Oddziedziczyłam po mamie takową i ub. roku piekłam na wielkanoc - totalna klęska. Od góry spalona wewnątrz surowa. Ma ktoś doświadczenie z taką formą jak piec? Jak mama żyła, poprostu piekła w piekarniku gazowym i baba była wspaniała, ja mam kuchenkę el. z termoregulatorem. Święta się zbliżają chcę się przećwiczyć, pieczenie. Pozdrawiam. Gosia
oooo,a ja odziedziczyłam żeliwną. Jest piękna i jeszcze nie wypróbowana bo się trochę boję. Tak jak Ty przymierzam się do niej by nie dać plamy na wielkanoc.......i niestety nie mogę Ci pomóc bom sama zielona
Ja też mam taką formę po "praprzodkach" - podczas pieczenia babki drożdżowej czy ucieranej w tej foremce (okrągłej) nie włączam termoobiegu .Mam w kuchence piekarnik elektryczny , najlepiej mi się piecze przy 160-170 ºC ( 50-65 minut).No ale temperatura to indywidualna sprawa piekarnika.Ale zachęcam ( w tym przypadku) do wyłączenia termoobiegu. Pozdrawiam.
Aha , jescze jedno , na początku pieczenia ( ale juz po lekkim nagrzaniu ) wyłączam górną grzałkę , a jak "babsko" urośnie i trochę się podpiecze to wtedy ją ponownie włączam.Wg mnie miałaś za wysoką temperaturę pieczenia. Z wierzchu zrobiŁa sie spieczona skorupa , termoobieg tez ma w tym udziaŁ, a w środku niedopieczone.
Piecz bez termoobiegu! Co nagle, to po diable. Ja tak schrzaniłam wiele ciast, ale się nauczyłam, że piekę w 180 stopnach - góra i dół, a potem w zależności co chcę bardziej zarumienić zmieniam na górę, albo dół, albo właśnie na końcu termoobieg w celu przypieczenia całości.
Oddziedziczyłam po mamie takową i ub. roku piekłam na wielkanoc - totalna klęska. Od góry spalona wewnątrz surowa. Ma ktoś doświadczenie z taką formą jak piec? Jak mama żyła, poprostu piekła w piekarniku gazowym i baba była wspaniała, ja mam kuchenkę el. z termoregulatorem. Święta się zbliżają chcę się przećwiczyć, pieczenie. Pozdrawiam. Gosia
oooo,a ja odziedziczyłam żeliwną. Jest piękna i jeszcze nie wypróbowana bo się trochę boję. Tak jak Ty przymierzam się do niej by nie dać plamy na wielkanoc.......i niestety nie mogę Ci pomóc bom sama zielona
Ja też mam taką formę po "praprzodkach" - podczas pieczenia babki drożdżowej czy ucieranej w tej foremce (okrągłej) nie włączam termoobiegu .Mam w kuchence piekarnik elektryczny , najlepiej mi się piecze przy 160-170 ºC ( 50-65 minut).No ale temperatura to indywidualna sprawa piekarnika.Ale zachęcam ( w tym przypadku) do wyłączenia termoobiegu. Pozdrawiam.
Aha , jescze jedno , na początku pieczenia ( ale juz po lekkim nagrzaniu ) wyłączam górną grzałkę , a jak "babsko" urośnie i trochę się podpiecze to wtedy ją ponownie włączam.Wg mnie miałaś za wysoką temperaturę pieczenia. Z wierzchu zrobiŁa sie spieczona skorupa , termoobieg tez ma w tym udziaŁ, a w środku niedopieczone.
Piecz bez termoobiegu! Co nagle, to po diable. Ja tak schrzaniłam wiele ciast, ale się nauczyłam, że piekę w 180 stopnach - góra i dół, a potem w zależności co chcę bardziej zarumienić zmieniam na górę, albo dół, albo właśnie na końcu termoobieg w celu przypieczenia całości.
Dziękuję wszystkim za pomoc, w sobotę generalna próba.
Gosia