co mam zrobic zeby usunac plamy z ubranek mojego malucha tj. po marchewce dyni i tych innych kolorujacych. Nic nie chce ich ruszyc, sa moja zmora wrr..Macie jakies sprawdzone wlasne sposoby/odplamiacze?
Moje chlopaki mialy wszystko zapackane glownie jablkami, bo obaj je uwielbiaja do dzis. Nic nie dzialalo, po praniu plamy byly. Jak wiadomo slady po jablkach to jedne z gorszych. Moja mama powiedziala, ze mam te spiochy, body i bluzeczki wygotowac. Zamarlam, bo to wszystko delikatne a na metkach napisane wyraznie ze prac najwyzej w 40C. Plamy jednak dokuczaly mojemu wzrokowi bardziej i wygotowalam ciuchy. Po plamach sluch zaginal. Chyba jedna czy dwie koszulki sie wstapily ale to dlatego, ze nie zauwazylam ze sa z domieszkami czegos tam, co w wys. temper. kurczy sie. Dodam tylko, ze nie piore w proszkach ''znanych'' firm, tylko uzywam te dla alergikow.
Nie miałam tego problemu, choć dzieci jadły koszmarnie. Zawsze do jedzenia ubierałam im śliniaczki. Jak były dzieci większe to zawsze do obiadu przebierałam je w te same ubranie. to było lato więc body,które w końcowym czasie już nie dawały się zapinać w kroczu. Raz bratowa ubrudziła śpiochy mojej córki sokiem dyniowym chyba. Plama sama znikła z czasem po bardzo wielu praniach. Tata zabrudził ze 3 koszulki moich dzieci wiśniami i wyprać ich się nie dało. Świerze plamy możesz spróbować miejscowo wyczyścić spirytusem lub kefirem (o ile nie zaplami). Na forum jakimś przeczytałam, że super jest niemieckie mydło glicerynowe. Jak mąż był w Niemczech to mi kupił i świeże plamy świetnie się piorą.
Widzisz, to nawet nie wiedziałam ze w płynie jest. Musze spróbować gdzieś kupić, ciekawe czy dałoby coś dolanie do prania. Póki co też używam kostki :)
Ja mam takie. Wolę to w kostce. Poczytałam w Google i widzę, że przez internet da się też kupić.Kupione kilka lat temu. Widzę, że teraz opakowanie się zmieniło chyba.
Świeże plamy odrazu zapieram mydełkiem bambino ale w zimnej wodzie.Czasami nawet, odrazu w kuchni, śliniaczek zapieram płynem do naczyń pur i zimną wodą zawsze,Po marchewce plamy znikają na słońcu, którego teraz niestety brak.Po owocach świeże plamy polewamy wrzątkiem.Słyszałam tez cos o kefirze ale co gdzie na co to nie wiem.
Ja w rossmanie kupuje odplamiacze są bardzo dobre jest ich cała seria i mydełko odplamiające też jest. Do trudniejszych plam używam nowego odplamiacza Ariel.Moja córcia jest alergikiem i nic jej po nim nie jest ( podczas prania zawsze ustawiam 2-3 płukania ).
co mam zrobic zeby usunac plamy z ubranek mojego malucha tj. po marchewce dyni i tych innych kolorujacych. Nic nie chce ich ruszyc, sa moja zmora wrr..Macie jakies sprawdzone wlasne sposoby/odplamiacze?
Moje chlopaki mialy wszystko zapackane glownie jablkami, bo obaj je uwielbiaja do dzis. Nic nie dzialalo, po praniu plamy byly. Jak wiadomo slady po jablkach to jedne z gorszych. Moja mama powiedziala, ze mam te spiochy, body i bluzeczki wygotowac. Zamarlam, bo to wszystko delikatne a na metkach napisane wyraznie ze prac najwyzej w 40C. Plamy jednak dokuczaly mojemu wzrokowi bardziej i wygotowalam ciuchy. Po plamach sluch zaginal. Chyba jedna czy dwie koszulki sie wstapily ale to dlatego, ze nie zauwazylam ze sa z domieszkami czegos tam, co w wys. temper. kurczy sie.
Dodam tylko, ze nie piore w proszkach ''znanych'' firm, tylko uzywam te dla alergikow.
Nie miałam tego problemu, choć dzieci jadły koszmarnie. Zawsze do jedzenia ubierałam im śliniaczki. Jak były dzieci większe to zawsze do obiadu przebierałam je w te same ubranie. to było lato więc body,które w końcowym czasie już nie dawały się zapinać w kroczu. Raz bratowa ubrudziła śpiochy mojej córki sokiem dyniowym chyba. Plama sama znikła z czasem po bardzo wielu praniach. Tata zabrudził ze 3 koszulki moich dzieci wiśniami i wyprać ich się nie dało. Świerze plamy możesz spróbować miejscowo wyczyścić spirytusem lub kefirem (o ile nie zaplami). Na forum jakimś przeczytałam, że super jest niemieckie mydło glicerynowe. Jak mąż był w Niemczech to mi kupił i świeże plamy świetnie się piorą.
Potwierdzam, ja zapieram plamy tym mydłem. Super schodzi.
Jest w kostce lub w płynie. Ja osobiście wolę w kostce
Widzisz, to nawet nie wiedziałam ze w płynie jest. Musze spróbować gdzieś kupić, ciekawe czy dałoby coś dolanie do prania.
Póki co też używam kostki :)
Mydla nie kupie niestety, nie wszedzie jest ono dostepne.Co moge uzyc oprocz tego cudonego mydla?
Świeże plamy odrazu zapieram mydełkiem bambino ale w zimnej wodzie.Czasami nawet, odrazu w kuchni, śliniaczek zapieram płynem do naczyń pur i zimną wodą zawsze,Po marchewce plamy znikają na słońcu, którego teraz niestety brak.Po owocach świeże plamy polewamy wrzątkiem.Słyszałam tez cos o kefirze ale co gdzie na co to nie wiem.
dzieki
Ja w rossmanie kupuje odplamiacze są bardzo dobre jest ich cała seria i mydełko odplamiające też jest.
Do trudniejszych plam używam nowego odplamiacza Ariel.Moja córcia jest alergikiem i nic jej po nim nie jest ( podczas prania zawsze ustawiam 2-3 płukania ).