Witam, pilnie proszę o pomoc. Pierwszy raz robiłam wczoraj galarete na wieprzowych nóżkach i golonce. Mięsko ładnie się rozgotowało i było kleiste ale i tak dodałam trochę żelatyny (około czubate łyżeczki). I dziś rano sprawdzałam a galareta jnie jest tak mocno stępiała jak powinna. Tzn jest stępiała ale trochę słabo, boję się że będzie się rozlatywała po wyjęciu z pojemniczków. Czy można z tym coś jeszcze zrobić czy już nic się nie da? Proszę o podpowiedź, z góry dzięki wielkie.
Przełóż wszystko do garnka, podłącz mały ogień i rozpuść nóżki.Zagotuj i wyłącz, do wrzątku wsyp 1 łyżkę czubatą suchej żelatyny i dobrze wymieszaj rózgą, żeby sie rozpuściła, potem znów rozlej do miseczek.:)
Dopisano 10-12-24 13:20:41:
To moje nóżki, też dodałam czubata łyżkę żelatyny:)
no ja też się obawiałam...odnośnie mojej galarety.. bo z tej prędkości nie dodałam żelatyny..pierwszy raz mi się to zdarzyło..przypomniałam sobie po fakcie..jak byla już w lodówce..nie dawało mi spokoju.tak chodzilam i kukałam ..sprobować się nie dało..bo wigilia-post..i na szczęście..dziś... rozwiało moje wątpliwości..galaretka wyszła ok.! uratowły ją nóżki.. 4szt.duże..które gotowały się dość długo..a potem dorzuciłam 4udka..duze z kurczaka..mądra rada MR..ale w moim przypadku nie wiem czy mogłabym skorzystac?..bo na dno miseczek wrzuciłam marchewkę..groszek,natkę pietruszki...pozdrawiam
Mamo Różyczki dzięki za szybką odpowiedź :)) ale uff na szczęście okazało się, że jak sprawdzałam to trzy co stały z przodu były bardziej rozlatujące a reszta ok. Jak wyjęłam z pojemniczków w sobotę to się ładnie trzymały na talerzu. Pozdrawiam.
Witam, pilnie proszę o pomoc. Pierwszy raz robiłam wczoraj galarete na wieprzowych nóżkach i golonce. Mięsko ładnie się rozgotowało i było kleiste ale i tak dodałam trochę żelatyny (około czubate łyżeczki). I dziś rano sprawdzałam a galareta jnie jest tak mocno stępiała jak powinna. Tzn jest stępiała ale trochę słabo, boję się że będzie się rozlatywała po wyjęciu z pojemniczków. Czy można z tym coś jeszcze zrobić czy już nic się nie da? Proszę o podpowiedź, z góry dzięki wielkie.
Przełóż wszystko do garnka, podłącz mały ogień i rozpuść nóżki.Zagotuj i wyłącz, do wrzątku wsyp 1 łyżkę czubatą suchej żelatyny i dobrze wymieszaj rózgą, żeby sie rozpuściła, potem znów rozlej do miseczek.:)
Dopisano 10-12-24 13:20:41:
To moje nóżki, też dodałam czubata łyżkę żelatyny:)no ja też się obawiałam...odnośnie mojej galarety.. bo z tej prędkości nie dodałam żelatyny..pierwszy raz mi się to zdarzyło..przypomniałam sobie po fakcie..jak byla już w lodówce..nie dawało mi spokoju.tak chodzilam i kukałam ..sprobować się nie dało..bo wigilia-post..i na szczęście..dziś... rozwiało moje wątpliwości..galaretka wyszła ok.! uratowły ją nóżki.. 4szt.duże..które gotowały się dość długo..a potem dorzuciłam 4udka..duze z kurczaka..mądra rada MR..ale w moim przypadku nie wiem czy mogłabym skorzystac?..bo na dno miseczek wrzuciłam marchewkę..groszek,natkę pietruszki...pozdrawiam
Mamo Różyczki dzięki za szybką odpowiedź :)) ale uff na szczęście okazało się, że jak sprawdzałam to trzy co stały z przodu były bardziej rozlatujące a reszta ok. Jak wyjęłam z pojemniczków w sobotę to się ładnie trzymały na talerzu. Pozdrawiam.