Ja zamrozonego indyka wkladam do bardzo slonej wody i tak prawde mowiac jak on sie w tej wodzie rozmrozi to juz nie potrzebuje duzo przypraw, jest soczysty i slony, ale nie za slony. czasami dorzucam ziarenak pieprzu , ziela , listek laurowy. Niestety nie znam proporcji, jak to sie mowi na oko.
robiłam w zeszłym roku, był pycha, ale oczywiscie przepisu nie zapisałam... buuu
Ja zamrozonego indyka wkladam do bardzo slonej wody i tak prawde mowiac jak on sie w tej wodzie rozmrozi to juz nie potrzebuje duzo przypraw, jest soczysty i slony, ale nie za slony. czasami dorzucam ziarenak pieprzu , ziela , listek laurowy. Niestety nie znam proporcji, jak to sie mowi na oko.
Zalewa może z przepisu Maryli http://gotujebomusze.blogspot.com/2008/11/dziekczynnie-czyli-indykowo.html
tak tak, to chyba cos w tym stylu, wielkie dzięki