Witajcie kobietki szynka już czeka a ja nigdzie nie mogę znaleźć przepisu na szynkę ale peklowaną w samej soli kuchennej bez peklosoli czy gdzieś znajdę taki przepis pomóżcie.
Na 10 litrów wody 80 dag soli,ale zawsze dodaje trochę soli peklującej żeby szynka po uwędzeniu miała ładny kolor.Bez soli peklującej szynka wychodzi szara.jakby była ze starego mięsa.
Wody się nie zmienia,tylko musi leżec w zimnym pomieszczeniu i trzeba raz dziennie szprycowac,tzn nabieram do dużej strzykawki tej zalewy i wstrzykuje w mieso.Najlepiej jak mieso sie pekluje tydzień,ale było też wędzone po 3-4 dniach.i tę było dobre.
W samej soli to nie jest peklowanie tylko zasalanie. Oczywiście można, tylko po co ? Mięso będzie szare i nieapetyczne. Nie bój się peklosoli - jest tam 3% saletry. A i tak większość azotanów zostaje w wodzie :) a nie w mięsie. Podejrzewam , że więcej azotanów dostaje sie do Twojego organizmu jak zima jesz pędzoną zieleninę (sałata, dymka, etc..) pełną właśnie tych składników ze względu na brak światła. Tabelę peklowania masz tu : http://wedlinydomowe.pl/articles.php?id=1327 No i nie zapomnij dać ziół. Ja daję do szynki pieprz, tymianek, ziele ang., liść laurowy i jałowiec. No i oczywiście czosnek. Jak masz duży kawałek szynki ( zwłaszcza z kością ) to doskonale robi niewielki nastrzyk roztworu do peklowania do środka szynki (zwłaszcza wokół kości).
Dziękuję bardzo za tak precyzyjne odpowiedzi no i właśnie boję się bardzo tych sztucznych konserwantów i dlatego robię szyneczki sama ale też i pędzę szczypiorek na oknie nie mam zbyt dużej wiedzy na ten temat ale konserwanty źle mi się kojarzą.Szyneczki od razu nawstrzykiwałam i dodałam te przyprawy oprócz tymianku i jałowca bo akurat nie miałam.Na kolorze szynek mi nie zależy.Zobaczę jakie mi wyjdą te szyneczki za kilka dni.Jeszcze raz dziękuję.
Witajcie kobietki szynka już czeka a ja nigdzie nie mogę znaleźć przepisu na szynkę ale peklowaną w samej soli kuchennej bez peklosoli czy gdzieś znajdę taki przepis pomóżcie.
Na 10 litrów wody 80 dag soli,ale zawsze dodaje trochę soli peklującej żeby szynka po uwędzeniu miała ładny kolor.Bez soli peklującej szynka wychodzi szara.jakby była ze starego mięsa.
O właśnie o to mi chodziło i ile dni w tym trzymać i czy zmieniać wodę?
Wody się nie zmienia,tylko musi leżec w zimnym pomieszczeniu i trzeba raz dziennie szprycowac,tzn nabieram do dużej strzykawki tej zalewy i wstrzykuje w mieso.Najlepiej jak mieso sie pekluje tydzień,ale było też wędzone po 3-4 dniach.i tę było dobre.
Wodę trzeba zagotować,ja dodaję jeszcze liśc laurowy i ziele angielski.Jak woda przestygnie dodać sól i do zupełnie zimnej zalewy wkładam mięsko.
W samej soli to nie jest peklowanie tylko zasalanie. Oczywiście można, tylko po co ? Mięso będzie szare i nieapetyczne. Nie bój się peklosoli - jest tam 3% saletry. A i tak większość azotanów zostaje w wodzie :) a nie w mięsie. Podejrzewam , że więcej azotanów dostaje sie do Twojego organizmu jak zima jesz pędzoną zieleninę (sałata, dymka, etc..) pełną właśnie tych składników ze względu na brak światła.
Tabelę peklowania masz tu : http://wedlinydomowe.pl/articles.php?id=1327
No i nie zapomnij dać ziół. Ja daję do szynki pieprz, tymianek, ziele ang., liść laurowy i jałowiec. No i oczywiście czosnek. Jak masz duży kawałek szynki ( zwłaszcza z kością ) to doskonale robi niewielki nastrzyk roztworu do peklowania do środka szynki (zwłaszcza wokół kości).
Dziękuję bardzo za tak precyzyjne odpowiedzi no i właśnie boję się bardzo tych sztucznych konserwantów i dlatego robię szyneczki sama ale też i pędzę szczypiorek na oknie nie mam zbyt dużej wiedzy na ten temat ale konserwanty źle mi się kojarzą.Szyneczki od razu nawstrzykiwałam i dodałam te przyprawy oprócz tymianku i jałowca bo akurat nie miałam.Na kolorze szynek mi nie zależy.Zobaczę jakie mi wyjdą te szyneczki za kilka dni.Jeszcze raz dziękuję.