1. Pensja cebula - bierzesz i zaczynasz płakać. 2. Pensja łajdaczka - przychodzi późno, cierpisz, ale nie możesz bez niej żyć. 3. Pensja czarny humor - śmiejesz się, żeby nie płakać. 4. Pensja prezerwatywa - pozbawia cię zarówno inspiracji jak i chęci. 5. Pensja impotenta - opuszcza cię w momencie, gdy najbardziej jej potrzebujesz. 6. Pensja dietetyczna - jesz coraz mniej. 7. Pensja ateisty - wątpisz w jej istnienie. 8. Pensja miesiączka - przychodzi co miesiąc i trwa trzy dni. 9. Pensja burza - nie wiesz, kiedy przyjdzie i ile będzie trwała. 10. Pensja telefon komórkowy - każda następna jest mniejsza. 11. Pensja Walt Disney - taka sama od 30 lat.
Aloalo, no wiesz.....w takiej chwili zadawać takie pytanie.... Ja nie mam żadnej....Pracuję charytatywnie, bo ludziom trzeba pomagać...., więc wybrałam sobie dwoje ludzi własnoręcznie urodzonych i jednego nabytego człowieka, no i im pomagam............., a oni mnie . Ale mam w planach uszczęśliwić jakiegoś pracodawcę moją osobą, żeby on mógł mnie uszczęśliwiać, którąś z podanych przez Ciebie pensji .
A zapytałam Ślubnego, do czego jest...( a raczej była, bo od 1 lutego nie prcuje ) jego pensja podobna i stwierdził, że jego pensja była podobna zupełnie do niczego..., ale po krótkim zastanowieniu doszliśmy do wniosku, że to taka " miesiączka impotenta " była :))))))))))))))) , ale jednak była.....
Ja na szczęście mam obecnie szefową niezmiernie w porządku. I sama też jestem szefową (tylko taką na niższym szczebelku :) ) i na razie nikt z działu nie zwalnia się, więc chyba nie należę do niewyżytych idiotek, co? ;)
A tak serio, to życzę jak najwięcej przekorczeń średniej krajowej, No i spokojnej głowy :)
Otrzymane mailem.
Jaką masz pensję? (z życzeniami lepszej)
1. Pensja cebula - bierzesz i zaczynasz płakać.
2. Pensja łajdaczka - przychodzi późno, cierpisz, ale nie możesz bez niej żyć.
3. Pensja czarny humor - śmiejesz się, żeby nie płakać.
4. Pensja prezerwatywa - pozbawia cię zarówno inspiracji jak i chęci.
5. Pensja impotenta - opuszcza cię w momencie, gdy najbardziej jej potrzebujesz.
6. Pensja dietetyczna - jesz coraz mniej.
7. Pensja ateisty - wątpisz w jej istnienie.
8. Pensja miesiączka - przychodzi co miesiąc i trwa trzy dni.
9. Pensja burza - nie wiesz, kiedy przyjdzie i ile będzie trwała.
10. Pensja telefon komórkowy - każda następna jest mniejsza.
11. Pensja Walt Disney - taka sama od 30 lat.
W moim przypadku miesiaczka i trochę impotent :)
Hmm,może ta "Burza łajdaczka"?
Niezły duet :)
Dobre
a jaką pensję mają najlepiej zarabiajacy? nie widzę jej w tym spisie:)
Moja to numer 5:)
Mamo Różyczki to jest lista z życzeniami lepszej, więc szczęśliwcy dobrze zarabiający zostali pominięci :)
Nie ma takiej pensji, która byłaby za duża..
Potrzeby się zmieniają.
I paradoksalnie Ci co mają więcej - są bardziej zadłużeni...
Nie twierdzę, że jest pensja, która byłaby za duża. Apetyt rośnie w miarę jedzenia :)
czyli każdą da się dopasować do podpunktów -heee
Aloalo, no wiesz.....w takiej chwili zadawać takie pytanie....
.
.
Ja nie mam żadnej....Pracuję charytatywnie, bo ludziom trzeba pomagać...., więc wybrałam sobie dwoje ludzi własnoręcznie urodzonych i jednego nabytego człowieka, no i im pomagam............., a oni mnie
Ale mam w planach uszczęśliwić jakiegoś pracodawcę moją osobą, żeby on mógł mnie uszczęśliwiać, którąś z podanych przez Ciebie pensji
Ja nadal trzymam kciuki za tego pracodawcę :))
No, ale za mnie trochę też...nieee ?
) jego pensja podobna i stwierdził, że jego pensja była podobna zupełnie do niczego..., ale po krótkim zastanowieniu doszliśmy do wniosku, że to taka " miesiączka impotenta " była :))))))))))))))) , ale jednak była.....
A zapytałam Ślubnego, do czego jest...( a raczej była, bo od 1 lutego nie prcuje
Lenko, za Ciebie to ja nawet ściskam kciuki w stopach (dzięki Tobie wiem, że takowe mam :) ). Za Twojego Męża też ścisnę, ok?
No pewnie, że ściskaj ! Nawet możesz przekwalifikować jeszcze kilka innych palców do roli kciuków :)))))))
Nam najbliżej do Pensja Walt Disney
:)) ale przyznasz, że Walt Disney ma w sobie jednak coś pięknego :)
12. Pensja toto lotek
raz 3 tysiące, raz 15 tysięcy (miesięcznie).
Oj, Bahusku... wszyscy wiemy, że trzeba marzyć
No! Gratuluję! Tyż piknie :)
Pensja huragan-po pobraniu nie widzisz kiedy ją wywiało
:)
A ja nie mam pensji, jestem wolnym strzelcem i ile mi wpadnie tyle mam :(
Ja na szczęście mam obecnie szefową niezmiernie w porządku. I sama też jestem szefową (tylko taką na niższym szczebelku :) ) i na razie nikt z działu nie zwalnia się, więc chyba nie należę do niewyżytych idiotek, co? ;)
A tak serio, to życzę jak najwięcej przekorczeń średniej krajowej, No i spokojnej głowy :)