Jak ja pójde sama to nigdy nic sobie nie kupie a to nie moge się zdecydować, a to coś dla mnie za drogie. Zawsze zabieram męża szzcerze doradzi i przy nim nie mam kłopotu jaki kolor bluzki mam wziążć bo on podejmuje decyzje błyskawicznie.
Witam.Jak chodze z mężem to jakoś wszystko zapominam co mam kupić,dobrze,że zawsze robie listę.Dzieci mam małe więc wole ich na zakupy nie zabierać,chyba,że czasem nie mam wyjścia to jedna córkę biorę.Ja wole chodzić sama na zakupy,robie sobie przerwę od tego całego zgiełku w domu.
Uwielbiam robic zakupy z moja Matusia! Przyjezdza do miasta ze swojej sielskiej-anielskiej wsi, mamy swoje ulubione sklepy, nikt mi tak dobrze nie doradzi. Moja Mama ma genialne wyczucie stylu i jest piekna kobieta- czasem czuje sie przy niej jak kopciuch ale ona i tak mnie kocha:) choc wnuczki kocha znacznie bardziej i z kazdych zakupow wraca z jakims drobiazgiem (albo totalna rewolucyjna rzecza) dla Mlodych.
Tylko solo... wyłącznie solo nienawidze jak ktoś mi sie pod nogami pęta .. Wiem czego szukam i czego chcę ... Oczy mam, lustro jest w sklepie ... porad kolezanek czy męza nie potrzebuje .... Jeżeli kupujemy coś dla domu to razem z M .. jak najbardziej . I standartowo z M .. towrzyszę przy jego ciuszkowo - drogeryjno zakupkach .. !
Zdecydowanie wolę sama :) Jak idę z kimś to nic dla siebie nie kupię...nie mogę sie skupić, spieszę się i ogólnie skupiam sie na tej drugiej osobie a nie na tym, że mam wybrac coś dla siebie. No i trudno sie zdecydować...juz coś upatrzę...a tu ktos podsuwa mi cos innego - moze to, może to... i wychodzi an to, ze głupio mi powiedzieć, że to co ten ktos proponuje mi sie nie podoba... to chyba problem z asertywnością... A najgorzej mam z nachalnymi ekspedientkami..wrrr...
No chyba, że chodzi o zakupy dla domu - sprzęty, jedzonko - no to takie zakupy zawsze z mężem :)
Mój małżon odwrotnie, zawsze lubi jak mu sie doradza przy kupowaniu ubrań czy butów :)
Babskie zakupy, czyli takie dla mnie? No to zdecydowanie sama. Nie lubię jak mnie ktoś rozprasza. Muszę się skupić. Czasem wiem co chcę, a czasem zupelnie nie wiem jak coś ma wyglądać i wtedy muszę na spokojnie pochodzić, poogladać, poprzymierzać. Wtedy z zakupu jestem zadowolona :)
mam pytanie,moze banalne,ale jestem ciekawa,na zakupy chodzicie same ,czy lubicie jak ktos wam towarzyszy?Ja lubie chodzic sama,mam na mysli zakupy babskie.
Jak ja pójde sama to nigdy nic sobie nie kupie a to nie moge się zdecydować, a to coś dla mnie za drogie. Zawsze zabieram męża szzcerze doradzi i przy nim nie mam kłopotu jaki kolor bluzki mam wziążć bo on podejmuje decyzje błyskawicznie.
Witam.Jak chodze z mężem to jakoś wszystko zapominam co mam kupić,dobrze,że zawsze robie listę.Dzieci mam małe więc wole ich na zakupy nie zabierać,chyba,że czasem nie mam wyjścia to jedna córkę biorę.Ja wole chodzić sama na zakupy,robie sobie przerwę od tego całego zgiełku w domu.
Chyba,że mam kupić jakąś sukienkę lub bluzkę wtedy bez męża się nie ruszam!
Nieraz sama wolę a nieraz z mężem,ale w większości zakupy robię sama.
Uwielbiam robic zakupy z moja Matusia! Przyjezdza do miasta ze swojej sielskiej-anielskiej wsi, mamy swoje ulubione sklepy, nikt mi tak dobrze nie doradzi. Moja Mama ma genialne wyczucie stylu i jest piekna kobieta- czasem czuje sie przy niej jak kopciuch ale ona i tak mnie kocha:) choc wnuczki kocha znacznie bardziej i z kazdych zakupow wraca z jakims drobiazgiem (albo totalna rewolucyjna rzecza) dla Mlodych.
Tylko w towarzystwie córki, bez męża:)
Tylko solo... wyłącznie solo nienawidze jak ktoś mi sie pod nogami pęta ..
Wiem czego szukam i czego chcę ... Oczy mam, lustro jest w sklepie ... porad kolezanek czy męza nie potrzebuje ....
Jeżeli kupujemy coś dla domu to razem z M .. jak najbardziej .
I standartowo z M .. towrzyszę przy jego ciuszkowo - drogeryjno zakupkach .. !
To dokładnie tak samo jak ja :)
Jeśli chodzi o zakupy do domu, to raczej wspólnie(sprzęty itd)
Lubię zakupy z mężem.
Zdecydowanie wolę sama :) Jak idę z kimś to nic dla siebie nie kupię...nie mogę sie skupić, spieszę się i ogólnie skupiam sie na tej drugiej osobie a nie na tym, że mam wybrac coś dla siebie. No i trudno sie zdecydować...juz coś upatrzę...a tu ktos podsuwa mi cos innego - moze to, może to...
i wychodzi an to, ze głupio mi powiedzieć, że to co ten ktos proponuje mi sie nie podoba... to chyba problem z asertywnością... A najgorzej mam z nachalnymi ekspedientkami..wrrr...
No chyba, że chodzi o zakupy dla domu - sprzęty, jedzonko - no to takie zakupy zawsze z mężem :)
Mój małżon odwrotnie, zawsze lubi jak mu sie doradza przy kupowaniu ubrań czy butów :)
Babskie zakupy, czyli takie dla mnie? No to zdecydowanie sama. Nie lubię jak mnie ktoś rozprasza. Muszę się skupić. Czasem wiem co chcę, a czasem zupelnie nie wiem jak coś ma wyglądać i wtedy muszę na spokojnie pochodzić, poogladać, poprzymierzać. Wtedy z zakupu jestem zadowolona :)
Jak na babskie, to sama i koniecznie muszę mieć dużo czasu.Nie lubię robić zakupów w biegu.