Poszukuje pokoju do wynajecia. Bardzo prosze o wszelkie porady, jak to najlepiej zrobic, na co zwrocic uwage, jaki uniknac rozczarowania. Bede wdieczna za kazda rade. Kamila
Na to chyba nie ma złotego środka bo wszystko wychodzi w praniu ale na pewno należy dokładnie wypytać za się płaci z czego można korzystać jak i co. Poza tym ważne czy chcesz wynająć w mieszkaniu studenckim czy przy rodzinie. Po prostu pytaj ile wejdzie nawet jak wyda Ci się mało ważne.
Nie radze wynajmować u starszych Pań słyszałam dużo historyjek na ten temat :)
Z moich własnych doświadczeń odnośnie wynajmowania pokoju (przez dwa lata mieszkałam z właścicielem mieszkania, a przez trzy wspólnie z koleżankami wynajmowałyśmy samodzielne mieszkanie), wynika że najlepiej wynająć mieszkanie z kimś na spółkę. A jeśli nie masz z kim, to poszukaj takiej stancji, gdzie ktoś szuka współlokatora do wynajętego mieszkania. Wtedy odpadają wszelkie problemy z właścicielem, a wszystkie opłaty dzieli się na osoby mieszkające.
W moim przypadku nie sprawdziła się stancja w domku jednorodzinnym, zimą właściciele oszczędzali na ogrzewaniu. Zgadzam się z Dagusią, że nie warto wynajmować u starszych osób, a ewentualnie u osób pracujących bez dzieci. Pozdrawiam
Ja przez pewien czas wynajmowałam pokój u równieśnicy oprócz mnie było tam jeszcze 3 ludków. Było całkiem fajnie ale fakt pierwszej zimy oszczędzała na ogrzewaniu ale kiedy wyszła jej wilgoć grzała na maxa. Na wekendy jej nie było a więc luz był.
Kiedyś - dawno temu - mieszkałam w wynajętym pokoju. Mieszkałam we wspólnym pokoju z koleżanką a właściwie koleżankami /bo kilka ich było/. Na jednej stancji mieszkałam 7 lat, ogólnie nie było źle, ale wtedy i nasze wymagania były, zdaje się, dużo mniejsze. Pokój znalazłam z ogłoszenia i mieszkałam w domku jednorodzinnym. Moje sugestie. Jeśli chcesz wynająć całe mieszkanie to lepiej w blokach, jeśli pokój - to w domkach z niekrępującym wejściem. Trzeba wypytać i ustalić naprawdę wiele szczegółów poza oczywiście ceną oraz ustaleniem czy wynajmuje się pokój umeblowany czy pusty. Takie pytania które mi się nasuwają to: jak z ogrzewaniem i oświetleniem. Czy mieszkanie jest ciepłe , czy stolarka dobra, jak wygląda korzystanie z łazienki, kuchni, co z praniem. Czy gospodarze mają jakieś zastrzeżenia, np. co do przyjmowania i ewentualnie noclegu gości, palenia tytoniu /jeśli palisz/, czy mają jakieś zwyczaje o których powinnaś wiedzieć i je uszanować. Poza tym musisz wiedzieć czy będziesz chciała mieć meldunek i czy gospodarze są na to gotowi, czy chcą podpisać umowę, jaki jest okres wypowiedzenia, płacisz z góry czy z dołu, do ręki czy na konto. Wrócę jeszcze na chwilę do ogrzewania bo to naprawdę ważne, szczególnie w domkach. Myślę, że byłoby nieźle ustalić jaką minimalną temperaturę gwarantują wynajmujący. Warto też wypytać czy przypadkiem nie zechcą nadmiernie oszczędzać na oświetleniu. Moja gospodyni np potrafiła zmienić żarówkę na mniejszą, a po godz. 20.00 nie wolno było prasować. Myślę, że czasem chyba warto dać kilka groszy więcej i żyć w jakichś cywilizowanych warunkach niż np. w wilgotnej suterenie. Co do "technicznej" strony poszukiwania mieszkania. Myślę, że należy przeszukiwać ogłoszenia ale chyba warto też samemu takie ogłoszenie dać. Poza tym najważniejsze to sama rozmowa i oględziny mieszkania.
Lekarza pierwszego kontaktu sobie wybierasz dowolnego. Jest jakieś ograniczenie co do częstości zmian. Przed wyborami trzeba się zarejestrować w urzędzie gminy. Jedyną trudność jaka mnie spotkała w związku z brakiem zameldowania to zapisanie dziecka do renomowanego gimnazjum przecznicę dalej, Choć w ustawie jak byk stoi, że rejon to miejsce zamieszkania a nie zameldowania dziecka.
Lekarza rodzinnego można zmienić 2 razy w roku bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów z tego tytułu. Przy kolejnej zmianie nalezy uiścić opłatę, ale nie jest to jakaś zawrotna kwota.
Poszukuje pokoju do wynajecia. Bardzo prosze o wszelkie porady, jak to najlepiej zrobic, na co zwrocic uwage, jaki uniknac rozczarowania. Bede wdieczna za kazda rade. Kamila
Na to chyba nie ma złotego środka bo wszystko wychodzi w praniu ale na pewno należy dokładnie wypytać za się płaci z czego można korzystać jak i co. Poza tym ważne czy chcesz wynająć w mieszkaniu studenckim czy przy rodzinie. Po prostu pytaj ile wejdzie nawet jak wyda Ci się mało ważne.
Nie radze wynajmować u starszych Pań słyszałam dużo historyjek na ten temat :)
Z moich własnych doświadczeń odnośnie wynajmowania pokoju (przez dwa lata mieszkałam z właścicielem mieszkania, a przez trzy wspólnie z koleżankami wynajmowałyśmy samodzielne mieszkanie), wynika że najlepiej wynająć mieszkanie z kimś na spółkę. A jeśli nie masz z kim, to poszukaj takiej stancji, gdzie ktoś szuka współlokatora do wynajętego mieszkania. Wtedy odpadają wszelkie problemy z właścicielem, a wszystkie opłaty dzieli się na osoby mieszkające.
Ja przez pewien czas wynajmowałam pokój u równieśnicy oprócz mnie było tam jeszcze 3 ludków. Było całkiem fajnie ale fakt pierwszej zimy oszczędzała na ogrzewaniu ale kiedy wyszła jej wilgoć grzała na maxa. Na wekendy jej nie było a więc luz był.
Kiedyś - dawno temu - mieszkałam w wynajętym pokoju. Mieszkałam we wspólnym pokoju z koleżanką a właściwie koleżankami /bo kilka ich było/. Na jednej stancji mieszkałam 7 lat, ogólnie nie było źle, ale wtedy i nasze wymagania były, zdaje się, dużo mniejsze. Pokój znalazłam z ogłoszenia i mieszkałam w domku jednorodzinnym. Moje sugestie. Jeśli chcesz wynająć całe mieszkanie to lepiej w blokach, jeśli pokój - to w domkach z niekrępującym wejściem. Trzeba wypytać i ustalić naprawdę wiele szczegółów poza oczywiście ceną oraz ustaleniem czy wynajmuje się pokój umeblowany czy pusty. Takie pytania które mi się nasuwają to: jak z ogrzewaniem i oświetleniem. Czy mieszkanie jest ciepłe , czy stolarka dobra, jak wygląda korzystanie z łazienki, kuchni, co z praniem. Czy gospodarze mają jakieś zastrzeżenia, np. co do przyjmowania i ewentualnie noclegu gości, palenia tytoniu /jeśli palisz/, czy mają jakieś zwyczaje o których powinnaś wiedzieć i je uszanować. Poza tym musisz wiedzieć czy będziesz chciała mieć meldunek i czy gospodarze są na to gotowi, czy chcą podpisać umowę, jaki jest okres wypowiedzenia, płacisz z góry czy z dołu, do ręki czy na konto. Wrócę jeszcze na chwilę do ogrzewania bo to naprawdę ważne, szczególnie w domkach. Myślę, że byłoby nieźle ustalić jaką minimalną temperaturę gwarantują wynajmujący. Warto też wypytać czy przypadkiem nie zechcą nadmiernie oszczędzać na oświetleniu. Moja gospodyni np potrafiła zmienić żarówkę na mniejszą, a po godz. 20.00 nie wolno było prasować. Myślę, że czasem chyba warto dać kilka groszy więcej i żyć w jakichś cywilizowanych warunkach niż np. w wilgotnej suterenie. Co do "technicznej" strony poszukiwania mieszkania. Myślę, że należy przeszukiwać ogłoszenia ale chyba warto też samemu takie ogłoszenie dać. Poza tym najważniejsze to sama rozmowa i oględziny mieszkania.
Mam pytanie, co z przychodnia lekarska, ubezpieczeniem, wyborami, itd. Jak to wyglada w zwiazku z zameldowaniem (a raczej jego brakiem)?
Lekarza pierwszego kontaktu sobie wybierasz dowolnego. Jest jakieś ograniczenie co do częstości zmian. Przed wyborami trzeba się zarejestrować w urzędzie gminy. Jedyną trudność jaka mnie spotkała w związku z brakiem zameldowania to zapisanie dziecka do renomowanego gimnazjum przecznicę dalej, Choć w ustawie jak byk stoi, że rejon to miejsce zamieszkania a nie zameldowania dziecka.
Lekarza rodzinnego można zmienić 2 razy w roku bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów z tego tytułu. Przy kolejnej zmianie nalezy uiścić opłatę, ale nie jest to jakaś zawrotna kwota.