem by sie przydal. Moze cos po drodze sie upoluje.
Podobno jest tam tez kaplica z lodu,chyba trzeba sie najpierw pomodlic, zeby sztywnym cie z tamtad nie wywiezli...:)))
Wiesz- w takiej lodowni warunki idealne do rozmnażania- człowiek nie ma sumienia odczepić się od drugiego człowieka.. :D Żeby nie zamarznąć :D No i jakoś tak idzie..... heh.. samo...
Hihi, jest kaplica z lodu i slubuja w niej,a potem w lozku lodowym spedzaja noc poslubna i jakos nikogo zesztywlonego nie wywoza na cmentarz w poblizu......:)))))))))
Dla mnie ... Nowa Zelandia (to mój kraj gdzie mieszkam w ... marzeniach ) Mam nadzieje , że speleniąca M . Gesler tam nie wpadnie .. ))))) ale Christiana Racha .... chętnie spotkałabym ... ) Uwielbiam jego naturalność .. żadnego '' gwiazdorzenia '' Sanellko pozdrawiam cieplutko .... :)
hej megi:))) Zanim znikniesz z Rachem na drugi koniec swiata, to najpierw zawitaj w moje strony. Kaffee czeka:)))
Hi, Rach jest super, ale Mälzer nie do pobicia. Wszystko co ugotuje jest wysmienite, pyszne (sam siebie chwali), a wszystko przypalone to specjalne "röstaromen". Najwiekszym przebojem bylo, jak w programie gotowal z dziecmi najlepszy sos pomidorowy swiata, synek sprobowal i... zobacz sama http://www.youtube.com/watch?v=dDoixxtZc4c
Och Kochana ... !! Przed 3 laty codziennie przez 10 dni byłam w Aschaffenburgu i ... samotnie pałętłam się po centrum .. popijąjąc ... przygodnie caffki .. ! Szkoda , ze wcześniej nie znałyśmy się...! Na zawsze pozostaniesz w mojej pamięci smakowej jako nauczycielka rote grutze ... ! Pozdrawaim serdecznie .... dzieki za linki ...!!!
Ja bym wybrała tą pod wodą ale nie wiem czy bym się tam nie udusiła bo mam fobię. Ta na drzewie też super ale ciekawe czy jest tam winda bo sama bym nie zeszła na dół. Też fobia.
Wszystkie restauracje oproch molocha z Hamburga sa dla mnie super.Restauracje w Tokio z pracujaca tak malpka widzialam kilka dni temu w Galileo.Nie sprawiala wrazenia nieszczesliwej.Najpiekniejsze sa dla mnie lodowe scenerie ale poniewaz jestem cieplolubna wybralabym wloska albo nowozelandzka
a w Krużewnikach, w knajpie byliście? A swoja droga najlepsze to są -"Przekąski-Zakaski" Gesslera przy Krakowskim róg Ossolińskich!Widok przedni.Jedzonko proste,towarzystwo dziwaczne, ale wesołe.
Jeszcze raz sobie poogladalam zdjecia:) Najgorsza dla mnie jest ta restauracja w Hamburgu, matko, zadnej atmosfery, watpie czy by mnie cokolwiek smakowalo w takiej restauracji...... a w kuchni maja roboty ???:))))))))))) Ta restauracja w poblizu Tokio i malpa wcale nie jest dla mnie ciekawa. Malpy maja zyc na wolnosci, niestety niektore narody tego nigdy nie zrozumia :((( Restauracja w Maledivach przypomina mi sterylny bar z fast food. Kurcze nie mogli jakos fajnie to wnetrze zaprojektowac?
Blondynka w USA, napewno sciaga klijentow, jednak brzuszek moze sobie oparzyc, gdyby cos musiala ugotowac .....hihihi
Podoba mi sie sky dinner, chociaz osobiscie bym sie odwarzyla, lubie czuc ziemie pod nogami:)))) Drzewo mamutowe, super, to musi byc przezycie:)
Nio, ja lubie atmosfere, piekne wnetrza, dobra obsluge i wspaniale smaki na jezyku:))) Zapraszam do stolicy Szwecji i jednej z najstarszych restauracji, drogo niesamowicie, ale warte kazdej kopiejki. Jadlam tam 3 razy, bosze co za przezycie, tego nikt mi nie odbierze:)))))))))
WOW!!!Piekne wnetrze. Osobiscie jestem wielbicielka klimatu i pysznego jedzenia w krakowskim Wierzynku. Tanio jak na polskie warunki tez nie jest ale co tam!! "Zyje sie raz..."
ale jak fajnie w tym Wierzynku , juz 2 razy bylam w Zakopanem i za każdym razem przejezdzam przez Krakow ale nie wiedzialam ze taka super restauracja jest :P
Kuriozalne restauracje swiata
6 m pod poziomem morza -Maledivy.
Na drzewie mamutowym - Nowa Zenlandia. Sniezny hotel w Finlandi, wszystko oprocz
drenianych lawek jest z lodu.
Byle wiezienie w Boston (teraz hotel). W Yokahama pan/pani moze przy jednym stole jesc ze
swoim pupilkiem.
Sky dinner. W okolicach Tokio ( meczarnia zwierzat, biedna malpka:((().
W Hamburgu, jedzenie zamawia sie przez komputer i ono przyjezdza po "szynach" z kuchni prosto pod nos.
To chyba cos dla panow (USA). Najmniejsza restauracja swiata, we Wloszech. Stol na dwie osoby.
(zdjecia z netu)
Ja w tej w tej na Malediwach i we Włoszech na dwie osoby.
ja w tej w oblokach,... ale bym chyba w gacie narobila jakby tak wiaterek przyszedl
Użytkownik sanella* napisał w wiadomości:
> ja w tej w oblokach,... ale bym chyba w gacie narobila jakby tak wiaterek
> przyszedl
No właśnie a co jeśli komuś tam w obłokach zachce się do toalety?
Pewnie jest otworek w podłodze :-))
A my narzekamy na kwaśne deszcze :D
Ja do więzienia , w Bostonie bym się udała :D I śnieżny hotel w Finlandii :D- Bajka :)
W tym oceanarium miałabym lęki.. :) Że mi to wszytko się na stół wyleje :D
Też mi to więzienie pasuje. No, cyba że mrożona kawa w lodowni ... :-))
W lodowni- gorąca szarlotka z lodami :D
W więzieniu tequilla :D
Użytkownik agus2404 napisał w wiadomości:
> W więzieniu tequilla :D
...i w rozowych kajdankach prosto do celi...
Sniezny hotelw Finlandi jest moim faworytem niemniej wszystkie (no, może poza tą dla panów w USA) wyglądają imponująco :)
Mnie pasuje klimat, który przedstawia zdjęcie najmniejszej restauracji świata, we Włoszech.
Bardzo romantycznie, przytulnie a przede wszystkim bezpiecznie. Nie ma tu żadnych ekstremalnych sytuacji, które wywołują dreszczyk emocji.
Wystarczy mi miłe towzrzystwo bliskiej osoby, nie potrzebuję dodatkowych elementów wywołujących napływ silnej dawki adrenaliny :)
Jeszcze ewentualnie na drzewie mamutowy w Nowej Zelandii.
Ja dokładnie tak samo, jak Promyczek - we Włoszech lub w Nowej Zelandii
hi, ja tez chetnie w Nowej Zenlandi...., nie koniecznie na drzewie
:)...
a ja uwielbiam adrenaline (uszczesliwia)
Ja bym chciala przezyc obiad w tej wloskiej restauracji , bosze, wyobrazam sobie service:))))
zdjecie z netu.
A, jezeli chodzi o ten finski zamek sniezny (bo tak go Finowie nazywaja) , to niech sie schowaja:) Pierwszy na swiecie hotel lodowy wymyslono na polnocy Szwecji i wszystko jest z lodu, zadnych lawek drewnianych...hihi. W barze wszystko jest z lodu,szklanki na drinki sa z lodu. Caly hotel jest z lodu, kandelabry, krzesla do siedzenia, jedynie na lozku z lodu sa nalozone skory zwierzat, zeby ludzie nie zamarzli na lod:)))
Czy to tam nasza Duma Narodowa brała swój ślub z Mandaryną ?
Piękny ten hotel :D Lubię proste wnętrza :D
Agusiu, o jakiej mandarynie gawozysz??? Kochanie, ja nie mam pojecia
Hotel jest piekny i nikt tam nie zamarza na smierc...:D
Mandaryna to była żona (pośluiona chyba w tym lodowym zamku) naszej dumy narodowej, czyli takiego jednego śpiewaka z czerwonymi (albo zielonymi- już nie nadąrzam) włosami :D
tak tak Wisniewski hehe :P
Użytkownik tineczka napisał w wiadomości:
)
> Ja bym chciala przezyc obiad w tej wloskiej restauracji , bosze, wyobrazam
> sobie service:))))
tineczko, myslalam, ze ty z Amigo w Yokahama...tam musi byc dopiero serwice
Hotel przepiekny, ale chyba trzeba by bylo majtki z golfem ubrac....brrrr, na sama mysl mam dreszcze:)
A to jakiś wielki problem? ;)
Ubierasz majtki z golfem, jeszcze jakąś odzież ( nie zapomnij o jeszcze jakiejś odzieży, oprócz tych majtek, proszę, bo tam jest naprawdę zimno- chyba - 2 stopnie w środku, w samych majtkach zmarzniesz ;))) ) zamawiasz gorący napój z polarnych malin błotnych i żurawin i jechane ;)))
...no dobra, zaloze tez welniane, sztrikowane skarpety, czapke, rekawice, ale to i tak zimnica... jakis husky albo renifer z goracym oddechem by sie przydal.
Moze cos po drodze sie upoluje.
Podobno jest tam tez kaplica z lodu,chyba trzeba sie najpierw pomodlic, zeby sztywnym cie z tamtad nie wywiezli...:)))
Przesadzasz :)
Eskimosi mieszkają w domkach z lodu i żyją i się rozmnażają :)
Ja tam bym strasznie chciała kiedyś pojechać. Ten hotel powstaje z lodu z rzeki i wiosną natura sama się o niego upomina. Co roku jest inny.
Ludzie, którzy w nim spali, twierdzą, że śpi się znakomicie, mocno i zdrowo ( widziałam w telewizorze ;))) ) i nie jest człowiekowi zimno :)
A dla watpiących sa ogrzewane domki drewniane, poza hotelem głównym.
Wiesz- w takiej lodowni warunki idealne do rozmnażania- człowiek nie ma sumienia odczepić się od drugiego człowieka.. :D Żeby nie zamarznąć :D No i jakoś tak idzie..... heh.. samo...
co samo idzie? Wszystko skulone, skurczone...co ma isc???
Kochana- jak się przytulasz do kogoś i jest Ci ciepło i dobrze to się wszystko rozkurcza :D i zaczyna , no wiesz..."rozkulać" się :d
Hihi..
hihi, jak mi cieplo, to sie zaczynam pocic, ale nic mi sie nie "rozkula"....
Twoje się nie musi rozkulowywać :D wystarczy że jego się rozkuli :D
hahahha dobre , dobre
hej, ja nie jestem eskimosem :))) i wszystko co zimne (oprocz dobrego drinka) mogloby nie istniec:)
:)))
Ja cie pieprze z tymi ogrzewanymi domkami, ja tam wole lato
Hi
A czemu mnie pieprzysz? ;)))
Przecież ja nie mam hotelu lodowego? Tzn- żadnego nie mam, niestety...
..ale ci sie podoba i chcialabys tam byc i tam spac,... bo nie jest zimno, ...bla,bla, bla...dlatego cie pieprze:)))
Nie ma to jak tolerancja :D
no wlasnie
Hihi, jest kaplica z lodu i slubuja w niej,a potem w lozku lodowym spedzaja noc poslubna i jakos nikogo zesztywlonego nie wywoza na cmentarz w poblizu......:)))))))))
dla mnie troche za zimno brrr.... trzeba miec kogos do rozgzania
Moim marzeniem jest zjedzenie obiadu w dobrej restauracji w Szwecji...oczywiście w kontekście przesmacznej kuchni szwedzkiej
A ja bym mogła zacząć od pierwszego zdjęcia, a skończyć na ostatnim, pomijając tę w Hamburgu. Laski też mogą być ;)
Wyguglałam sobię tę z Nowej Zelandii- podoba mi się ;), wyczytałam, że pomieści 18 gości, ale kuchnię ma na dole ;) Nabiegają się ci kelnerzy :)
hi, a moj synek chce do tej Hamburgowej, podpatrzec patent i zainstalowac w domu "szyny" z kuchni do jego pokoju
ymmm a ja bym pojechala do Hamburga tam tyle dobrych kucharzy maja restauracje!!! a u mnie to zadupie :(
Dla mnie ... Nowa Zelandia (to mój kraj gdzie mieszkam w ... marzeniach )
Mam nadzieje , że speleniąca M . Gesler tam nie wpadnie .. )))))
ale Christiana Racha .... chętnie spotkałabym ... )
Uwielbiam jego naturalność .. żadnego '' gwiazdorzenia ''
Sanellko pozdrawiam cieplutko .... :)
hej megi:)))
), a wszystko przypalone to specjalne "röstaromen"
. Najwiekszym przebojem bylo, jak w programie gotowal z dziecmi najlepszy sos pomidorowy swiata, synek sprobowal i... zobacz sama http://www.youtube.com/watch?v=dDoixxtZc4c 
Zanim znikniesz z Rachem na drugi koniec swiata, to najpierw zawitaj w moje strony. Kaffee czeka:)))
Hi, Rach jest super, ale Mälzer nie do pobicia. Wszystko co ugotuje jest wysmienite, pyszne (sam siebie chwali
a tu u S.Raab http://www.youtube.com/watch?v=hmQ3hCZS8Lc&feature=related
Och Kochana ... !!
Przed 3 laty codziennie przez 10 dni byłam w Aschaffenburgu i ... samotnie pałętłam się po centrum ..
popijąjąc ... przygodnie caffki .. !
Szkoda , ze wcześniej nie znałyśmy się...!
Na zawsze pozostaniesz w mojej pamięci smakowej jako nauczycielka rote grutze ... !
Pozdrawaim serdecznie .... dzieki za linki ...!!!
a ja uwielbiam Stefan Henssler nie wiem czy dobrze napisalam :)
Ja zdecydowanie pierwsza i ostatnio. W jakim mieście jest ta najmniejsza restauracja ?
tu znajdziesz dokladny opis drogi :) http://www.soloperdue.com/
Magicznie romantyczna ta restauracja, a menu zapowiada sie fantastycznie, wszystko z regionalnych, sezonowych, swiezych produktow...
Ja bym wybrała tą pod wodą ale nie wiem czy bym się tam nie udusiła bo mam fobię. Ta na drzewie też super ale ciekawe czy jest tam winda bo sama bym nie zeszła na dół. Też fobia.
as, spokojnie zajdziesz tam pieszo :)http://www.studio5555.de/2009/09/21/yellow-treehouse-restaurant-baumhaus-restaurant-als-werbekampagne/
a tu pod woda, zobacz film http://gentleys.com/unterwasser-restaurant-auf-den-malediven/
....nie dla mnie takie zabawy:(
Faktycznie na tym drzewie nie tak strasznie. Ta pod wodą najfajniejsza ale chyba nie dla mnie:( Dostać się do niej nie tak łatwo
Wszystkie restauracje oproch molocha z Hamburga sa dla mnie super.Restauracje w Tokio z pracujaca tak malpka widzialam kilka dni temu w Galileo.Nie sprawiala wrazenia nieszczesliwej.Najpiekniejsze sa dla mnie lodowe scenerie ale poniewaz jestem cieplolubna wybralabym wloska albo nowozelandzka
Na pierwszym miejscu we Włoszech, potem w śnieżnym hotelu a na końcu Malediwy :)
a w Krużewnikach, w knajpie byliście?
A swoja droga najlepsze to są -"Przekąski-Zakaski" Gesslera przy Krakowskim róg Ossolińskich!Widok przedni.Jedzonko proste,towarzystwo dziwaczne, ale wesołe.
Jeszcze raz sobie poogladalam zdjecia:)
Najgorsza dla mnie jest ta restauracja w Hamburgu, matko, zadnej atmosfery, watpie czy by mnie cokolwiek smakowalo w takiej restauracji...... a w kuchni maja roboty ???:)))))))))))
Ta restauracja w poblizu Tokio i malpa wcale nie jest dla mnie ciekawa. Malpy maja zyc na wolnosci, niestety niektore narody tego nigdy nie zrozumia :(((
Restauracja w Maledivach przypomina mi sterylny bar z fast food. Kurcze nie mogli jakos fajnie to wnetrze zaprojektowac?
Blondynka w USA, napewno sciaga klijentow, jednak brzuszek moze sobie oparzyc, gdyby cos musiala ugotowac .....hihihi
Podoba mi sie sky dinner, chociaz osobiscie bym sie odwarzyla, lubie czuc ziemie pod nogami:)))) Drzewo mamutowe, super, to musi byc przezycie:)
Nio, ja lubie atmosfere, piekne wnetrza, dobra obsluge i wspaniale smaki na jezyku:)))
Zapraszam do stolicy Szwecji i jednej z najstarszych restauracji, drogo niesamowicie, ale warte kazdej kopiejki. Jadlam tam 3 razy, bosze co za przezycie, tego nikt mi nie odbierze:)))))))))
http://eng.operakallaren.se/page.asp?pageID=1206
WOW!!!Piekne wnetrze. Osobiscie jestem wielbicielka klimatu i pysznego jedzenia w krakowskim Wierzynku. Tanio jak na polskie warunki tez nie jest ale co tam!! "Zyje sie raz..."
OOO, Wierzynek pamietam, cudowna atmosfera i bardzo dobre jedzenie, ale bylam tam bardzo dawno:)
ale jak fajnie w tym Wierzynku , juz 2 razy bylam w Zakopanem i za każdym razem przejezdzam przez Krakow ale nie wiedzialam ze taka super restauracja jest :P
1sza mysl : Wlasnej!!!!
2ga mysl: Nowa Zelandia -- a co mi tam zjesc skoro zwiedze caly kraj jak juz tam bede :):):):):):):)
pozdr.....
ja w tej pirwszej na maladiwach a w ogole chcialabym tam pojechac na urop :(
te restauracje widzialam w tv na pro7